advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Hejt na Owsiaka. Lewicka: Słowa są jak niewielkie dawki arszeniku

jagor, IAR
3 min. czytania
24.01.2025 06:37
W czasach rządów PiS telewizja publiczna walczyła z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy i Jurkiem Owsiakiem. Teraz robią to TV Republika i telewizja wPolsce24. - Mnożą absurdalne zarzuty - oceniła w najnowszym odcinku "TOK Stories" Karolina Lewicka.
|
|
fot. tokfm.pl
  • Policja zatrzymała już cztery osoby w związku z groźbami pod adresem Jerzego Owsiaka.
  • Twórca Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ocenił, że w tym roku mamy do czynienia z 'niewyobrażalnym hejtem';
  • Karolina Lewicka przypomina, że za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy na Owsiaka szczuto, korzystając z TVP;
  • Teraz centrum tego zjawiska przeniosło się tam do TV Republika i telewizji wPolsce24.

Zbliżający się 33.finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dla wielu jest dorocznym świętem polskiej dobroczynności. Ale są tacy, dla których to czas ataków, oskarżeń i hejtu. W najnowszym odcinku "TOK Stories" Karolina Lewicka przyjrzała się kampanii hejtu wobec twórcy WOŚP-u. - Na początku stycznia Jurek Owsiak upublicznił informacje, że grożono mu śmiercią. Nie raz nie dwa ktoś zadzwonił do siedziby fundacji i powiedział, że go zastrzeli. Ktoś inny napisał, że trzeba go zutylizować - opowiadała dziennikarka TOK FM. Lewicka przypomniała, że do tej pory w związku z grożeniem Owsiakowi zatrzymano cztery osoby.

Kiedyś media publiczne wiodły prym. TV Republika przejęła pałeczkę

- Nie ma chyba wątpliwości, że tego typu mowa nienawiści jest inspirowana politycznie. Przez osiem długich lat na Owsiaka i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy szczuł PiS. Wykorzystywał do tego telewizję publiczną pod wodzą Jacka Kurskiego - przypomniała. W latach 2015-2023 o Orkiestrze i Owsiaku mówiło się tak "albo źle, albo wcale". Zakaz współpracy z Orkiestrą miały spółki Skarbu Państwa i służby mundurowe.

Co latami ukrywał ksiądz Piotr? 'Już nie jesteśmy zdani na łaskę Kościoła'

Niestety problemy dotyczące atakowania WOŚP-u i Jerzego Owsiaka nie skończyły się po utracie władzy przez PiS. - Teraz pałeczkę przejęły telewizje sympatyzujące z Prawem i Sprawiedliwością, czyli telewizja Republika i wPolsce24. Na przykład mnożą absurdalne zarzuty, że pieniądze, które zostały zebrane w ramach zbiórki dla powodzian, nie trafiły do poszkodowanych, choć pomoc jest efektywnie udzielana, a cała polityka finansowa jest przejrzysta - wyjaśniła. Telewizja Republika ruszyła też z akcją, by jej widzowie "nie dawali na Owsiaka" (czyli leczenie chorych dzieci), tylko wpłacali te pieniądze na nowe studio tej stacji.

Jerzy Owsiak: 'Podłość nie zna żadnych granic'. Twórca WOŚP o 'niewyobrażalnym hejcie'

Hejt i nagonka na Owsiaka. "Słowa jak małe dawki arszeniku"

- Kreowany jest wizerunek tzw. kliki Owsiaka, czyli grupy ludzi - na czele z Jurkiem Owsiakiem, którzy dorobili się, ustawili się życiowo na Orkiestrze. Owsiak ciągle opowiada o tym, że czyta w komentarzach, że jest posiadaczem wielu willi i pokaźnego majątku - mówiła Lewicka, dodając, że wszystko ma na celu zohydzenie prezesa fundacji WOŚP w oczach opinii publicznej.

Wszystko to dzieje raptem kilka lat po tym, jak taka właśnie mowa nienawiści "zebrała śmiertelne żniwo". - W 2019 roku podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy został zamordowany prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Kiedy teraz obecna prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz solidaryzowała się z Jurkiem Owsiakiem, to dosłownie po kilku dniach także zaczęła otrzymywać groźby śmierci - przypomniała dziennikarka TOK FM.

Według Lewickiej przy okazji hejtu na Owsiaka warto przypomnieć myśl Viktora Klemperera. - Że słowa są jak niewielkie dawki arszeniku. Połykane początkowo zdają się nie szkodzić, ale po pewnym czasie ujawnia się ich trująca moc. Klemperer wiedział, co mówi, był badaczem języka III Rzeszy - spuentowała.