,
Obserwuj
Lubelskie

Prezydent z PiS idzie na wojnę z ministerstwem. "Zostaliśmy zlani"

Anna Sapieha, TOK FM
4 min. czytania
09.01.2025 06:35
Władze Chełma pozywają Ministerstwo Kultury - dowiaduje się TOK FM. W tle jest zaplanowana za czasów poprzedniej władzy budowa Muzeum Rzezi Wołyńskiej i Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego, z której nowa władza się wycofała. Ale prezydent Chełma - związany z Prawem i Sprawiedliwością - nie zamierza odpuścić.
|
|
fot. Krzysztof Radzki/East News
  • Pozew został złożony w ostatnim dniu grudnia 2024 roku w Sądzie Rejonowym w Chełmie.
  • Miasto twierdzi, że umowa zawarta z MKiDN ws. budowy Muzeum Rzezi Wołyńskiej i Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego nadal obowiązuje. Ministerstwo jest innego zdania.
  • Muzeum Rzezi Wołyńskiej - Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego to miała być jedna ze sztandarowych inwestycji Prawa i Sprawiedliwości. Chodziło o stworzenie instytucji poświęconej tragicznym wydarzeniom na Wołyniu z 1943 roku.

Chełmem - już drugą kadencję - rządzi Jakub Banaszek, prezydent związany z Prawem i Sprawiedliwością i przez tę partię popierany. Od dawna nie kryje, że zależy mu na budowie w Chełmie Muzeum Rzezi Wołyńskiej - Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego. Po tym, jak na początku roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wycofało się z zawartej z miastem umowy na stworzenie i współprowadzenie muzeum, prezydent Chełma zapowiadał pozew. Dziś już wiemy, że na zapowiedziach się nie skończy.

Jak przekazał TOK FM rzecznik prezydenta Chełma Damian Zieliński, pozew został złożony w ostatnim dniu grudnia 2024 roku w Sądzie Rejonowym w Chełmie. Miasto wnosi w nim o ustalenie obowiązywania stosunku prawnego w sprawie umowy zawartej 27 listopada 2023 roku (już po przegranych przez PiS wyborach), która zakłada współprowadzenie i finansowanie Muzeum Rzezi Wołyńskiej.

- Ta umowa została przed rokiem wypowiedziana przez Ministerstwo Kultury, natomiast po analizach prawnych, których dokonaliśmy, uznajemy, że było to wypowiedzenie bezskuteczne, które nie wywołuje skutków prawnych - mówi Zieliński. Dlatego miasto i jego władze chcą, by to sąd rozstrzygnął, czy umowa ciągle obowiązuje, czy też nie. - Czekamy na wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy - dodaje nasz rozmówca.

"Korzystamy z przysługujących nam praw i nikt nie powinien się dziwić. Urzędnicy MKiDN ostrzegali Ministra, że tak będzie (dysponuje tymi dokumentami, zostały złożone w Sądzie)" - napisał na Facebooku - komentując złożenie pozwu - prezydent Chełma. "Z wniesieniem sprawy do Sądu czekaliśmy do ostatniego dnia. Proponowaliśmy mediacje, prosiliśmy o spotkanie. Zostaliśmy całkowicie zlani. Dostaliśmy adnotację, że budowa Muzeum jest przedwczesna i nieprzemyślana" - wskazał Jakub Banaszek.

Co na to Ministerstwo Kultury?

Jeszcze kilka tygodni temu, gdy pytaliśmy ministerstwo o pozew, dostaliśmy odpowiedź, że nic o tym nie wiadomo. Dziś sytuacja jest już inna. Ministerstwo Kultury niezmiennie stoi jednak na stanowisku, że umowa została rozwiązana z dniem 31 grudnia 2024 r.

"Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wypowiedział umowę pismem z dn. 16.01.2024 r., a w odpowiedzi na korespondencję Prezydenta Chełma, w piśmie z dn. 16 lutego 2024 r. utrzymał tę decyzję w mocy" - przekazało nam krótko biuro prasowe resortu kultury.

Nie dają za wygraną w sprawie centrum Kaczyńskiego. Włączył się Nawrocki

Czym miało być Muzeum Rzezi Wołyńskiej?

Muzeum Rzezi Wołyńskiej - Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego to miała być jedna ze sztandarowych inwestycji Prawa i Sprawiedliwości w polskiej kulturze. Umowę w sprawie jej współtworzenia podpisali prezydent Chełma i ówczesny minister kultury Piotr Gliński. Chodziło o stworzenie instytucji poświęconej tragicznym wydarzeniom na Wołyniu z 1943 roku.

Już po wyborach - mimo przegranej PiS - Piotr Gliński potwierdził prezydentowi Chełma, że przeznaczy na ten cel 180 milionów złotych, czyli 90 procent kosztów inwestycji. Wcześniej miasto kupiło nawet działkę na ten cel, z zabudowaniami za około pięć milionów złotych.

- Choć w Chełmie mogłoby powstać takie muzeum, to niestety całej sprawie towarzyszyły złe intencje wynikające z polityki historycznej PiS. I co jest bardzo ważne, a co do tej pory nie było podnoszone, w Chełmie nie ma odpowiedniej merytorycznej kadry do stworzenia takiego muzeum - mówił w TOK FM mieszkający w Chełmie historyk prof. Adam Puławski. - Specjaliści mieszkają w Lublinie, Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu. Natomiast w Chełmie działa bardzo mocne środowisko tzw. Kresowian, któremu daleko do idei pojednania polsko-ukraińskiego. Wydaje się, że pomysł muzeum był ukłonem wobec tego środowiska. Uważam zatem decyzję obecnego ministra [o rozwiązaniu umowy - red.] za słuszną - dodał.

Szczegóły umowy na budowę muzeum i centrum im. Kaczyńskiego

W umowie zawartej przez władze Chełma z ministrem Glińskim - do której treści dotarliśmy - zapisano m.in., że muzeum miałoby być "wspólną samorządową instytucją kultury". Wskazano też, że "minister i miasto zobowiązują się zapewnić muzeum środki finansowe w formie dotacji podmiotowej niezbędne, do prowadzenia działalności statutowej". O jakich kwotach mowa? W latach 2024-2026 miasto miało przekazać na działanie muzeum 100 tys. zł, a minister - 900 tys. zł. W 2027 roku zarówno miasto, jak i ministerstwo dałyby już po milionie złotych, a od 2028 roku oba podmioty zobowiązały się do przekazywania Muzeum Rzezi Wołyńskiej - corocznie - po dwa miliony złotych.

Dodatkowo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w latach 2024-2027 miało przekazać na wydatki inwestycyjne, związane z adaptacją nieruchomości na potrzeby muzealne, dotację celową w kwocie 162,9 mln zł, a miasto miało dołożyć w tym czasie 18,1 mln zł na "adaptację kompleksu zabudowań zespołu dawnego szpitala wojskowego przy ul. Hrubieszowskiej 102 w Chełmie na siedzibę Muzeum Pamięci Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Chełmie oraz wykonanie ekspozycji muzealnej".