"Zgłasza się do nas 15 osób tygodniowo". Rośnie zainteresowanie Polek aborcją w Czechach

- Zbieramy informacje o klinikach, które dokonują aborcji mieszkankom Polski. Wspieramy kobiety finansowo, logistycznie i psychologicznie - mówiła na antenie TOK FM Jolanta, członkini kolektywu Ciocia Czesia, który pomaga Polkom chcącym dokonać aborcji w Czechach.
Zobacz wideo

Czeskie media donoszą, że od października ubiegłego roku - kiedy Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej zaostrzył polskie przepisy dotyczące aborcji - setki kobiet udają się za południową granicę, żeby przerwać ciążę. Czeski Senat przygotowuje nowelizację ustawy aborcyjnej z 1986 roku, żeby jeszcze to uprościć i oficjalnie usankcjonować dokonywanie legalnych zabiegów obywatelkom UE. Teraz - ze względu na przestarzałość przepisów - niektóre szpitale i kliniki mają wątpliwości czy mogą dokonywać takich zabiegów. Plany Czechów nie spodobały się politykom PiS, którzy próbowali nawet oficjalnych interwencji, jednak nic nie wskórali.

Polkom, które faktycznie chcą dokonać aborcji w Czechach, pomaga kolektyw Ciocia Czesia. To grupa osób, które mieszkają na stałe w tym kraju. - My zbieramy informacje o klinikach, które dokonują aborcji mieszkankom Polski. Wspieramy finansowo, logistycznie i psychologicznie. Staramy się, żeby proces ten przebiegał w najmniej stresujący sposób - wyjaśniała na antenie TOK FM Jolanta, członkini kolektywu.

Ciocia Czesia działa od listopada ubiegłego roku. - Tygodniowo zgłasza się do nas 15 osób, które potrzebują pomocy. I te liczby ciągle rosną - wskazała Jolanta. Wyjaśniała, że w Czechach w różny sposób przebiega procedura terminacji ciąży w zależności od czasu jej trwania. - Do .tygodnia jest to zabieg medyczny, który trwa kilka godzin, a sama procedura od 15 do 20 minut. Koszt to około 2000 zł. W czasie pandemii w przypadku takich zabiegów nie obowiązywała nawet kwarantanna - mówiła Jolanta.

Inaczej jest w przypadku starszej ciąży. - Po 12. tygodniu procedura jest następująca: należy dostarczyć do szpitala dokumentację medyczną i to tam podejmowana jest decyzja, czy przeprowadzić zabieg. Oczywiście odbywa się to drogą e-mailową. Jeśli jest pozytywna odpowiedź, to trzeba położyć się w szpitalu na dzień do trzech, w zależności od skomplikowania zabiegu - wyjaśniała gościni TOK FM i dodawała, że tutaj koszty są też dużo wyższe. - Zależy to indywidualnie od przypadku, bo to kwestia leków, czy badań - nadmieniła.

Jak mówiła Jolanta, Polki zdecydowanie częściej wybierają Czechy, aby dokonać aborcji za granicą. - To może kwesta przyjazności języka. Wyjechanie z kraju na taki zabieg medyczny jest niezwykle stresujące, tym bardziej, jak nie zna się innych języków obcych. Tutaj Czechy mają przewagę - podkreślała członkini kolektywu Ciocia Czesia.

DOSTĘP PREMIUM