advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Mazowieckie

Gruzińskie gangi jak Pruszków i Wołomin? "Do lat '90 jeszcze nam daleko"

zsz
3 min. czytania
12.02.2025 14:18
Rząd mówi o wzroście przestępczości ze strony cudzoziemców przebywających w Polsce, premier zapowiada deportacje. Czy grozi nam powrót do lat '90? W ocenie byłego wiceszefa MSWiA gen. Adama Rapackiego "na szczęście jeszcze daleko do tych czasów". Choć na horyzoncie czyha - jego zdaniem - kolejne zagrożenie.
|
|
fot. Karina Krystosiak/REPORTER

 

  • Premier Donald Tusk zadeklarował, że resorty sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych i administracji przygotują uproszczoną i szybką procedurę deportacji przestępców z Polski. To odpowiedź na doniesienia o coraz szerszej działalności w Polsce gangów ze Wschodu, zwłaszcza z Gruzji;
  • Gen. Adam Rapacki wskazał w TOK FM, że zorganizowane grupy przestępcze działają przede wszystkim w dużych aglomeracjach, a ich członków cechuje duża brutalność. "(...) Częściej popełniają przestępstwa, od których się już trochę odzwyczailiśmy" - powiedział były zastępca Komendanta Głównego Policji oraz były wiceminister spraw wewnętrznych;
  • Zdaniem eksperta problem z gangami może pogłębić się po zakończeniu wojny w Ukrainie;
  • W ocenie gen. Rapackiego - by skutecznie walczyć z gangami obcokrajowców, konieczne są zmiany w polskiej policji. Chodzi o podwyżki, ale także umożliwienie powrotu z emerytur bardziej doświadczonym policjantom.

 

"Przestępczość w polskim wydaniu zmalała", gangi ze Wschodu rosną w siłę

- Przygotowujemy z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem plan dalszych zdecydowanych reakcji na przestępczość obcokrajowców w Polsce, szczególnie przestępczość zorganizowaną i w agresywnych formach - poinformował szef MSWiA Tomasz Siemoniak. To reakcja na polecenie premiera Donalda Tuska, który wcześniej zapowiedział uproszczoną i szybką procedurę deportacji przestępców z Polski. - Każdy, kto gości w Polsce, korzysta z naszej gościny, i w sposób brutalny narusza prawo, będzie deportowany z Polski - oznajmił szef rządu.

W kontekście przestępczości zorganizowanej obcokrajowców mówi się zwłaszcza o obywatelach Gruzji, jednak - jak podkreślił w TOK FM gen. Adam Rapacki - nie są oni jedyną nacją figurującą w policyjnych statystykach.

- Przestępczość w polskim wydaniu znacznie zmalała. Cudzoziemcy przyjeżdżają do nas ze Wschodu, przebywają nielegalnie i popełniają przestępstwa, szczególnie na terenie dużych aglomeracji - jak Warszawa. Specjalizują się głównie w przestępstwach kryminalnych. To są kradzieże samochodów, rozboje - wyliczał były zastępca Komendanta Głównego Policji oraz były wiceminister spraw wewnętrznych, który był gościem "Pierwszego Programu" w TOK FM.

Jak przyznał były policjant - sam prawie padł ofiarą takiej kradzieży. - Dwa lata temu próbowano ukraść mój samochód spod domu na ogrodzonym terenie. Nie udało się, bo kluczyki były dobrze zabezpieczone. Po dwóch latach policja zatrzymała międzynarodową grupę przestępczą z udziałem przestępców ze Wschodu. Policja w tym postępowaniu przypisała tej grupie ponad sto aut - opowiadał gen. Adam Rapacki w rozmowie z Szymonem Kępką.

Kradzieże i rozboje to jednak nie wszystko, bo - jak wskazał gość TOK FM - grupy przestępców ze Wschodu charakteryzuje przede wszystkim duża brutalność. - Częściej używają przemocy i częściej popełniają przestępstwa, od których się już trochę odzwyczailiśmy, czyli na przykład rozboje w mieszkaniu z przypalaniem czy znęcaniem się nad ludźmi po to, żeby uzyskać jakieś wartościowe rzeczy - wskazał gen. Rapacki.

Dlatego Bodnar tylko zawiesił prokuratora od 'zamachu stanu'. Wszystko przez Dudę'

Co zrobić, żeby lata 90. nie wróciły? "Proces kształcenia dobrego policjanta to długie lata"

Czy wobec tego grozi nam powrót do lat 90. - dekady zorganizowanych grup przestępczych jak gang pruszkowski czy ten z Wołomina? W ocenie byłego wiceszefa MSWiA "na szczęście jeszcze daleko do tych czasów". Choć na horyzoncie czyha - jego zdaniem - kolejne zagrożenie, które wynika z ewentualnego zakończenia rosyjskiej agresji na Ukrainie.

- Po zakończeniu wojny niestety pojawia się w obrocie bardzo dużo broni, materiałów wybuchowych oraz cała masa ludzi, którzy ostatnie lata spędzili na wojnie i nie mają pomysłu, co z sobą dalej zrobić. Można się więc spodziewać, że byli uczestnicy wojen mogą popełniać przestępstwa - prognozował ekspert.

Gen. Rapacki wyjaśniał, że zorganizowane grupy przestępcze obcokrajowców są szczególnie trudne do zinfiltrowania, podsłuchiwania oraz namierzenia. Dlatego walka z nimi wymaga reorganizacji w szeregach polskiej policji. - W ramach podwyżek trzeba zróżnicować wynagrodzenia tak, żeby premiować w pionie kryminalnym. Warto byłoby też zachęcić starych doświadczonych dochodzeniowców, kryminalnych, żeby - zamiast dorabiać np. w firmach ochroniarskich - wrócili do służby. To nie zadzieje się z dnia na dzień, że raptem znajdziemy świetnych ludzi. Proces kształcenia dobrego policjanta kryminalnego to są długie lata - mówił gen. Adam Rapacki w TOK FM.