,
Obserwuj
Polska

Misjonarz tanim pracownikiem. Jak działa pranie pieniędzy za pomocą związków wyznaniowych

3 min. czytania
13.12.2025 14:07

Związki wyznaniowe mogą służyć jako pralnia pieniędzy. Zamieszani w proceder ściągają z zagranicy pracowników, którzy - jako misjonarze - mają opłacane składki przez Fundusz Kościelny. Co oferował Lech K., brat bohatera serialu "Nieświęty"? W TOK FM opowiedziała o tym autorka Anna Sobolewska.

różaniec
różaniec
fot. Filip Naumienko/REPORTER
  • Serial TOK FM "Nieświęty" przedstawia historię Piotra N., Polaka, który osiągnął wysoką pozycję w azjatyckiej mafii, wykorzystując związki wyznaniowe do prania pieniędzy;
  • MSWiA przyznaje, że w Polsce brak jest kontroli nad związkami wyznaniowymi i Kościołami;
  • Lech K. umożliwiał pomoc w zatrudnieniu pracowników w Kościele dzięki zgłoszeniu ich do ZUS-u jako misjonarzy - wyjaśniła w TOK FM Anna Sobolewska, autorka serialu "Nieświęty".

Na początku grudnia funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali 12 osób podejrzewanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Jej członkowie mieli wykorzystywać działalność związków wyznaniowych do oszustw, wyłudzeń oraz prania pieniędzy. Wśród zatrzymanych jest były już przełożony gminy wyznaniowej Lech K., który po tym, jak został w ub.r. wykluczony z Kościoła Naturalnego, od kilku miesięcy związany był z Ambasadą Misji Miłosierdzia w Szczecinie.  Kościół Naturalny i jego założyciele byli bohaterami cyklu podcastów "Nieświęty" w TOK FM, a sam Lech K. to brat tytułowego "nieświętego, Piotra K.

- Bohater "Nieświętego" prał pieniądze azjatyckiej mafii za pomocą związków wyznaniowych. W toku pracy nad serialem dotarłam do brata mojego bohatera, Lecha K. - powiedziała w weekendowym "Poranku TOK FM" Anna Sobolewska, autorka serialu.

To właśnie Lech K. - jak tłumaczyła dziennikarka - jest osobą, która była głównym organizatorem szczecińskiego procederu w Kościele Naturalnym. - Widać, że Kościoły można wykorzystywać do prania pieniędzy - skomentowała rozmówczyni Piotra Jaśkowiaka.

- Kościoły korzystają z licznych ulg. Lech K. łączył przedsiębiorców, również grupy przestępcze, ze związkami wyznaniowymi. Oferował np. możliwość tworzenia spółki w Kościele, dzięki czemu można zadeklarować, że zysk z działalności biznesowej przeznacza się na cele kultu religijnego - wyjaśniła Anna Sobolewska. To, jak dodała, oznacza m.in. uniknięcie płacenia podatku CIT. - Oczywiście te pieniądze wcale nie szły na żadne cele kościelne, tylko były do podziału między samozwańczym biskupem Lechem K. a tym przedsiębiorcą - stwierdziła autorka "Nieświętego".

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Proces Brauna, przesłuchanie Rydzyka i awantura w NBP. Nadal myślisz, że jesteś na bieżąco? QUIZ

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Grzegorz Braun, lider Konfederacji Korony Polskiej stawił się w poniedziałek 8 grudnia w warszawskim sądzie na Pradze Południe. Co powiedział zaraz po sprawdzeniu listy obecności?

    To nie wszystko, co oferował Lech K. Umożliwiał on też pomoc w zatrudnieniu pracowników w Kościele dzięki zgłoszeniu ich do ZUS-u jako misjonarzy. - To pełen pakiet. Fundusz Kościelny opłaca 100 proc. składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne - dodała gościni TOK FM. W ten sposób Lech K. ściągał do Polski pracowników np. z Wenezueli, Kolumbii, Indii czy Kazachstanu. - Robiąc z nich misjonarzy ułatwiał im wjazd na terytorium Unii Europejskiej i zdobycie karty pobytu - wyjaśniła Sobolewska.

    Redakcja poleca

    Kościół Naturalny. Wyznawcy naprawdę w to wierzą?

    Sam Kościół Naturalny, jak opowiedziała gościni Piotra Jaśkowiaka, również "wzbudzała konsternację". - Kościół miał czcić matkę naturę, Gaję. Jego wyznawcy, w ramach obrzędów, mieli łączyć się z żywiołami ziemi. Uznawali Polskę za święte centrum wszechświata i miejsce mocy - wyliczyła Sobolewska, podkreślając, że wniosek zgłoszenia Kościoła do MSWiA był napisany bardzo chaotycznie.

    - Wątpliwości, czy oni rzeczywiście w to wierzą, pojawiały się od początku. Problem polega na tym, że MSWiA, rejestrując związek wyznaniowy, tego tak naprawdę nie może sprawdzać - powiedziała Anna Sobolewska.

    "Nieświęty" opowiada niesamowitą historię Piotra N. - Polaka, który wspiął się na szczyt azjatyckiej mafii.  W finałowym odcinku serialu wyjaśniamy metodę działania mężczyzny, który przejmował kontrolę nad małymi związkami wyznaniowymi i wyjaśniamy, co mu to dawało. Handel bez podatku, pracownicy jako misjonarze, za których ubezpieczenie płaci Fundusz Kościelny, przepuszczanie pieniędzy przez kościelną tacę - to wszystko miało generować potężne zyski i pozwalać na pranie pieniędzy. Pokazujemy też, że Piotr N. miał i wciąż ma naśladowców.

    Źródło: TOK FM