"Polska racja stanu wymaga, abyśmy nie milczeli". Jest oświadczenie sędziów TK w stanie spoczynku

25 sędziów Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku wydało oświadczenie, w którym apelują do premiera Mateusza Morawieckiego, by wycofał wniosek, który złożył do upolitycznionego TK w sprawie zasady wyższości prawa unijnego nad krajowym, zapisanej w Traktacie o Unii Europejskiej.
Zobacz wideo

"Od kilkunastu lat Trybunał Konstytucyjny, zarówno przed, jak i po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, wypowiadał się jednoznacznie i konsekwentnie o nadrzędnym miejscu Konstytucji RP w systemie obowiązujących w naszym państwie źródeł prawa. Stanowisko to łączyło się przy tym ze sformułowaniem zasady przychylności RP dla integracji europejskiej. Potwierdzona i skonkretyzowana została konstytucyjna norma, stosownie do której Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego" - piszą w oświadczeniu sędziowie TK w stanie spoczynku.

Pod dokumentem podpisali się m.in. Ewa Łętowska, Stanisław Biernat, Lech Garlicki, Mirosław Granat, Wojciech Hermeliński, Wojciech Łączkowski, Stanisław Rymar, Andrzej Rzepliński, Jerzy Stępień, Piotr Tuleya i Mirosław Wyrzykowski. 

Sędziowie odnoszą się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdzającym, że działanie zależnej od polityków Izby Dyscyplinarnej jest niezgodne z unijnym prawem. Rządzący Polską - przypomnijmy - nie zamierzają tego wyroku respektować. Zdaniem sędziów TK w stanie spoczynku "nieuzasadnione odejście od dotychczasowej linii orzecznictwa".

Apel do premiera Morawieckiego

3 sierpnia Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie ma zająć się wnioskiem premiera Mateusza Morawieckiego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisów traktatów europejskich. Sędziowie alarmują, że wydanie wyroku uwzględniającego wniosek prezesa Rady Ministrów "będzie równoznaczne z zakwestionowaniem mocy obowiązującej podstawowych przepisów prawa unijnego w Polsce". Dlatego apelują do premiera, by swój wniosek w tej sprawie - z Trybunału Konstytucyjnego wycofał. "Co jest możliwe do czasu rozpoczęcia rozprawy" - przekonują.

Nie pozostawiają też żadnych złudzeń co do tego, że "nadrzędna rola Konstytucji RP nie zostaje w żadnej mierze naruszona, jeśli instytucje unijne żądają poszanowania niezależności sądów i niezawisłości sędziów". To odpowiedź na twierdzenia rządzących, którzy przekonują, że jest inaczej i że unijne instytucje wykraczają poza swoje uprawnienia.

Sędziowie TK podnoszą w swoim oświadczeniu, że zabierają głos, bo polska racja stanu nie pozwala im milczeć. "(...) m.in. od Trybunału Konstytucyjnego zależy, czy obrana w 1989 roku droga rozwoju opartego na zasadzie demokratycznego państwa prawa i integracji z Europą Zachodnią nie zostanie przerwana" - piszą.

Tymczasem Komisja Europejska postawiła Polsce ultimatum: jeśli Polska do 16 sierpnia nie podporządkuje się decyzjom TSUE, Komisja wystąpi o nałożenie na nas sankcji. A te mogą być niezwykle wysokie, płacone za każdy dzień trwania w bezprawiu. Komisja Europejska dała pełnomocnictwo komisarzowi UE ds. sprawiedliwości Didierowi Reyndersowi do podjęcia działań w połowie sierpnia, pomimo trwających wówczas wakacji w instytucjach UE.

DOSTĘP PREMIUM