,
Obserwuj
Polityka

Kto nowym prezesem TK? Andrzej Duda zdecydował, kto został następcą Julii Przyłębskiej

oprac. tokfm.pl
4 min. czytania
09.12.2024 16:06
Prezydent Duda zdecydował, kto będzie prezesem Trybunału Konstytucyjnego po Julii Przyłębskiej. Następcą Przyłębskiej został jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry - Bogdan Święczkowski.
|
|
fot. Źródło: Paweł Wodzyński East News

Prezydent Andrzej Duda powołał w poniedziałek Bogdana Święczkowskiego na prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim podkreślił, że jest to ważny moment, zarówno dla Trybunału Konstytucyjnego, jak i całej Rzeczypospolitej. Andrzej Duda do wyboru miał dwóch kandydatów, wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału: Bartłomieja Sochańskiego lub Bogdana Święczkowskiego.

Prezydent gratulował i dziękował Święczkowskiemu, wskazując, że będzie on kierował Trybunałem "w czasach różnych politycznych wstrząsów i batalii", a "kwestia praworządności, zgodności z konstytucją działań instytucji państwa, ale przede wszystkim osób odpowiedzialnych za te instytucje ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości Rzeczypospolitej i dla jej stabilności i bezpieczeństwa". Jego zdaniem na tej funkcji potrzebna jest osoba, która umie i nie boi się podejmować decyzji, ale ma też doświadczenie zarządcze w instytucjach, "których działanie nie jest łatwe".

Prezes TK. Dwaj kandydaci

Bogdan Święczkowski przez lata uznawany był za jednego z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry. Z Prawem i Sprawiedliwością związany jest od czasu, gdy partia pierwszy raz objęła władzę w kraju (lata 2005-2007). Od 2005 roku pełnił obowiązki zastępcy Dyrektora Biura do spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej (od 2009 dyrektora), a także prokuratora Prokuratury Apelacyjnej. W 2006 roku został powołany na prokuratora Prokuratury Krajowej. W latach 2006-2007 był szefem ABW.

W przeszłości Bogdan Święczkowski był m.in. radnym PiS-u w sejmiku województwa śląskiego. Został także wybrany w 2011 roku na posła z listy Prawa i Sprawiedliwości. Stanowiska nie objął tylko dlatego, że nie chciał zrzec się statusu prokuratora w stanie spoczynku.

Za wnioskiem o inwigilację Krzysztofa Brejzy za pomocą Pegasusa stoją ważni ludzie Ziobry

Gdy Prawo i Sprawiedliwość powróciło do władzy - w 2015 został - Bogdan Święczkowski został powołany na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, a w 2016 na stanowisko prokuratora krajowego i zastępcy prokuratora generalnego. Jest również wykładowcą akademickim w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Święczkowski jako prokurator krajowy zasłynął m.in. pismem do prokuratorów, w którym polecił ścigać osoby organizujące "nielegalne zgromadzenia" przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Zapowiadał także "mocne dowody" przeciwko mec. Romanowi Giertychowi oraz wystosował pozew na ponad 2 miliony złotych przeciwko prok. Katarzynie Kwiatkowskiej, prezesce stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Bartłomiej Sochański to adwokat, były prezydent Szczecina (w latach 1994-1998). W TK zasiada od 2020 roku. W 2017 roku wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej miał inne sympatie polityczne. Sochański w latach 1991-1994 należał do Kongresu Liberalno-Demokratycznego, którego przewodniczącym był Donald Tusk, później zaś działał w Unii Wolności (zasiadał nawet w jej radzie krajowej). Przez niemal 18 lat Sochański był konsulem honorowym Niemiec w Szczecinie, współtworzył jednoczący polskie i niemieckie regiony przygraniczne Euroregion Pomerania.

W 2006 roku Sochański został oskarżony - wraz z byłymi radnymi Szczecina - w sprawie tzw. afery Bryzy. Dotyczyła ona wielomilionowych strat, które miasto poniosło pod koniec lat 90., przekazując bezpłatnie grunty miejskie spółdzielni mieszkaniowej Bryza. Na terenach, które pierwotnie przeznaczone były pod budownictwo mieszkaniowe, wybudowano dwa hipermarkety. Byli radni mieli za pomoc w przejęciu terenów dostać w sumie 30 mln złotych. W 2012 roku Sochański - po odwołaniu od wyroku - został uniewinniony.

Nowy prezes TK. Jak wybrano kandydatów?

Zgodnie z aktualnymi przepisami jako kandydatów na stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego, zgromadzenie przedstawia prezydentowi wszystkich sędziów Trybunału, którzy w głosowaniu otrzymali co najmniej pięć głosów.

W przypadku, gdy pięć głosów uzyskał tylko jeden sędzia, jako drugiego kandydata przedstawia się sędziego, który zdobył najwyższe poparcie wśród pozostałych sędziów Trybunału lub sędziów, którzy zdobyli tę samą, najwyższą liczbę głosów.

W zgromadzeniu sędziów wybierającym kandydatów mogło wziąć udział 13 sędziów Trybunału, gdyż tylu liczy on obecnie. Wygasły już bowiem kadencje Piotra Pszczółkowskiego i Mariusza Muszyńskiego. Większość rządząca zapowiedziała, że nie zamierza zgłaszać kandydatów i wybierać nowych sędziów na powstające wakaty.

Ponad pół miliona dla Przyłębskiej. Cieszyński próbował tłumaczyć. 'Szczególna sytuacja'

Julia Przyłębska zrezygnowała ze stanowiska

Wybór prezesa TK był konieczny po rezygnacji ze stanowiska Julii Przyłębskiej. Kierująca TK od grudnia 2015 roku (po nominowaniu na stanowisku przez Andrzeja Dudę) zrezygnowała pod konic listopada - na półtora tygodnia przed końcem sędziowskiej kadencji.

Przyłębska została wybrana na sędzię do TK 2 grudnia 2015 roku (jej kadencja rozpoczęła się 9 grudnia), choć Sejm poprzedniej kadencji na to samo miejsce wybrał Andrzeja Sokalę (nowi parlamentarzyści stwierdzili, że uchwała o jego wyborze nie miała jednak mocy prawnej). 20 grudnia 2016 roku Andrzej Duda powierzył jej pełnienie obowiązków prezesa TK do czasu powołania następcy Rzeplińskiego. Dzień później powołał ją już na stanowiska prezesa Trybunału (była pierwszą kobietą w tej roli).

Rządowy samochód, ochrona SOP, delegacje. Tak Julia Przyłębska podróżuje do męża. Nawet dwa razy w tygodniu

Trybunał Konstytucyjny pod kierownictwem Julii Przyłębskiej - jak oceniają eksperci - przeszedł dużą zmianę. Nie tylko pod względem liczby rozpatrywanych spraw - dane jasno pokazywały, jak zmniejszyła się liczba rozpraw i wydłużył proces rozpatrywania.

TK, którym kierowała Przyłębska, zostanie też zapamiętany jako organ, który reagował na potrzeby rządu Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o dużą przychylność dla wniosków składanych przez posłów PiS-u. Tak było m.in. o sprawę zmiany przepisów dotyczących aborcji oraz w przypadku wniosków posłów Prawa i Sprawiedliwości dotyczących na przykład komisji śledczej ds. Pegasusa, którą powstała po wyborach 2023 roku.

Julia Przyłębska nagrodzona za decyzję ws. aborcji. 'To wyrok, w wyniku którego Polska weszła na drogę, jaką prorokował Jan Paweł II'

Posłuchaj podcastu!

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>