,
Obserwuj
Lubelskie

Kolejny dron rozbił się na Lubelszczyźnie. Nowe informacje. "Miał napisy cyrylicą"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
3 min. czytania
08.09.2025 10:06

Dron, który spadł w rejonie przejścia granicznego z Białorusią pod Terespolem (Lubelskie) prawdopodobnie nie był uzbrojony i są na nim napisy cyrylicą - poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Agnieszka Kępka. Na miejscu odnalezienia szczątków drona pracują służby.

fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza
  • Żandarmeria Wojskowa zabezpieczyła teren upadku drona w Polatyczach i prowadzi przesłuchania świadków oraz zbiera materiał dowodowy, w tym monitoring, który może pomóc ustalić trasę lotu;
  • Sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Lublinie, a na miejscu pracują prokuratorzy wraz z wojskowymi, prowadząc szczegółowe pomiary i analizę szczątków;
  • To już trzeci podobny incydent w regionie w ostatnich tygodniach - wcześniejsze przypadki dotyczyły zarówno dronów przemytniczych, jak i wojskowego drona rosyjskiego, który eksplodował pod Osinami.

Rzeczniczka prokuratury poinformowała, że dron spadł ok. 300 m od przejścia granicznego, w miejscowości Polatycze (woj. lubelskie)

- Spadł dron, który prawdopodobnie nie był uzbrojony. Są tam napisy cyrylicą. Takie są wstępne ustalenia - powiedziała prok. Kępka na briefingu prasowym w Lublinie.

Poinformowała, że zabezpieczone zostało miejsce zdarzenia, gdzie obecnie pracuje Żandarmeria Wojskowa. Na miejscu pracować będzie dwóch prokuratorów. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie Wydział do spraw Wojskowych - Przejmujemy to śledztwo w całości - dodała prok. Kępka.

Redakcja poleca

Dron rozbił się w Polatyczach. Przesłuchano świadka, wojewoda zwołał sztab kryzysowy

Rzeczniczka zaznaczyła, że funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej na miejscu przesłuchali świadków - strażników z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, którzy ujawnili miejsce upadku drona. - Została też przesłuchana jedna osoba, która słyszała odgłos tego drona - dodała.

Prok. Kępka zaznaczyła, że zabezpieczany jest też monitoring, który być może pozwoli na ustalenie trajektorii lotu drona i kierunku, z którego nadleciał. Na miejscu jego odnalezienia prowadzone są pomiary, m.in. odległości między szczątkami, gromadzone są ślady.

Zgłoszenie od Straży Granicznej o znalezieniu szczątków niezidentyfikowanego obiektu latającego policja otrzymała w nocy z niedzieli na poniedziałek. Nikt nie został poszkodowany.

Mł. chor. SG Paweł Smyk z zespołu prasowego Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej potwierdził w rozmowie z PAP, że minionej doby funkcjonariusze NOSG w pobliżu drogowego przejścia granicznego w Terespolu ujawnili w polu kukurydzy szczątki obiektu latającego. Nie chciał podawać innych szczegółów. - Trwają czynności zmierzające do ustalenia okoliczności tego zdarzenia pod nadzorem prokuratury - zaznaczył.

Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski poinformował, że w związku z incydentem zwołał sztab kryzysowy. - Na obecną chwilę wszyscy wiedzą, co mają robić. Są ze sobą w bezpośrednim kontakcie, a ta łączność i wymiana informacji jest w tym momencie kluczowa - podkreślił wojewoda.

Drony nad Polską 

Przypomnijmy - to trzeci podobny incydent, do którego doszło w ostatnich tygodniach. W sobotę (6 września) około godz. 17.40 policja otrzymała zgłoszenie o znalezieniu  szczątków niezidentyfikowanego obiektu w miejscowości Majdan-Sielec (gmina Krynice). Rzecznik prasowy resortu obrony Janusz Sejmej powiedział PAP, że rozbity dron "nie nosił żadnych cech wojskowych" i jest najprawdopodobniej dronem przemytniczym. Nie stwierdzono śladów eksplozji.

Wcześniej - w nocy z 19 na 20 sierpnia pod Osinami - także na Lubelszczyźnie - spadł i eksplodował rosyjski dron wojskowy. Wskutek wybuchu w kilku domach powybijane zostały szyby. Według wstępnych ustaleń śledczych dron nadleciał prawdopodobnie z terenu Białorusi.

Posłuchaj:

Źródło: PAP/Katarzyna Rogowska, tokfm.pl