Jelenia Góra wstrząśnięta zabójstwem 11-latki. Ujawniono nowe fakty
Policja ujawniła treść zgłoszenia mężczyzny, który miał być świadkiem bójki, po której doszło do śmierci 11-latki z Jeleniej Góry. Tragedią jest wstrząśnięte całe miasto. - Bardzo wiele osób mówiło mi, że są w szoku - relacjonował w TOK FM Hubert Głuch z "Gazety Wyborczej".
Jelenia Góra wstrząśnięta zabójstwem 11-latki. Ujawniono nowe fakty
"Przed śmiercią 11-latki z Jeleniej Góry policja otrzymała zgłoszenie o bójce między dwójką dziewcząt" - potwierdziła w rozmowie z Interią podinsp. Edyta Bagrowska z KMP w Jeleniej Górze. Zdarzenie miał widzieć świadek, który poinformował policję.
Ciało 11-latki znaleziono w poniedziałek przy ul. Wyspiańskiego, nieopodal miejscowej szkoły. We wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska poinformowała, że w sprawie zatrzymano 12-latkę. Obie dziewczynki chodziły do tej samej szkoły, znały się z widzenia. Nie jest znany motyw.
W Jeleniej Górze był we wtorek Hubert Głuch z wrocławskiej "Gazety Wyborczej". Jak relacjonował w "TOK 360" wszyscy są wstrząśnięci tą tragedią. - Bardzo wiele osób mówiło mi, że są w szoku. Spotkałem też babcie, które mówią, że ich wnuczki, wnuczkowie chodzą do tej szkoły, że dziś mają zajęcia z psychologiem, który też ma tę sprawę w jakiś sposób dzieciom przekazać. Bardzo się martwią, kilka osób miało łzy w oczach, opowiadając mi o tych wydarzeniach lub nawet płakało przy mnie - mówił w rozmowie z Filipem Kekuszem.
Źródło: Interia/PAP/TOK FM