,
Obserwuj
Świat

Michał Kołodziejczak wchodzi do Sejmu z listy KO, ale przegrał z kandydatem z PiS-u

Anna Siek
3 min. czytania
17.10.2023 08:18
35-letni Michał Kołodziejczak karierę polityczną zaczynał w 2014 roku, jako radny PiS-u. Rozgłos zdobył tworząc AgroUnię. A w tegorocznych wyborach startował z listy Koalicji Obywatelskiej.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Jak podaje Państwowa Komisja Wyborcza na stronie wybory.gov.pl , na lidera AgroUnii w okręgu konińskim (nr 37) zagłosowały 44 tys. 62 osoby. Osiągnął w ten sposób najlepszy wynik z Koalicji Obywatelskiej, ale przegrał z 'jedynką' z PiS-u Zbigniewem Hoffmanem, który zdobył 47 594 głosy.  

Najświeższe wyniki wyborów. KO przebiła szklany sufit. PiS ciągle traci

Michał Kołodziejczak. Kręta polityczna droga

Pierwszy polityczny sukces - pochodzącego z Sieradza Michała Kołodziejczaka - to wywalczenie w 2014 roku mandatu radnego w gminie Blaszki. Startował z listy Prawa i Sprawiedliwości, ale szybko rozstał się z partią Jarosława Kaczyńskiego. Już w 2015 został wyrzucony za organizowanie protestów. I właśnie protesty stały się znakiem rozpoznawczym działalności publicznej Kołodziejczaka.

W 2018 roku powołał Unię Warzywno-Ziemniaczaną. Protestował wtedy m.in. przeciwko polityce rządu w sprawie walki z wirusem afrykańskiego pomoru świń. W protestach organizowanych przez Kołodziejczaka brało udział coraz więcej rolników. Były one też coraz bardziej widoczne i dokuczliwe. Michała Kołodziejczaka zaczęto nawet nazywać 'młodym Lepperem'. Ale jak sam stwierdził, wolałby być nazywany 'Justinem Bieberem polskiego rolnictwa'.

7 grudnia 2018 roku Kołodziejczak zarejestrował stowarzyszenie AgroUnia. Organizacja regularnie dawała i daje znać rządzącym, organizując liczne protesty, blokady , wysypując na ulice jabłka, jaja, kapustę. AgroUnia protestowała przeciwko niskim cenom skupu płodów rolnych , sposobowi, w jaki rząd walczy z ASF, eksportowi nawozów do Ukrainy , ale też przeciwko podwyżkom stóp procentowych .

O charyzmie Michała Kołodziejczaka mówiła w TOK FM prof. Maria Halamska, kierowniczka Zakładu Socjologii Wsi Polskiej Akademii Nauk. - To ruch nowoczesnych rolników, jak niektórzy mówią: farmerski. Sam lider tego ruchu jest osobą sympatyczną i ma dar zjednywania sobie ludzi. Myślę, że zrobił też duże wrażenie na mieszkańcach wielkich miast. Zwłaszcza panie są nim oczarowane. Ma charyzmę, którą potrafi wykorzystać - oceniła.

'Ma dar zjednywania sobie ludzi. Zwłaszcza panie są nim oczarowane'. Jakie polityczne szanse ma lider Agrounii?

W styczniu 2021 roku eksperci z kanadyjskiego CitizenLab poinformowali, że Michał Kołodziejczak był szpiegowany Pegasusem . Lider AgroUnii przekonywał w TOK FM, że służby nie ograniczyły się w jego przypadku jedynie do użycia Pegasusa. Mówił o wyciągniętym zamku w samochodzie, uchylonych drzwiach w drugim aucie. - To straszenie, chłopie nie rób tego, co robisz, bo źle skończysz - ocenił.

Wybory 2023. Michał Kołodziejczak i AgroUnia z KO

Przed tegorocznymi wyborami Kołodziejczak długo szukał najlepszego pomysłu na dostanie się do Sejmu. W grudniu 2022 deklarował w TOK FM, że AgroUnia pójdzie do wyborów samodzielnie . Potem był sojusz AgroUnii z Porozumieniem, którego szefową (po Jarosławie Gowinie) została Magdalena Sroka . Współpraca trwała ledwie trzy miesiące. W czerwcu ogłosił w TOK FM, że 'udało się dopiąć sojusz razem z prezydentem Starachowic Markiem Materkiem'. - Chcemy pokazać, że AgroUnia będzie budowała od samego dołu z grupą samorządowców, ludzi ze świata nauki i medycyny, ludzi, którzy budują politykę w samorządach – mówił w rozmowie z Jackiem Żakowskim. Ale i to była jedynie chwilowa współpraca. Spekulowano, że AgroUnia może dołączyć do Trzeciej Drogi, za czym miało lobbować Polskie Stronnictwo Ludowe. Ale nic z tego nie wyszło , bo na 'nie' była Polska 2050 Szymona Hołowni.

A 16 sierpnia Donald Tusk ogłosił, że Michał Kołodziejczak w wyborach do Sejmu wystartuje z list Koalicji Obywatelskiej. Lider AgroUnia dostał 'jedynkę' w Koninie . - To jest stan wyższej konieczności. Zrobimy wszystko, by odbić wieś PiS-owi. Nie tylko wieś - mówił Kołodziejczak, podkreślając, że współpraca AgroUnii z KO to 'nowa, nieszablonowa akcja, bo w Polsce trzeba zmian, zbyt dużo spraw w Polsce jest do zrobienia'. Alians z Koalicją Obywatelską nie wszystkim rolnikom się spodobał. Rolnicy z Lubelszczyzny, z którymi rozmawiała reporterka TOK FM, nie kryli zaskoczenia i rozczarowania decyzją o współpracy Kołodziejczaka z KO. - Zawiodłem się bardzo - usłyszała dziennikarka od jednego z rozmówców.

'Odebrałem kilkadziesiąt telefonów. Wszyscy mówią to samo'. Rolnicy zaskoczeni startem Kołodziejczaka

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>