To koniec panowania producenta Ozempicu? Jest poważny problem
- Ten odcinek będzie o zmianie. Zmianie na pierwszym miejscu w kategorii: najbardziej wartościowa europejska firma;
- O ile Stany Zjednoczone technologią stoją, o tyle Europa stoi luksusem i lekami;
- Powiemy dlaczego producent Ozempicu, najbardziej pożądanego na świecie leku na odchudzanie, stracił palmę pierwszeństwa. I kto na pierwsze miejsce wraca.
LVMH - fabryka luksusu, koncern należący do najbogatszego Europejczyka, Francuza Bernarda Arnaulta, kiedyś - najbogatszego człowieka świata. Właściciel takich marek jak Louis Vuitton, Dior, Kenzo, Givenchy, szampan Moet, drogerie Sephora. Koncern pokazał właśnie swoje wyniki za ubiegły rok, całkiem zresztą niezłe, aczkolwiek chłodno przyjęte na giełdzie. Mimo to, jego akcje od kilku tygodni rosną, co może świadczyć o ożywieniu w segmencie luksusu. To ożywienie napędzają głównie klienci z Europy i Stanów Zjednoczonych, natomiast kluczowi dla firmy bogaci klienci z Chin wciąż trzymają się za portfele i historią są już czasy, kiedy bogacące się chińskie społeczeństwo zakupy robiło na wyścigi i na niczym nie oszczędzało. Na pniu sprzedawały się astronomicznie drogie akcesoria, luksusowe kosmetyki, szyte w pojedynczych egzemplarzach suknie wieczorowe największych francuskich domów mody.
'Czerwone strefy' na Dolnym Śląsku. Skąd i kiedy będą wysiedlać mieszkańców?
Mimo to, francuska fabryka luksusu ma się trochę lepiej, a jest postrzegana jako wyznacznik kondycji całej branży dóbr luksusowych. Ostatnio w centrum Nowego Jorku z wielką pompą otwarła flagowy sklep kultowej, choć już nieco zapomnianej jubilerskiej marki Tiffany, którą LVMH przejęło w 2021 roku za prawie 16 miliardów dolarów. To, że w branży jest coraz lepiej, potwierdzają też niezłe wyniki właścicieli marki jubilerskiej Cartier czy odzieżowej Burberry. I właśnie ten - może jeszcze nie wiatr, ale silniejszy podmuch w żagle branży - doprowadził do zmiany na pierwszym miejscu najcenniejszych europejskich firm.
Uciekli do Polski z kraju 'potwora'. 'Nie zazdroszczę Ukraińcom, że są tutaj tak widoczni'
Rynkowa wartość koncernu LVMH dobiła do czterystu miliardów dolarów, dzięki czemu wrócił na pierwsze miejsce i znów stał się największą europejską firmą giełdową. I choć bywało lepiej, bo dwa lata temu wartość firmy przebiła pół biliona dolarów, to bardzo daleko nam tu w Europie do amerykańskich gigantów technologicznych, którzy osiągają po 3 biliony dolarów kapitalizacji rynkowej. Ale skoro mamy nowego, ma w zasadzie wracającego europejskiego lidera, to co stało się z dotychczasowym?
Te produkty znikną z naszych talerzy? Restauratorzy w kropce
Producent Ozempicu strącony z tronu
Stracił pozycję po tym, jak w ubiegłym roku jego wartość skurczyła się o 70 miliardów dolarów - do 375 miliardów. To duński NovoNordisk, firma produkująca leki na odchudzanie, w tym najpopularniejszy na świecie Ozempic. Na fali popularności tych leków firma rosła jak na drożdżach, do tego stopnia, że - uwaga! - przerosła państwo, w którym działa. Tak jest, NovoNordisk stał się dzięki Ozempicowi większy niż cała reszta duńskiej gospodarki! Wszystko szło jak po maśle, aż do momentu, w którym pod koniec ubiegłego roku firma podała niekorzystne dla rynków wyniki badań nad nowym lekiem. W jeden dzień akcje tąpnęły o ponad 20 procent po tym, jak okazało się, że nowy, eksperymentalny lek na odchudzanie CapriSema wywołał spadek masy ciała u pacjentów o niespełna 23 procent. Wynik może wydawać się niezły, tyle że w prognozach firma przewidywała, że dzięki temu specyfikowi pacjenci zrzucą 25 procent swojej wagi. W moment odchudziło to wartość całej firmy - jej akcje notowane są teraz o 40 procent niżej niż jeszcze pół roku temu. Skąd taka reakcja?
Ukryte miejsce w Bieszczadach. 'Zostawiali nam tylko spaliny, teraz to się zmienia'
Mimo solidnej sprzedaży preparatów na odchudzanie, inwestorzy z niepewnością patrzą czy NovoNordisk, wraz ze swoim największym konkurentem - amerykańskim Eli Lilly, będą w stanie dalej solidnie zarabiać. Pojawiają się też pytania, czy duński gigant będzie w stanie dalej sprzedawać tyle do Stanów Zjednoczonych - a to tam jest największy rynek - gdyby Donald Trump, w związku ze sprawą Grenlandii, nałożył cła na duńskie produkty. To może przynajmniej tymczasowo podnieść cenę Ozempicu - z jednej strony, dla wyników firmy, to dobrze, ale z drugiej - pacjenci przyjmujący lek mogą takiej podwyżki nie udźwignąć. Zresztą, sprawa jest już tematem rozmów duńskiej premier z szefostwem NovoNordisk.
A na koniec - porównanie skali - europejskiej i amerykańskiej. Kiedy ostatnio w jeden dzień, po doniesieniach o chińskiej sztucznej inteligencji NVidia straciła 600 miliardów dolarów rynkowej kapitalizacji, to w dzień straciła więcej niż warte są największe europejskie firmy. Podczas kiedy my mówimy o rynkowych wartościach rzędu 400 miliardów dolarów, amerykański gigant, który po katastrofie na akcjach NVidii wrócił na pierwsze miejsce - a więc producent iPhone'ów Apple wart jest ośmiokrotnie więcej niż największa firma w Europie. I już pojawiają się spekulacje, kiedy Apple może przebić kosmiczne 4 biliony dolarów wartości.
Ta inwestycja budzi wściekłość Niemców. Polscy przedsiębiorcy reagują. 'Nie ma zgody'
Posłuchaj podcastu!