,
Obserwuj
Małopolskie

"Ludwiczek" wrócił za kraty. Chodzi o słowa z wiecu w Krakowie

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
2 min. czytania
17.12.2025 11:16

Marcin O., znany jako "Ludwiczek", jeden z liderów ekstremistycznego środowiska Kamratów, został skazany przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy za propagowanie nienawiści na tle narodowościowym oraz publiczne pochwalanie popełnienia przestępstwa - podała "Gazeta Wyborcza". Sprawa dotyczyła manifestacji zorganizowanej przez Kamratów trzy lata temu, w Święto Niepodległości, pod Kopcem Kraka w Krakowie.

Marcin O. "Ludwiczek"
Marcin O. "Ludwiczek"
fot. Jacek Domiński/REPORTER
  • Kamraci to środowisko skrajnie prawicowe, antysemickie i prorosyjskie środowisko. Jego liderzy podczas manifestacji publicznie nawoływali do nienawiści wobec Żydów i Ukraińców;
  • Marcin O. został uznany za winnego propagowania nienawiści i pochwalania czynów o charakterze antysemickim jak spalenie kopii statusu kaliskiego przestępstw;
  • Liderzy Kamratów mają łącznie 142 zarzuty, obejmujące m.in. nawoływanie do mordów, pochwały agresji Rosji na Ukrainę oraz wzywanie do przemocy.

Kamraci to skrajnie prawicowy, prorosyjski nurt, określany jako antyukraiński, antysemicki i proputinowski. Liderami środowiska są Wojciech O. ps. "Jaszczur" oraz Marcin O. ps. "Ludwiczek".

O "pasożydowaniu" pod Kopcem Kraka w Krakowie. Jeden z Kamratów skazany

Sprawa skazania tego drugiego dotyczy wydarzeń z 11 listopada 2022 roku. Podczas wiecu w Krakowie ze sceny i spod niej padały hasła wymierzone m.in. w Żydów i Ukraińców. Jak cytował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, padały hasła: "Tu jest Polska, a nie Polin", "precz z żydowską okupacją". Ponadto ze sceny mówiono o działalności UE jako "padożydowaniu" i pytano, czy "czy będziemy tej zimy palić w piecu Żydami". Antysemickie tyrady wygłaszał również Marcin O., który na scenie zastąpił Wojciecha O.

Zawiadomienie o wydarzeniach pod Kopcem Kraka złożyło Stowarzyszenie Czulent z Krakowa. Prokuratura oskarżyła Marcina O. m.in. o nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym oraz publiczne pochwalanie antysemickiego czynu, jakim było spalenie kopii statutu kaliskiego 11 listopada 2021 r. w Kaliszu. Akt oskarżenia obejmował także - jak cytuje "Gazeta Wyborcza" - "wygłaszanie pogardliwych, antysemickich haseł i animowanie publicznej imprezy o przesłaniu antysemickim, publicznego pochwalania antysemickich tez i podburzanie tłumu do antysemickich okrzyków”.

Marcin O. nie przyznał się do winy, jednak sąd uznał go za winnego i skazał na trzy miesiące pozbawienia wolności, decydując jednocześnie o podaniu wyroku do publicznej wiadomości. Wyrok zapadł niedługo po tym, jak "Ludwiczek" i "Jaszczur" opuścili areszt w związku z inną sprawą.

Redakcja poleca

To nie pierwszy wyrok dla "Ludwiczka"

Obaj są objęci dużym śledztwem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, która postawiła im łącznie 142 zarzuty, z czego 64 dotyczą Marcina O. Obejmują one m.in. nawoływanie do mordowania przeciwników politycznych i Żydów, znieważanie Ukraińców, wzywanie do przemocy wobec dziennikarzy i polityków oraz otwarte pochwały rosyjskiej agresji na Ukrainę i reżimów w Rosji i na Białorusi.

"Ludwiczek" ma na swoim koncie już inny wyrok skazujący, związany z wydarzeniami z lutego 2022 r. w Bydgoszczy - podczas manifestacji Kamratów Marcin O. demonstrował drewnianą pałkę, przedmiot przypominający broń i znieważał przy tym posłankę Lewicy Marcelinę Zawiszę. Początkowo skazany na sześć miesięcy bezwzględnego więzienia, ostatecznie uniknął odbycia kary, gdy Sąd Apelacyjny w Gdańsku zawiesił jej wykonanie na dwa lata.

Posłuchaj:

Źródło: "Gazeta Wyborcza"