"Wszyscy bytomianie za tym tramwajem tęsknią". Kiedy popularna N-ka wróci na tory?
Zastanawiam się, kto bardziej tęskni za zabytkowym tramwajem - motorniczy czy pasażerowie?
Jakub Drogoś, członek Klubu Miłośników Transportu Miejskiego, motorniczy w Tramwajach Śląskich: Wszyscy bytomianie w jakimś stopniu za tym tramwajem tęsknią, bo jest to pewien symbol. Bez niego miasto nie ma takiego charakteru, jaki mieć powinno. Poza tym pasażerowie też cierpią dodatkowo, bo muszą odbywać - na komunikację zastępczą - dłuższe piesze wędrówki.
Na czym polega remont torowiska na ulicy Piekarskiej?
Łatwiej powiedzieć, na czym nie polega. Praktycznie nie jest to remont, a poprowadzenie w śladzie starego torowiska zupełnie nowej konstrukcji odpowiadającej temu, jak teraz torowiska się buduje. Konstrukcja jest na prefabrykowanych, betonowych płytach i torowisko nie będzie podatne na wpływy ruchu drogowego tak bardzo, jak było do tej pory. I przede wszystkim nie powinny się przenosić na sąsiednie obiekty żadne wibracje związane z przejazdem tramwaju, co było sporym problemem przy starej konstrukcji torowiska.
Co się zmieni dla pasażerów?
Na pewno będzie ciszej i wygodniej. Jeśli zostanie wprowadzona taka organizacja ruchu, jaką zapowiadano, to linia 38 nie będzie już kończyła kursu przy kościele pw. Świętej Trójcy, tylko zostanie wydłużona aż do placu Sikorskiego. To zdecydowanie ułatwi korzystanie z komunikacji mieszkańcom Piekarskiej. Zawsze śmialiśmy się, że rano oglądamy sprint wszystkich pasażerów z tramwaju do ścisłego centrum miasta, a po południu wypatrujemy tych, którzy biegną w przeciwnym kierunku - od centrum do tramwaju na ulicę Piekarską. Teraz ten problem zniknie, bo tramwaj pojawi się w ścisłym centrum Bytomia, więc nawet przesiadanie się na inne środki transportu będzie dużo wygodniejsze i pozbawione koniecznej wędrówki z przystanku na przystanek.
Wydłużenie tej linii o kilkaset metrów - do placu Sikorskiego - oznacza, że 38-ka nie będzie już najkrótszą linią tramwajową w Europie?
Może tak być. Problem polega na tym, że trudno teraz oceniać, która linia może być najkrótsza w Europie. Nie wiemy, jakie są losy bodaj największego konkurenta do tego miana, czyli tramwaju łączącego pensjonat z plażą w Mołocznem na Krymie. Czy kiedykolwiek to wróci? Zobaczymy.
Po przebudowie ulicy Piekarskiej tramwaj typu N będzie jeździł na zmianę z nowoczesnym Moderusem. To oznacza, że historia będzie się spotykać z nowoczesnością kilkadziesiąt razy dziennie.
Z przyczyny czysto praktycznej, wydłużając tę linię o kilkaset metrów, nie jesteśmy w stanie jednym pociągiem obsłużyć Piekarskiej z taką częstotliwością, z jaką ten tramwaj kursował do tej pory. Musimy dołożyć drugi tramwaj. A zatem zadowoleni będą zarówno ci pasażerowie, którzy bardziej cenią komfort podróży, bo np. nie są na tyle sprawni, żeby podołać wysokim stopniom w N-ce, jak i ci, którym bardziej zależy na tradycji.
Zastanawiał się pan już, w którym tramwaju będzie większa frekwencja?
Jeśli obydwa wagony będą kursowały w weekendy, to w godzinach poobiednich większej frekwencji spodziewałbym się w starym tramwaju. Natomiast w dni robocze będzie to zależało od rozkładu jazdy albo np. od dzwonków szkolnych w bytomskiej "budowlance", bo to miało duży wpływ na frekwencję w tramwaju jeszcze przed remontem Piekarskiej.
Skoro wspomnieliśmy o wysokich stopniach w tramwaju typu N, na Piekarskiej będą przystanki wiedeńskie, które sięgają do pierwszego stopnia tramwaju.
Tak. Przystanki będą podniesione. Myślę, że oprócz korzyści dla pasażerów zmieni się też kultura jazdy kierowców, którzy na ulicy Piekarskiej za nic mieli fakt, że do tramwaju na przystanku wsiadali lub wysiadali z niego ludzie [wprost z ulicy - red]. Teraz kierowcy będą się obawiać o zawieszenie swojego samochodu, więc ten problem zniknie.
Do tej pory przejazd tramwajem N całej trasy na Piekarskiej trwał około 6 minut. Ile potrwa przejazd nowoczesnym Moderusem?
Myślę, że podróż do placu Sikorskiego potrwa około 12 minut, co dalej jest czasem konkurencyjnym w stosunku do przejścia pieszego.
Pierwotny termin powrotu tramwaju 38 na Piekarską mija w lipcu. "W związku z koniecznością koordynacji robót z zakresem MZDiM Bytom, zaszła konieczność zmiany terminu realizacji umowy do 20 października 2023 r. Wznowienie kursowania linii tramwajowej zaplanowane jest na 1 listopada 2023 r." - tak poinformowała mnie kilka dni temu Joanna Olszówka z Tramwajów Śląskich.
Tak. Jest kilka powodów, dla których czas oddania Piekarskiej wydłużył się. To m.in kolizja z infrastrukturą podziemną czy niewypał wykopany w rejonie ul. Powstańców Śląskich. Trudno sobie jednak wyobrazić kolejny dzień Wszystkich Świętych bez tramwaju na otoczonej cmentarzami ulicy Piekarskiej. Natomiast może być tak, że ten tramwaj powróci wcześniej, ale nie zapeszajmy.
Czy planujecie powrót tramwaju na Piekarską w jakiś uroczysty sposób?
Trudno powiedzieć, co będzie za kilka miesięcy. Na pewno w jakiś symboliczny sposób zostanie to zaakcentowane.
Czego życzyć motorniczym zabytkowej N-ki i nowoczesnego Moderusa?
Spokojnych służb i żeby - jak za starych czasów ul. Piekarskiej - nie byli całkiem anonimowi i żeby ich praca spotkała się z należytym docenieniem ze strony mieszkańców.