Chersoń w rękach Rosjan. Mer prosił, żeby "nie strzelano do ludzi"

Ukraińskie władze podały w czwartek nad ranem, że po ciężkich walkach Rosjanie przejęli kontrolę nad Chersoniem. Mer miasta Ihor Kołychajew poinformował, że w budynku miejskiej administracji rozmawiał z przedstawicielami rosyjskich sił, aby poprosić, by "nie strzelano do ludzi" - relacjonuje AFP.
Zobacz wideo

Szef władz obwodu chersońskiego Hennadij Łahuta wezwał na Telegramie mieszkańców Chersonia, by pozostali w domach, ponieważ "okupanci (rosyjscy) są we wszystkich dzielnicach miasta i są bardzo niebezpieczni".

"Mamy ogromne trudności ze zbieraniem i chowaniem ciał ofiar, dostawami żywności i leków (...), udzielaniem pomocy w wypadkach" - poinformował Kołychajew. Zapewnił, że w rozmowach z przedstawicielami rosyjskich sił nie "poczynił żadnych obietnic", poinformował też o wprowadzeniu nocnej godziny policyjnej.

W środę wieczorem Kołychajew powiedział, że Rosjanie są na ulicach miasta i utorowali sobie drogę do ratusza. Wkrótce potem portal Euromaidan PR podał, że na ulicach Chersonia toczą się walki, a ukraińskie siły obrony terytorialnej starają się odbić miasto.

Atak Rosji na Ukrainę [RELACJA NA ŻYWO]

Chersoń zdobyty przez Rosjan

 Wcześniej w środę rosyjskie siły ogłosiły, że opanowały miasto, czemu zaprzeczyły władze Ukrainy.

Chersoń to największe miasto, jakie do tej pory - od 24 lutego - przejęli Rosjanie. W położonym na południowym wschodzie Ukrainy mieście mieszka ponad 300 000 ludzi.

Jak poinformowały wczoraj (2 marca) władze w Kijowie od początku inwazji rosyjskiej na Ukrainę zginęło blisko 6 000 żołnierzy rosyjskich.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM