,
Obserwuj
Polityka

Wraca sprawa "Willa Plus". Przypominamy całą aferę

5 min. czytania
24.09.2026 12:44

Trzy lata po ujawnieniu afery "Willa Plus", prokuratura zatrzymała prezesów trzech organizacji, które otrzymały z programu łącznie blisko 4 mln zł. Swojego czasu sprawa, w której centrum stał ówczesny minister edukacji, a dziś kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, budziła sporo emocji. Przypominamy i wyjaśniamy, o co chodzi w aferze "Willa Plus".

O co chodziło w aferze
O co chodziło w aferze "Willa plus" (zdj.ilustracyjne)
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • skąd wzięła się nazwa afery "Willa Plus";
  • na czym polegał program uruchomiony przez MEiN za czasów Przemysława Czarnka;
  • ile pieniędzy rozdysponowano;
  • które fundacje dotacje od resortu;
  • czego dotyczą najnowsze zatrzymania w śledztwie ws. "Wilii Plus";
  • jakie są dalsze losy śledztwa w sprawie "Wilii Plus".

Lokalny wątek w aferze Willa Plus. Przemysław Ż. zatrzymany

22 września br. został zatrzymany Przemysław Ż. - prezes Fundacji Ostre Łąki oraz były doradca prezydenta Ostrołęki Janusza Kotowskiego. To kolejny etap śledztwa dotyczącego programu Ministerstwa Edukacji i Nauki z czasów, gdy resortem kierował obecny kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Fundacja Ostre Łąki otrzymała 1,3 mln zł na zakup nieruchomości w Uściu Gorlickim (woj. małopolskie), która miała stać się "centrum aktywności lokalnej". Prokuratura zarzuca Przemysławowi Ż., że wprowadził Skarb Państwa w błąd co do sposobu wykorzystania nieruchomości. Tego samego dnia zatrzymano również byłych prezesów Fundacji Dumni z Elbląga i Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Lublinie - Kamila N. i Tomasz S. Wszyscy usłyszeli zarzuty, do których się nie przyznali. To jednak tylko jeden z wątków afery "Willi Plus".

Skąd wzięła się "Willa Plus"?

Wszystko zaczęło się pod koniec maja 2022 roku, gdy Sejm znowelizował przepisy oświatowe, przyznając ministrowi edukacji uprawnienia do finansowania organizacji pozarządowych, m.in. na zakup nieruchomości przeznaczonych na ich działalność i siedziby.

Niedługo później uruchomiono rządowy program "Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania", w ramach którego Przemysław Czarnek rozdysponował około 40 mln zł na zakup, budowę lub remont nieruchomości mających służyć jako placówki edukacyjne i oświatowe.

Był to tylko jeden z czterech programów grantowych uruchomionych wówczas przez resort - łącznie rozdysponowano około 170 mln zł. Największą pojedynczą dotację - 5 mln zł - otrzymała Fundacja Polska Wielki Projekt na zakup blisko stuletniej willi przy ul. Łowickiej na warszawskim Mokotowie. Nieruchomość o powierzchni ok. 412 mkw. należała do "Polskiego Holdingu Nieruchomości", czyli spółki kontrolowanej przez Skarb Państwa. Zgodnie z umową po siedmiu latach po transakcji będzie można jej użyć w celach komercyjnych.

Fundacja Polska Wielki Projekt była związana ze środowiskiem PiS - jednym z jej fundatorów był europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski, a w radzie programowej zasiadali m.in. Piotr Gliński, Ryszard Legutko i Bronisław Wildstein. Fundacja deklarowała, że w willi będzie prowadzić działalność edukacyjną. To właśnie za sprawą tej konkretnej nieruchomości sprawa zaczęła funkcjonować w debacie publicznej jako "Willa Plus".

Redakcja poleca

CBA ostrzegało

Centralne Biuro Antykorupcyjne już we wrześniu 2022 roku, a więc przed rozdysponowaniem pieniędzy, miało zwracać uwagę resortowi edukacji, że zasady programów grantowych są nieprecyzyjne i zostawiają zbyt duże pole do rozdawania pieniędzy według uznania. Mimo tych zastrzeżeń program został przeprowadzony.

Przemysław Czarnek później podkreślał, że sam zabiegał o kontrolę programu przez CBA. 

Wśród beneficjentów znalazły się organizacje, które nie uzyskały akceptacji ekspertów, bo nie spełniały wymogów. Mowa o wspomnianej już wyżej Fundacji Dumni z Elbląga, która na posiadłość w Karczowiskach Górnych dostała ponad 2,18 mln zł czy Fundacji Solidarni im. ks. Jerzego Popiełuszki, której przyznano 500 tys. zł.

Wśród beneficjentów "Wilii Plus" znaleźli się również m.in.:

  • Fundacja Polska Wielki Projekt (5 mln zł na zakup wilii na warszawskim Mokotowie);
  • Fundacja Wolność i Demokracja (4,5 mln zł na zakup nieruchomości w Warszawie);
  • Fundacja na rzecz Wspólnych Spraw Megafon (4,5 mln zł na nieruchomość na Ursynowie);
  • Fundacja DABAR (2 mln zł na obiekt w Wetlinie);
  • Fundacja Ostre Łąki (1,3 mln zł na dom z działką w Uściu Gorlickim);
  • Lokalna Organizacja Turystyczna Inte-Gra (1 mln zł na nieruchomość w Jadwisinie);
  • Fundacja Pod Damaszkiem (prawie 2 mln zł na apartamentowiec w Lublinie).

Według dziennikarskich ustaleń, część pieniędzy trafiała do organizacji powiązanych ze środowiskiem PiS (jak założona przez byłego szefa KPRM Michała Dworczyka Fundacja Wolność i Demokracja), a część beneficjentów miała niewielkie doświadczenie w działalności edukacyjnej. Wśród dotowanych były też organizacje powstałe niedługo przed ogłoszeniem rządowego programu.

Sam Czarnek nie ukrywał, że przy wyborze organizacji kierował się względami ideowymi. "Nie dajemy pieniędzy lewakom i komunistom, bo to jest sprzeczne z konstytucją" - powiedział wprost w 2023 roku.

Redakcja poleca

Wybuch afery "Willa Plus"

31 stycznia 2023 roku TVN24 ujawnił szczegółową listę beneficjentów i nieruchomości, które miały być kupowane lub remontowane za publiczne pieniądze. Później ujawniano także przypadki, gdzie dotowane organizacje nie kupowały nieruchomości, na które dostały środki albo wykorzystywały je niezgodnie z pierwotnymi deklaracjami. Opozycja i część mediów stawiały tezę, że PiS - spodziewając się, że przegra wybory do Sejmu - rozdaje pieniądze "swoim", by zabezpieczyć się na chude lata.

W czerwcu 2023 roku Najwyższa Izba Kontroli uznała, że 6 mln złotych zostało rozdysponowane niezgodnie z prawem.

Śledztwo prokuratury ws. "Wilii Plus"

W lutym 2024 r. - kilka miesięcy po przegranych przez Zjednoczoną Prawicę wyborach do Sejmu - Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo ws. "Wilii Plus". Śledczy badali możliwość przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych i pracowników MEiN. W kwietniu 2025 roku śledztwo przekazano Prokuraturze Okręgowej w Radomiu.

Ministerstwo Edukacji - już w Barbarą Nowacką na czele - zaczęło sprawdzać, co beneficjenci zrobili z otrzymanymi środkami. W kwietniu 2024 r. ujawniono, że 40 mln zł przyznanych w ramach programu odzyskano 3,5 mln zł. Ponadto resort wystąpił o zwrot kolejnych około 3,2 mln zł.

W czerwcu resort podał bardziej szczegółowe wyniki - skontrolowano 10 organizacji, które otrzymały łącznie 19 mln zł. Jak się okazało, siedem z dziesięciu skontrolowanych podmiotów nie zrealizowało programu zgodnie z umowami. MEN informowało wówczas, że odzyskało ponad 11 mln zł, a do zwrotu było kolejnych 13 mln zł.

Wśród kontrolowanych była Fundacja Ostre Łąki, która dostała 1,3 mln złotych na nieruchomość w Uściu Gorlickim. We wrześniu 2023 roku reporterzy TVN24 sprawdzali, co dzieje się w zakupionym za publiczne pieniądze obiekcie. "Ładny budynek, ładna działka, ładny widok. Ale żeby się tam coś działo, to jak dotąd nie słyszałem" - przyznał wójt Uścia Gorlickiego Zbigniew Ludwin. Mieszkańcy widywali natomiast rodziny z dziećmi. Prezes fundacji Przemysław Ż. przekonywał, że działalność jest prowadzona, ale odmawiał podania jakichkolwiek szczegółów.

W listopadzie 2025 roku prokuratura poinformowała o zarzutach wobec dwojga członków zarządu Lokalnej Organizacji Turystycznej Inte-Gra. Według śledczych mieli oni doprowadzić Skarb Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 1 mln zł poprzez podanie nieprawdziwych informacji we wniosku o dotację.

Redakcja poleca

Prokuratura zabezpieczyła wówczas roszczenie w wysokości 1 mln zł poprzez ustanowienie hipoteki przymusowej na nieruchomości Inte-Gry w Jadwisinie oraz zakaz jej zbywania i obciążania.

I tu wracamy do najnowszych doniesień w sprawie, czyli do zatrzymań prezesów Fundacji Dumni z Elbląga, Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Lublinie oraz Fundacji Ostre Łąki.

Kamil N. z fundacji Dumni z Elbląga miał doprowadzić Skarb Państwa do niekorzystnego rozporządzenia kwotą 2,186 mln zł. Prezes Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Lublinie Tomasz S. usłyszał zarzut dotyczący 500 706 zł dotacji. Przemysław Z. z Fundacji Ostre Łąki usłyszał zarzut dotyczący 1,3 mln zł.

Wszyscy trzej podejrzani nie przyznali się do zarzucanych czynów. Prokurator zastosował wobec nich dozór Policji i zakaz opuszczania kraju. Za zarzucane im przestępstwa grozi do 10 lat więzienia.

Posłuchaj:

PiS całkowicie utracił kontrolę nad narracją polityczną i pęknięciem we własnych szeregach? W "Poranku" TOK FM prof. Karolina Wigura oraz dr Agnieszka Zaremba, mówiły o narastających podziałach na prawicy i rosnącej pozycji Mateusza Morawieckiego. W rozmowie pojawił się także temat Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Czy to możliwe, że partie prawicowe będą musiały wejść z nim w koalicję dla zdobycia władzy?

Źródło: TVN24, gov.pl, tokfm.pl