"Bardzo nieprzyjemnie" podczas RBN. "Prezydent kilka kropel benzyny dorzucił"
- Obie strony się zaplątały w tej całej sytuacji. Ale cieszy mnie to, że był taki głos rozsądku, który płynął od niektórych polityków na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, że niepotrzebne jest przepychanie się, kto miał rację. Tylko trzeba dojść do takiego porozumienia, żeby wszystkie strony uznawały wyroki TK - mówił w TOK FM poseł Polski 2050.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co działo się na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego?
- Czy istnieje szansa na porozumienie wokół Trybunału Konstytucyjnego?
Zgromadzenie ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego przyjęło we wtorek budżet i wylosowało skład, który zajmie się sprawą odsuniętych od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. To kolejny odcinek batalii o TK. Nie wszyscy zgadzają się, że było kworum i sędziowie podjęli te decyzje zgodnie z prawem.
- To nie ma znaczenia, kto ma rację w tym całym sporze. Chodzi o to, żebyśmy znaleźli wreszcie rozwiązanie. Musimy zapomnieć o tym, że prezydent siłowo wchodził do Trybunału, o tym, że była policja pod TK. Każdy popełnia jakiś błąd. I tutaj nie jest walka jeden na jeden, bo jeżeli jeden "wygra" Trybunał, to przegra Polska. Bo za chwilę będzie problem, jak to dalej realizować, jak uznawać wyroki. A chodzi o to, żeby Polacy wreszcie mieli spokój, a nie wieczną szarpaczkę między stronami - przekonywał w "Poranku TOK FM" poseł Paweł Śliz.
Wymiana ciosów na RBN
We wtorek odbyła się też Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Rozmówca Tomasza Sekielskiego relacjonował, że spotkanie zaczęło się "bardzo nieprzyjemnie" - od bardzo mocnego ataku prezydenta na premiera. - A ja przypomnę, że pan prezydent kilka kropel benzyny do tego pożaru dorzucił. Bo jeżeli władza wykonawcza siłą wchodzi do władzy sądowniczej i jest na to przyklaskiwanie, to zaraz posłowie zaczną wdzierać się na salę rozpraw i dokonywać wpływu na wyroki o alimenty, o eksmisję, o rozwody, o sprawy karne, a tak to nie powinno wyglądać - mówił wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Polska 2050.
Zdaniem Śliza na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego "było czasami dość mocno". Ale ciosy padały z jednej i z drugiej strony. - I to pokazuje, że obie strony się zaplątały w tej całej sytuacji. Ale cieszy mnie to, że był taki głos rozsądku, który płynął od niektórych polityków, że niepotrzebne jest przepychanie się, kto miał rację. Tylko trzeba dojść do takiego porozumienia, żeby wszystkie strony uznawały wyroki TK - podkreślił.
Po spotkaniu premier Donald Tusk zadeklarował, że jest gotowy na spotkanie z prezydentem w cztery oczy. - Myślę, że to dobre rozwiązanie i że tu powinni panowie się dogadać dla Polski. Jak szczujemy jednych Polaków na drugich Polaków, to do niczego to nie doprowadza - podsumował polityk Polski 2050.
Źródło: TOK FM