Białoruski sąd skazał Andrzeja Poczobuta na 8 lat więzienia
W środę sąd w Grodnie skazał na 8 lat więzienia Andrzeja Poczobuta, działacza polskiej mniejszości na Białorusi i dziennikarza. Proces polityczny aktywisty i dziennikarza rozpoczął się 16 stycznia.
'Potępiamy niesprawiedliwy wyrok wydany przez sąd autorytarnego państwa. Andrzej Poczobut to polski i białoruski patriota. Stoimy za nim i będziemy stać. Nadejdzie dzień kiedy wolny Andrzej Poczobut i białoruscy Polacy będą mogli żyć na wolnej Białorusi' - skomentował w mediach społecznościowych rzecznik polskiego MSZ Łukasz Jasina.
Poczobut - członek zarządu zdelegalizowanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi i znany dziennikarz, współpracujący m.in. z 'Gazetą Wyborczą' i TVP Polonia - od 25 marca 2021 r. przebywa w białoruskim areszcie. Był oskarżony z dwóch artykułów kodeksu karnego Białorusi o 'wzniecanie nienawiści' oraz wzywanie do sankcji i działań na szkodę Białorusi. Groziła mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, co oznacza, że ani bliscy, ani media nie mogły w nim uczestniczyć, a adwokaci udzielać informacji na temat przebiegu postępowania. W politycznym procesie Poczobut, jak podaje centrum praw człowieka Wiasna (zdelegalizowane przez władze), był oskarżany m.in. z powodu artykułów, które publikował w mediach.
Według prokuratury „przewiny" Poczobuta miały polegać na tym, że nazywał agresją napaść ZSRR na Polskę w 1939 r., pisał artykuły o protestach na Białorusi i działaczach polskiego podziemia w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu oraz występował w obronie polskiej mniejszości w tym kraju.
Po rozpoczęciu procesu polskie MSZ po raz kolejny apelowało o uwolnienie Poczobuta i powtórzyło, że jest on niewinny, a prowadzone przeciwko niemu postępowanie jest motywowane politycznie.
Białoruscy obrońcy praw człowieka uznali Andrzeja Poczobuta za jednego z 1450 więźniów politycznych reżimu Aleksandra Łukaszenki.