,
Obserwuj
Gospodarka

Tego dawno nie było. Glapiński zaskoczył. "Niewiarygodne"

3 min. czytania
07.12.2023 15:50
Szok i niedowierzanie - tak krótko można skomentować ostatnią w 2023 roku konferencję szefa Narodowego Banku Polskiego. Nie dziwiło to, co mówił Adam Glapiński, ale jak przebiegało spotkanie z dziennikarzami.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek po godz. 15 rozpoczęła się konferencja szefa NBP prof. Adama Glapińskiego, której celem jest wyjaśnienie decyzji Rady Polityki Pieniężnej, dotyczącej stóp procentowych. Dzień wcześniej RPP zdecydowała pozostawić wysokość stóp procentowych pozostaje na tym tym samym poziomie 5,75 proc.

- Dane, które napłynęły od ostatniego posiedzenia, nie zmieniają zasadniczo naszej oceny sytuacji ani perspektyw makroekonomicznych w Polsce. W otoczeniu naszej gospodarki koniunktura jest osłabiona - wskazał Adam Glapiński Adam Glapiński zapowiedział również, że Polska osiągnie cel inflacyjny (tj. 2,5 proc.) w ciągu dwóch najbliższych lat. Obecnie inflacja wynosi 6,5 proc. - Prognozy NBP pokazują że inflacja w Polsce w kolejnych kwartałach będzie sukcesywnie spadać - powiedział w czwartek na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński.

Dodał, że spadek inflacji będzie wolniejszy niż wcześniej, kiedy spadła ona od lutego br. z 18,4 proc. do 6,5 proc. w listopadzie, ale ten spadek będzie postępować. - Jakie są nasze argumenty za spadkiem inflacji? Mimo sygnałów ożywienia dynamika aktywności gospodarczej jest niska, wzrost PKB jest delikatny, mówiąc językiem ekonomistów - luka popytowa jest ujemna. Poza tym wcześniejsze silne zacieśnienie polityki pieniężnej, przede wszystkim dokonane przez podniesienie stóp, choć nie tylko, przyczyniło się do schłodzenia akcji kredytowej. Nawet jeśli widać sygnały ożywienia, to akcja kredytowa nadal jest wygaszona - powiedział prezes NBP.

Glapiński przed Trybunał Stanu? 'Traktuje NBP jak swój prywatny folwark'

Dlaczego tak krótko?

Comiesięczne wystąpienia szefa NBP należą już do tradycji, a czwartkowa konferencja była najpewniej ostatnią tego typu przed przed objęciem stanowiska premiera przez Donalda Tuska. Być może właśnie z tego powodu wystąpienie trwało rekordowo krótko, bo tylko ok. 10 minut.

Nikt na świecie nie mówi tak długo jak Adam Glapiński. 'Raz bawi, raz uczy, ale niewiele z tego wynika'

"Niewiarygodne. Prezes NBP Adam Glapiński mówił ok. 10 min i przeszedł do drugiej części, czyli pytań od dziennikarzy, co zazwyczaj zaczynało się po 1,5 h lub po godzinie" - przekazała na platformie X Alicja Defratyka. Ekonomistka nie kryła zdziwienia.

Równie zaskoczony był dziennikarz TOK FM Maciej Głogowski. "Skutek dyskusji o TS dla Adama Glapińskiego jest taki, że Pan prezes się boi. Taka podsumuję grudniową konferencję po posiedzeniu RPP" - ocenił.

Adam Glapiński przed Trybunał Stanu?

Groźba stanięcia przed Trybunałem Stanu zawisła nad prezesem NBP Adamem Glapiński po tym, jak o nieprawidłowościach w banku centralnym poinformował członek zarządu banku centralnego Paweł Mucha. To były pracownik kancelarii prezydenta Dudy. Mucha wytknął prezesowi m.in. że "kopie protokołów posiedzeń RPP nie są w ogóle udostępniane co najmniej części członkom zarządu NBP". Ocenił, że "w praktyce działania organów NBP dochodzi do istotnych i mających kluczowe znaczenie dla funkcjonowania banku centralnego przekroczeń".

Postępowanie przed komisją sejmową w sprawie postawienia prezesa Narodowego Banku Polskiego przed Trybunałem Stanu może rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>