,
Obserwuj
Polska

Zarzuty dla Rosjanina. Chodzi o kierowanie grupą szpiegowsko-dywersyjną

PAP
3 min. czytania
02.12.2025 11:32

Lubelski wydział Prokuratury Krajowej wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów 28-letniemu obywatelowi Rosji za organizowanie działalności rosyjskiego wywiadu w Polsce i kierowanie grupą szpiegowsko-dywersyjną. Podejrzany nie przebywa w Polsce; poszukiwany jest listem gończym.

fot. Artur Szczepanski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Zarzuty dla Rosjanina za kierowanie grupą szpiegowsko-dywersyjną; 
  • Według ustaleń - przy pomocy komunikatora Telegram - założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze terrorystycznym, która składała się z co najmniej 30 osób; 
  • Podejrzany Michaił Mirgorodski nie przebywa w Polsce. 

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak we wtorkowym komunikacie poinformował, że śledczy razem z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie zarzutów 28-letniemu obywatelowi Rosji, Michaiłowi Wiktorowiczowi Mirgorodskiemu.

Z ustaleń śledczych wynika, że w 2023 roku zorganizował on działalność rosyjskiego wywiadu w Polsce oraz kierował zorganizowaną grupą przestępczą wykonującą działania szpiegowskie, sabotażowo-dywersyjne i propagandowe.

Prowadzący śledztwo lubelski wydział PK wydał postanowienie o przedstawieniu mu pięciu zarzutów. Według ustaleń - przy pomocy komunikatora Telegram - założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze terrorystycznym, która składała się z co najmniej 30 osób.

Ponadto prokuratura zarzuciła mu zorganizowanie i kierowanie w Polsce działalnością rosyjskiego wywiadu. Jak ustalono, zlecał członkom grupy działania wywiadowcze, jak np. obserwację pojazdów i statków wojskowych, montowanie nadajników GPS, montowanie urządzeń umożliwiających transmisję danych z obiektów infrastruktury krytycznej (w tym lotnisk, dworców kolejowych, obiektów wojskowych, terminalu na polsko-ukraińskim przejściu granicznym). Według śledczych podejrzany zlecał również działania dezinformacyjne i propagandowe, w tym m.in. rozklejanie ulotek prorosyjskich, antyukraińskich i antynatowskich.

W komunikacie podano, że Rosjanin ma też zarzut dotyczący nakłaniania członków grupy do przeprowadzenia akcji dywersyjnej polegającej na wykolejeniu pociągu. Czyn zakwalifikowano jako przestępstwo o charakterze terrorystycznym.

Zdaniem śledczych podejrzany nakłaniał członków grupy także do stosowania przemocy i gróźb wobec obywateli Ukrainy oraz Białorusi. Jak ustalono, zlecał dokonywanie pobić oraz podpalenia mienia - w tym nieruchomości i samochodów - przy użyciu tzw. koktajli Mołotowa. Ostatni zarzut dotyczy finansowania -  przy pomocy giełd kryptowalutowych - przestępstw o charakterze terrorystycznym.

Jest list gończy i czerwona nota Interpolu

Podejrzany Michaił Mirgorodski nie przebywa w Polsce, wobec czego nie udało się go zatrzymać, a prokurator nie mógł z jego udziałem wykonać czynności procesowych, w tym ogłosić mu zarzutów - wyjaśnił prok. Przemysław Nowak. W sierpniu 2025 roku prokurator skierował do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód wniosek o zastosowanie wobec Rosjanina tymczasowego aresztowania, który został rozpatrzony pozytywnie.

- Prokurator wszczął poszukiwania podejrzanego listem gończym oraz podjął czynności zmierzające do wszczęcia poszukiwań międzynarodowych czerwoną notą Interpolu - dodał prok. Nowak. 

Redakcja poleca

Prowadzone od 2023 roku śledztwo dotyczy grupy przestępczej realizującej na terenie Polski na rzecz rosyjskiego wywiadu działania szpiegowskie, sabotażowo-dywersyjne i propagandowe. Funkcjonariusze ABW zatrzymali łącznie 16 osób (12 obywateli Ukrainy, trzech obywateli Białorusi, jednego obywatela Federacji Rosyjskiej). Wszyscy zatrzymani przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli obszerne wyjaśnienia. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał oskarżonych, wymierzając im kary pozbawienia wolności do sześciu lat.

Śledztwo było jednak kontynuowane. Obecnie prowadzone jest przeciwko ośmiu osobom (trzem obywatelom Białorusi, dwóm obywatelom Rosji i po jednym obywatelu Ukrainy, Polski i Litwy). Większości z tych osób nie udało się ogłosić zarzutów, ponieważ nie przebywają w Polsce.

Źródło: PAP

Redakcja poleca