,
Obserwuj
Świat

Polacy latają na Bliski Wschód po wybuchu wojny. Sikorski skomentował

PAP
2 min. czytania
09.03.2026 20:22

Od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się 736 osób, w tym 37 dzieci: 97 osób pojechało do Kataru, 271 do Omanu, 368 do ZEA - podał szef MSZ Radosław Sikorski powołując się na dane Straży Granicznej. Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika - podkreślił.

Międzynarodowy Port lotniczy w Dubaju
Międzynarodowy Port lotniczy w Dubaju
fot. Albin Marciniak/East News

Polacy latają na Bliski Wschód po wybuchu wojny. Sikorski skomentował

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje loty w regionie. Polskie MSZ od dłuższego czasu ostrzegało przed wyjazdami na Bliski Wschód.

W poniedziałek rano rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że dotąd do Polski z Bliskiego Wschodu powróciły 8064 osoby dzięki 44 lotom. MSZ konsekwentnie odradza wyjazdy na Bliski Wschód i wydaje ostrzeżenia po tym jak Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran.

Sikorski zwrócił w poniedziałek uwagę, że mimo tych ostrzeżeń nadal są osoby, które wyjeżdżają do krajów, w których może być niebezpiecznie.
"Wedle danych Straży Granicznej, od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się: 97 osób do Kataru, 271 do Omanu, 368 do ZEA, w tym 37 dzieci poniżej 15 lat" - podał szef MSZ we wpisie na platformie X.
"Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - skomentował Sikorski. 

Źródło: PAP 

Redakcja poleca