,
Obserwuj
Świat

Czemu Izrael zwleka z operacją lądową? "Nie ma jasności, jakimi metodami będzie chciał wykończyć Hamas"

Katarzyna Rogowska, oprac. Anna Siek tokfm.pl
3 min. czytania
11.10.2023 18:15
Izrael nadal nie zdecydował się na operację lądową w Strefie Gazy. Agnieszka Zenger mówiła w TOK FM, że operacja lądowa "jest obarczona masą ryzyka". - Nie mamy pełnej jasności, jakimi metodami Izrael będzie chciał wykończyć Hamas - stwierdziła dziennikarka "Polityki". A presja będzie rosła wraz z pojawianiem się kolejnych wstrząsających informacji o Izraelczykach zabitych z zimną krwią.
|
|
fot. Atak Hamasu na Izrael/ Hatem Ali / AP Photo

W ciągu trwającego od 7 października ataku palestyńskiego Hamasu na Izrael zginęło już około 1,2 tys. Izraelczyków i ok. 1 100 mieszkańców Strefy Gazy. Ofiary to także tysiące rannych w szpitalach oraz 150 (według danych władz Izraela) uprowadzonych zakładników, którzy prawdopodobnie przetrzymywani są pod ziemią. 'Mamy na tyle dużo izraelskich zakładników, by zmusić Izrael do uwolnienia z więzień wszystkich przebywających tam Palestyńczyków' - przekazał zastępca szefa Hamasu Saleh al-Arouri.

Agnieszka Zagner nie ma wątpliwości, że kwestia odbicia zakładników jest 'kluczowa' i jednocześnie 'nie taka prosta'. Dziennikarka 'Polityki' przypomniała w TOK FM, że ceną za uwolnienie w 2011 roku izraelskiego żołnierza Gilada Szalita porwanego w 2006 roku było wypuszczenie ponad 1 000 więźniów palestyńskich. - Teraz Hamas twierdzi, że - jeśli mają 150 zakładników - to liczba, która wystarczy do tego, żeby uwolnić z izraelskich więzień wszystkich (palestyńskich) więźniów - mówiła w audycji "Połączenie".

Zagner rozmawiała z jednym z izraelskich komandosów, który w 1973 w Ugandzie brał udział w operacji odbicia pasażerów porwanych przez członków Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny. - Wtedy mieliśmy do czynienia z jednym lotniskiem na niewielkim terenie, natomiast dziś mamy do czynienia z sytuacją, gdzie 150 zakładników znajduje się na terenie Gazy, prawdopodobnie w różnych lokalizacjach - mówiła.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Rozmówca dziennikarki ocenił, że odbicie porwanych przez Hamas zakładników będzie bardzo trudne. - Być może na jakimś etapie Hamas będzie chciał pokazać swoją bardziej ludzką twarz, uwalniając np. kobiety i dzieci. Co w tej chwili wydaje mi się takim naiwnym pocieszeniem, zważywszy na to, co zobaczyliśmy wczoraj w kibucu Kfar Azam. Hamas twierdził, że nie zabija dzieci. A tam zostały odkryte ciała zabitych w bardzo brutalny sposób dzieci. Hamas pokazał jedną ze swoich najbrutalniejszych twarzy - komentowała rozmówczyni Jakuba Janiszewskiego. I przywołała porównanie Hamasu do tzw. Państwa Islamskiego, którego członkowie m.in. przed kamerami ścinali głowy więźniom.

"Ceną są tysiące istnień ludzkich w Gazie"

Izrael cały czas nie zdecydował się na rozpoczęcie lądowej operacji przeciwko Hamasowi - Strefa Gazy jest ostrzeliwana - choć ma zdecydowaną przewagę militarną i 'zielone światło' od Stanów Zjednoczonych. - Izrael zmobilizował ponad 300 tys. osób, pod bronią pewnie jest ponad pół miliona żołnierzy - przypomniała dziennikarka "Polityki". Podkreśliła, że operacja lądowa "jest obarczona masą ryzyka". - Wszystkie dotychczasowe operacje lądowe były dość krótkie i musiały być zakończone pod presją opinii międzynarodowej, która nie mogła znieść tych koszmarnych obrazów - tłumaczyła. Zdaniem Zagner "tym razem pewnie będzie podobnie, jeżeli nie gorzej".

Do tego dochodzi presja wywierana przez rodziny rannych, zabitych, zakładników i żołnierzy, z których wielu niewątpliwie poniesienie śmierć. - Jeżeli będziemy dostawać informacje o kolejnych zabitych żołnierzach na terenie Gazy, to nie jest takie proste... To jeszcze bardziej skomplikuje obraz tego, co może się wydarzyć. Nie mamy pełnej jasności, jak operacja lądowa będzie przebiegała i jakimi metodami Izrael będzie chciał - powiedzmy to sobie szczerze i wprost - wykończyć Hamas - stwierdziła, dodając, że nie wie, czy likwidacja Hamasu w ogóle jest możliwa.

Izrael. 'Jednym z porwanych jest wielki przyjaciel Polski. Jego kibuc został splądrowany'

- Natomiast - według oficjalnych zapowiedzi polityków - taki jest ich główny cel. Pytanie, czy mają taką możliwość. Już teraz wiadomo, że ceną za operację lądową będą setki, jeżeli nie tysiące istnień ludzkich w Gazie. Nie da się zabijać Hamasu, nie zabijając cywili i nie wypędzając ich z własnych domów. A dach nad głową z powodu izraelskich nalotów straciło już ok. 200 tys. osób. To wszystko jest splecione jak węzeł gordyjski - podsumowała Agnieszka Zagner w rozmowie w TOK FM.