Debaty Trzaskowskiego z Nawrockim nie będzie? "Warunki są jasne"
- 1 czerwca Polki i Polacy wybiorą prezydenta. W drugiej turze wyborów spotkają się Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki;
- Debata kandydatów na prezydenta ma się odbyć w TVP już w najbliższą środę 21 maja. Ale nadal nie wiadomo, czy Karol Nawrocki weźmie w niej udział;
- "Rozmowy cały czas trwają" - mówi w TOK FM Zbigniew Bogucki. Jak wskazał poseł PiS, kluczowy jest udział dwóch kolejnych stacji;
W środę o godz. 20 ma się odbyć debata przed drugą turą wyborów prezydenckich organizowana przez TVP, TVN24 i Polsat. Sztab Rafała Trzaskowskiego potwierdził udział. Sztab Karola Nawrockiego podał, że poinformuje o decyzji w poniedziałek.
- Dyskutujemy o tej debacie. Warunki są bardzo czyste, jasne, oczywiste - to znaczy, że wszystkie pięć największych stacji informacyjnych powinno ją zorganizować, w tym także wPolsce24 i TV Republika - mówił w TOK FM Zbigniew Bogucki z Prawa i Sprawiedliwości.
Dopytywany, czy jeżeli TVP nie zgodzi się na udział kolejnych stacji, to Karol Nawrocki i tak się stawi, wskazał, że ten brał jak do tej pory udział w każdej debacie. - Karol Nawrocki nie boi się nikogo, a na pewno nie boi się Rafała Trzaskowskiego. Nigdy się też nie uchyla, jak Rafał Trzaskowski, który zdezerterował np. z Końskich - podkreślił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.
Polityk zastrzegł, że PiS będzie robić wszystko, by mieć do czynienia z demokratyczną kampanią i aby debata była organizowana przez wszystkie "pięć największych ośrodków medialnych". - Bo to chodzi też o szacunek dla wyborców. Dlaczego ci, którzy oglądają wPolsce24 czy Republikę mają być wyrzuceni poza nawias? Przy czym nie chodzi tu też o to, że ktoś łaskawie udostępni sygnał - podkreślił gość TOK FM.
- Ale Karol Nawrocki przyjdzie na debatę, jak nie będzie Republiki i wPolsce? - dopytywała Wielowieyska.
- Rozmowy cały czas trwają - odpowiedział krótko Bogucki.
"Puszczenie wszelkich hamulców w obozie Donalda Tuska"
Jak zapewnił w TOK FM Michał Wawer z Konfederacji, na marsz Karola Nawrockiego się nie wybiera. Stwierdził, że wynika to "z czystej kalkulacji". - Wygrana Rafała Trzaskowskiego byłaby gorsza dla Polski. Byłaby puszczeniem wszelkich hamulców w obozie Donalda Tuska. Byłaby zagrożeniem dla polskiej suwerenności, gospodarki i interesu narodowego - tłumaczył w 'Wyborach w TOK-u'.
Żakowski wzywa Tuska do dymisji. 'To jest klęska'
Poseł Konfederacji mówił, że Nawrocki byłby potencjalnie lepszym prezydentem. Ocenił jednak, że gdyby to on wygrał wyścig do Pałacu Prezydenckiego, to spodziewać się należy "dużo kontynuacji tego, co mamy pod prezydenturą Andrzeja Dudy". - Niestety nadal będzie przechodzić wiele szkodliwych ustaw. Ale jednak najbardziej absurdalne lewicowe wynalazki będzie - mam nadzieję w stanie zawetować - mówił. I wymienił m.in. adopcję dzieci przez pary jednopłciowe, "aborcję na życzenie", podniesienie podatków.