`
,
Obserwuj
Świat

"O bezpieczeństwie świata ma decydować polityk o mentalności dzieciaka". Trump doprowadzi do katastrofy?

2 min. czytania
19.10.2026 21:10

Donald Trump prowadzi politykę bez strategii, kieruje się własnym interesem i może być gotów wymusić na Ukrainie kapitulację, byle ogłosić sukces - taką diagnozę przedstawiają komentatorzy w "Poranku" TOK FM. W tle są nie tylko przyszłość Ukrainy i bezpieczeństwo Polski, lecz także wpływ platform społecznościowych na demokrację przed wyborami w 2027 roku.

Donald Trump
Donald Trump
fot. Kevin Lamarque Archiwum: Reuters

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy światowe bezpieczeństwo leży w rękach człowieka o mentalności dziecka?
  • Czy amerykańskie korporacje mogą mieszać się do wyniku polskich wyborów w 2027 roku?

Magdalena Chrzczonowicz, redaktorka naczelna OKO.press, przekonywała, że za działaniami amerykańskiego prezydenta nie stoi spójny plan, lecz strach przed fatalnymi wynikami Republikanów w nadchodzących wyborach połówkowych i koncentracja na własnych korzyściach. Jej zdaniem, zbliżenie z Rosją nie służy nawet interesom Stanów Zjednoczonych, a próby zakończenia wojny za wszelką cenę mogą oznaczać wymuszenie kapitulacji Ukrainy. Tymczasem europejscy sojusznicy coraz trudniej znoszą nieprzewidywalność Waszyngtonu. Z kolei Jacek Nizinkiewicz z "Rzeczpospolitej" ciekaw jest, jak do tej sytuacji podchodzi polski Pałac Prezydencki:

- Jeżeli o bezpieczeństwie świata ma decydować polityk o mentalności dzieciaka, to jest to bardzo niebezpieczne, bardzo niepokojące. Chciałbym też wiedzieć, co myśli Pałac Prezydencki. Czy Karol Nawrocki uważa, że rzeczywiście powinno dojść do spotkania prezydenta Stanów Zjednoczonych z przywódcą Chin i Putinem w sprawie Ukrainy, bez Zełenskiego? Czy rzeczywiście uważa, że Putin jest lepszym rozmówcą i to on chce rozmawiać o pokoju, a Zełenski tego pokoju nie chce, jak przedstawia to Donald Trump? - pytał retorycznie rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.

Redakcja poleca

Chrzczonowicz zwróciła także uwagę na protesty w Stanach Zjednoczonych i doniesienia o ograniczaniu dostępu do informacji na platformach społecznościowych. Jej zdaniem, doświadczenia zza oceanu powinny być ostrzeżeniem przed wyborami parlamentarnymi w Polsce w 2027 roku, ponieważ na proces demokratyczny mogą wpływać nie tylko Rosja, ale także inne zagraniczne podmioty i potężne firmy technologiczne z Doliny Krzemowej.

Źródło: TOK FM