Pieniądze za dostęp do prezydenta? "Jest to ewidentnie oferta korupcji"
W "Poranku TOK FM" komentowano weekendowe doniesienia ws. spotkań z prezydentem Nawrockim, za które biznesmeni mieliby słono zapłacić. Katarzyna Przyborska i dr. Kinga Wojtas oceniły, co ustalenia dziennikarzy Radia Zet i "Newsweeka" mówi o standardach polskiej polityki i ludziach otaczających prezydenta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy mieliśmy do czynienia z korupcją polityczną?
- Czy Karol Nawrocki kreuje się na "hiperpatrona prawicy"?
Rozmówczynie Macieja Kluczki zwracały uwagę, że nawet samo stworzenie wrażenia, iż wpływ na władzę można uzyskać za pieniądze, może mieć poważne konsekwencje dla zaufania do polityki.
- Powinniśmy być cholernie ostrożni. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. To nam dużo mówi na temat zaplecza prezydenta i jego kancelarii. Jakiekolwiek podejrzenie o tego typu działanie, że można sobie coś kupić, niezależnie, czy jest to wycenione w postaci wycieczki na Majorkę, czy też na 100 tys. dolarów - jest ewidentnie ofertą korupcji. - tak komentowała całą sytuację Katarzyna Przyborska.
Publicystka podkreślała, że nie chodzi wyłącznie o to, czy rzeczywiście doszło do transakcji, lecz także o samo wytworzenie wrażenia, że decyzje polityczne mogą być przedmiotem handlu.
Dr Kinga Wojtas zwracała z kolei uwagę na to, kto miałby korzystać z takich pieniędzy i czemu miałyby one służyć. Pytała, czy chodzi o budowanie politycznej siły prezydenta, czy o interesy jego współpracowników. Jej zdaniem prezydent nie ustawia się dziś w roli lojalnego współpracownika prezesa Kaczyńskiego, lecz raczej próbuje budować się, jako "hiperpatron" całej prawicy.
Całej rozmowy Macieja Kluczki z komentatorkami posłuchasz w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM