Czy Iran może zaminować całą Zatokę Perską? "Absolutny krach"
Prezydent USA przedłużył ultimatum dla Iranu. Jak komentowała w TOK FM Karolina Cieślik-Jakubiak, wcześniejszą groźbę Donalda Trumpa odebrano, jako zapowiedź "popełnienia zbrodni wojennej".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie ultimatum Donald Trump postawił Iranowi?
- Dlaczego Iran uważa groźby USA za zbrodnię wojenną?
- Co Iran może zrobić w odpowiedzi na groźby USA?
- Jak zaminowanie Zatoki Perskiej wpłynęłoby na rynek ropy?
Prezydent USA Donald Trump poinstruował w poniedziałek ministerstwo wojny, by o pięć dni odroczyło wszelkie amerykańskie ataki na irańskie elektrownie. Dzisiejszej nocy mijał termin postawionego przez Trumpa ultimatum. Żądał on od Iranu wycofania się z zamknięcia cieśniny Ormuz, by przywrócić tranzyt przez ten krytyczny punkt.
- Donald Trump powinien się spodziewać, że Irańczycy nie przystaną na jego szantaż - stwierdziła w "TOK 360" Karolina Cieślik-Jakubiak. Iranistka i orientalistka komentowała sytuację w Iranie jeszcze przed ogłoszeniem przez Donalda Trumpa przesuniętego terminu ultimatum.
W sobotę prezydent USA zapowiedział, że irańskie elektrownie staną się celem ataków, jeśli Teheran nie otworzy całkowicie cieśniny Ormuz dla całego ruchu statków w ciągu 48 godzin. Jak podkreśliła gościni Wojciecha Muzala, Irańczycy odebrali to jako groźbę popełnienia zbrodni wojennej. - Mówimy tu o ataku, którzy przyniósłby przede wszystkim straty po stronie cywilnej - wyjaśniła Cieślik-Jakubiak.
Nowa faza wojny. Jak może odpowiedzieć Iran?
W odpowiedzi na groźby Stanów Zjednoczonych, władze Iranu ostrzegły, że w razie działań militarnych USA mogą przeprowadzić ataki na elektrownie w regionie Bliskiego Wschodu, gdzie znajdują się też amerykańskie bazy, oraz zaminować cały obszar Zatoki Perskiej.
- Możemy przypuszczać, że skala ewentualnego odwetu Iranu będzie analogiczna. Może będzie to atak na infrastrukturę wodną, bądź - jak w zeszłym tygodniu - na atomową infrastrukturę izraelską - oceniła Karolina Cieślik-Jakubiak.
W ocenie rozmówczyni Wojciecha Muzala wojna już weszła w nową fazę, jaką jest atakowanie krytycznej infrastruktury nie tylko na terenach państw, które są bezpośrednio zaangażowane w wojnę, ale też na terytorium państw sojuszniczych, gdzie znajdują się bazy Stanów Zjednoczonych.
- Wydaje się, że teraz ta wojna będzie przybierała trochę inny kształt. W mniejszym stopniu będzie wymierzona w te najważniejsze postaci, a w dużej mierze będzie skupiała się na wyniszczeniu zasobów przeciwnika - stwierdziła ekspertka, wskazując na infrastrukturę energetyczną oraz kluczowe dla państw Zatoki zasoby słodkiej wody.
Zaminowana Zatoka Perska? Rosja się umacnia
Iranistka podkreśliła, że Irańczycy mogą "bawić się" z Zachodem informacjami o ewentualnym zaminowaniu Zatoki Perskiej. - To byłby absolutny krach, jeżeli chodzi o dostawy ropy w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. A to z kolei oznacza umocnienie pozycji Rosji jako głównego eksportera gazu - wyjaśniła Karolina Cieślik-Jakubiak.
- To niuans istotny dla tych, którzy Iran i Rosję widzieli jako sojuszników, a nie konkurentów. Tymczasem Rosja na tej wojnie może - kolokwialnie mówiąc - dużo zarobić - podkreśliła gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP