,
Obserwuj
Świat

Afery i skandale w Parlamencie Europejskim. Na liście zamieszanych europosłów są Polacy

oprac. tokfm.pl
2 min. czytania
31.01.2024 16:34
Blisko jedna czwarta polityków zasiadających w Parlamencie Europejskim jest zamieszana w różne afery i skandale. Międzynarodowe śledztwo dziennikarskie podsumowało wszystkie "wątpliwe zachowania" deputowanych. Na liście są Polacy, m.in. Beata Szydło i Ryszard Czarnecki.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Spośród 704 europosłów bieżącej, zbliżającej się do końca kadencji, aż 163 zamieszanych jest w różne afery i skandale. Te wyliczenia to efekt międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego holenderskiej redakcji 'Follow the Money' , która przy współpracy dziennikarzy z całej Europy (w Polsce było to OKO.press ) podsumowało zachowania polityków z całej Unii Europejskiej.

Okazało się, że różnego rodzaju skandali związanych z deputowanymi ostatnich dwóch kadencji Europarlamentu (lata 2014-2024) są setki. W grę wchodzą najróżniejsze sprawy od korupcji przez nadużycie władzy po molestowanie. Politycy wątpliwej reputacji trafiają się w całej Unii, a różnego rodzaju media opisały ponad 250 spraw, w które zamieszanych było 163 aktualnych europarlamentarzystów. Wśród nich są skazani jak włoska posłanka do PE z ramienia Forza Italia, Lara Comi, która czeka na apelację na wolności, ale także Grek Joannis Lagos, który odbywa karę 14 lat pozbawienia wolności i równocześnie jako europoseł bierze udział w pracach parlamentu online. Wciąż trwa śledztwo przeciwko wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego Evie Kaili, która najprawdopodobniej wzięła pieniądze od rządów Kataru i Maroka. Policjanci w ramach tzw Katargate " zabezpieczyli 720 tys. euro w banknotach o nominale 50 euro znalezione w walizce wypchanej butelkami i pieluchami dla 21-miesięcznej wówczas córki Kaili.

Wśród wymienionych polityków są też Polacy. Przede wszystkim Ryszard Czarnecki, który miał kłopoty związane z fałszowaniem dokumentów podróży (tzw. kilometrówek ), fikcyjnym zatrudnianiem asystentów, podejrzanym wyjazdem na obserwacje wyborów w Azerbejdżanie, a nawet szerzeniem propagandy indyjskiego rządu. W azerbejdżańskiej przygodzie towarzyszył Czarneckiemu inny polski europoseł Kosma Złotowski. Z kolei inni politycy PiS Beata Szydło i Grzegorz Tobiszewski znaleźli się na liście z powodu masowych wpłat, jakie na ich kampanie wyborcze robili pracownicy państwowych gigantów energetycznych, którzy stanowiska dostali już za rządów Prawa i Sprawiedliwości.