Sejm zdecyduje o losie ministra finansów. "Dług rośnie bardzo szybko"
W Sejmie dojdzie dziś do próby odwołania ministra Andrzeja Domańskiego. Nie tylko opozycja zarzuca szefowi MF złe zarządzanie finansami publicznymi. Powołuje się na opinię... Rady Fiskalnej działającej przy premierze.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego PiS chce odwołania ministra finansów Andrzeja Domańskiego;
- jak do działań Domańskiego odnosi się Ryszard Petru;
- przed czym ostrzega Rada Fiskalna w związku z rosnącym zadłużeniem państwa.
We wtorek posłowie zajmą się wnioskiem PiS o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Zapowiadając na początku października złożenie wniosku, wiceszef PiS Przemysław Czarnek mówił, że jego ugrupowanie chce "wykazać skrajną niekompetencję i brak odpowiedzialności za decyzje w sprawie gospodarki".
Ministra finansów dziś w Sejmie zapewne będzie bronić premier Donald Tusk i spodziewać się można, że powoła się na duże wydatki państwa, także w obronności. Wśród adwersarzy będzie mieć nie tylko opozycję, ale także koalicjantów. Wystąpienie dotyczące działań Domańskiego zapowiedział Ryszard Petru z Unii Centrum. Poseł w rozmowie z dziennikarzem TOK FM Maciejem Kluczą, powiedział, że będzie to obrona ministra, ale "niebezwarunkowa". Przyznał też, że Domański jest w trudnym położeniu, jeżeli chodzi o fiskalną sytuację państwa.
- Wystarczy chociażby spojrzeć na opinię Rady Fiskalnej. Dług rośnie bardzo szybko. Każdy z obywateli będzie musiał go spłacać przez wiele dziesięcioleci - powiedział z kolei rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Rada Fiskalna krytykuje strategię rządu. Grozi tzw. klif fiskalny
W wydanej w środę 14 października opinii Rada Fiskalna ostrzegła przed rosnącym zadłużeniem państwa i ryzykiem gwałtownego ograniczania deficytu w latach 2029-2030. Zwróciła uwagę, że choć strategia zarządzania długiem zakłada spadek relacji państwowego długu publicznego do PKB w 2030 roku, zadłużenie całego sektora finansów publicznych będzie nadal rosło. Jednocześnie zwiększą się koszty jego obsługi - z 2,5 proc. PKB w 2025 roku do 3,6 proc. PKB w 2030 roku.
Według Rady realizacja założeń strategii może doprowadzić do tzw. klifu fiskalnego, czyli konieczności znacznego ograniczenia deficytu w krótkim czasie, co mogłoby mieć negatywne skutki społeczno-ekonomiczne. Dlatego Rada postuluje zmianę przepisów tak, aby strategia zarządzania długiem była przygotowywana i konsultowana równolegle ze wstępnym projektem budżetu. Oba dokumenty powinny przedstawiać spójne założenia, wieloletnie plany finansowe państwa i związane z nimi ryzyka, a także być przekazywane Radzie Fiskalnej, Radzie Dialogu Społecznego, a także udostępniane opinii publicznej.
Posłuchaj:
O cenach paliw, podatku od zysków nadmiarowych, budżecie na rok 2027 i kondycji finansów publicznych w "EKG" mówił prof. Paweł Wojciechowski, były minister finansów.
Źródło: TOK FM, PAP