,
Obserwuj
Lubelskie

Miała zostawić dziecko i gdzieś sobie pójść. "Była kompletnie pijana". Co dalej z dwulatkiem?

oprac. Karolina Wiśniewska
1 min. czytania
24.10.2023 10:32
Lubelska policja interweniowała w sprawie nietrzeźwej 35-latki i jej dwuletniego synka. Kobieta miała w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Teraz ma odpowiedzieć za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
|
|
fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

O sprawie powiadomili policję świadkowie, którzy zauważyli małe dziecko wraz z kobietą wyglądającą na nietrzeźwą. Wszystko działo się na dworcu PKS. W pewnym momencie, jak relacjonują funkcjonariusze, kobieta miała pozostawić chłopca na ławce i sama gdzieś pójść.

Na miejsce skierowano patrol. Policjanci potwierdzili zgłoszenie - szybko znaleźli 35-latkę oraz jej dwuletniego syna.

Kobieta była kompletnie pijana. Badanie alkomatem wykazało ponad 3 promile alkoholu

. Jak dodają, dziecko było zaniedbane.

Ciało młodej kobiety w warszawskim hotelu. 'Stwierdzono udział osób trzecich'

Kobieta to obywatelka Ukrainy. Została zatrzymana. Chłopiec natomiast trafił pod opiekę medyków. Wdrożono procedurę niebieskiej karty. Ponadto o sprawie został już poinformowany sąd rodzinny, który ma zdecydować o dalszej opiece nad dwulatkiem.

35-latka musi liczyć się z zarzutami za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Może jej grozić kara do 5 lat więzienia

- informują lubelscy policjanci.

Zabójstwo w Gdyni. 'Przeczuwaliśmy, że coś się może stać'. Czwarty dzień poszukiwań