"Biskupi są jak te koty spasione przez kolejne władze i reagują agresywnie". O kryzysie w polskim Kościele

Polscy hierarchowie usztywniają się na krytykę i zamykają oczy na kryzys, w którym znalazła się ich instytucja, bo żyją "w paradygmacie oblężonej twierdzy". Są jak te spasione koty przez kolejne władze i reagują teraz agresywnie. Ale sytuacja dla hierarchów jest bezlitosna, bo liczba wiernych coraz bardziej się kurczy - mówił w TOK FM mec. Artur Nowak.
Zobacz wideo

W środę został zaprezentowany raport Komisji Eksperckiej dotyczącej działania dominikanina Pawła M. oraz wieloletniego procesu ignorowania przez władze zakonu dominikanów doniesień o nadużyciach tego duchownego. Jak mówił podczas prezentacji raportu Tomasz Terlikowski, Paweł M. stworzył sektę, a jej uczestników "ustawiał w taki sposób, że oni prawie nie spali, ciągle się modlili". - Jego głos był dla nich głosem Boga. Separował ich od rodzin i przyjaciół. Wymuszał porzucenie studiów. Po wielu tygodniach bez snu i ciągłej przemocy, uczestnicy przestawali normalnie funkcjonować. Była też przemoc fizyczna, całonocne bicie pasem dominikańskim, a także przemoc seksualna - relacjonował.

Prezentacja raportu zbiegła się w czasie z publikacją książki "Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele". Jej autorzy - teolog i były jezuita Stanisław Obirek i prawnik Artur Nowak - mówili w TOK FM, że to książka m.in. o systemowym kryciu pedofilii w Kościele katolickim, o niekontrolowanych przez nikogo finansach w tej instytucji i o kryzysie, z którego nie tak łatwo będzie Kościołowi wyjść. - Choćby z tego względu, że mamy wyrwę pokoleniową. Młodzi ludzie nie chodzą na religię, rodzice nie chrzczą swoich dzieci. A więc "depozyt wiary" nie zostanie przekazany. Pójdziemy tą drogą, którą poszedł Zachód - ocenił Artur Nowak.

Jak dodał, polscy hierarchowie usztywniają się na krytykę i zamykają oczy na kryzys, w którym znalazła się ich instytucja, bo żyją "w paradygmacie oblężonej twierdzy". - Są jak te spasione przez kolejne władze koty i reagują teraz agresywnie. Ale sytuacja dla hierarchów jest bezlitosna, bo liczba wiernych coraz bardziej się kurczy - mówił.

Autorzy książki zwracali uwagę, że dotąd biskupi chowali się za dwoma mitami - świętego Jana Pawła II i niezłomnej instytucji, która pokonała komunizm w Polsce. - Biskupi przyzwyczaili się do tego, że wszystko mają, że to im się należy, bo to są kombatanci, którzy wygrali z komunizmem. Niekoniecznie nimi są, bo część z nich współpracowała ze Służbą Bezpieczeństwa, choćby kardynał Gulbinowicz - przypomniał mec. Nowak. 

- W Polsce największą przysługę Kościołowi wyrządził komunizm, choć brzmi to jak herezja. Zamroził procesy rozrachunkowe wobec tej instytucji. Więc okazuje się, że ten mit Kościoła, który sprzeciwiał się komunizmowi, jest teraz nadwyrężany. Bo była to organizacja, która najskuteczniej współpracowała z reżimem - ocenił prof. Obirek.

Z kolei nawiązując do mitu Jana Pawła II, Obirek dodał: - My w tej książce odsłaniamy gospodarstwo Jana Pawła II, w którym panuje straszny chaos, gdzie systemy awansów są mroczne. Od końca XIX w. papieże obrośli nimbem nieomylności, a Jan Paweł II to mistrzowsko wykorzystywał, ale otaczał się ludźmi, którzy sprawili, że Kościół się straszliwie skompromitował, nie tylko w Polsce - zakończył gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM