,
Obserwuj
Polska

Pączki z datą ważności do 2027 roku? Dietetyczka ma złe wieści. "To możliwe"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
12.02.2026 16:41

Ciasto na pączki produkowane masowo dla ogromnych marketów najczęściej jest gorszej jakości, ma bardzo dużo różnych składników, których tradycyjnie do pączka byśmy nie dodali. Na pewno mała piekarnia, która ma o wiele mniejszą liczbę pączków do wyprodukowania, po prostu włoży do tego pączka mąkę i inne składniki, które są tradycyjnie do niego wykorzystywane - mówiła w Tłusty Czwartek w TOK FM dietetyczka Magdalena Kartasińska-Kwaśnik.

Pączki (zdjęcie ilustracyjne)
Pączki (zdjęcie ilustracyjne)
fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER
  • Pączek z marketu kosztuje nawet kilkadziesiąt groszy, a z tradycyjnej cukierni - do około 20 zł. "Najlepiej zjeść jednego czy dwa pączki mniej, za trochę więcej pieniędzy, ale zjeść coś, co jest wartościowe" - radziła w TOK FM dietetyczka Magdalena Kartasińska-Kwaśnik.
  • Ekspertka ostrzegała przed pączkami z długą datą ważności. "Z całą pewnością on za kilka miesięcy również byłby podobny w smaku jak dziś. (...) Natomiast odchorujemy takiego pączka" - zaznaczyła;
  • Pączek zawiera ok. 300–400 kcal. Według gościni TOK FM nawet krótki spacer po jego zjedzeniu korzystnie wpłynie na glikemię i samopoczucie.

W Polsce w Tłusty Czwartek sprzedaje się średnio 100 milionów pączków. Dyskonty prowadzą cenowe wojny i swoje pączki oferują po kilkadziesiąt groszy, a cena spada, im więcej pączków kupimy. W tradycyjnych cukierniach za ręcznie robionego pączka trzeba zapłacić od 7 do nawet około 20 zł.

Jak zachęcała w "Pierwszym Programie" w TOK FM Magdalena Kartasińska-Kwaśnik, lepiej iść na jakość niż na ilość. - Warto wybrać tak pączka, który zawiera dobre składniki - niezależnie od tego, czy będzie to tradycyjny pączek z różą, czy bardziej wyszukany z mango lub pistacją. Sprawdzajmy składy i jakość tego, co wybieramy. Ciasto na pączki produkowane masowo dla ogromnych marketów, najczęściej jest gorszej jakości, ma bardzo dużo różnych składników, których tradycyjnie do pączka byśmy nie dodali. Na pewno mała piekarnia, która ma o wiele mniejszą liczbę pączków do wyprodukowania, po prostu włoży do tego pączka mąkę i inne składniki, które są tradycyjnie do niego wykorzystywane - wskazała dietetyczka kliniczna ze Słodkiego Zdrowia.

Po sieci krąży wideo, na którym można zobaczyć karton z pączkami z datą ważności do 2027 roku. Według ekspertki bardzo prawdopodobne jest, że nie jest to kolejny wytwór AI. - To jak najbardziej możliwe. W dzisiejszej technologii spożywczej mamy do czynienia z ogromną ilością konserwantów i środków, które będą w stanie przedłużyć trwałość pączka. Z całą pewnością on za kilka miesięcy również byłby podobny w smaku jak dziś. Być może one smakowo nam podejdą, natomiast odchorujemy takiego pączka. Najlepiej zjeść jednego czy dwa pączki mniej, za trochę więcej pieniędzy, ale zjeść coś, co jest wartościowe - wskazała rozmówczyni Wojciecha Muzala.

Pączek na diecie? "Mamy jeszcze 364 dni"

Kolejnym argumentem za tym, żeby nie przesadzić z liczbą zjedzonych w Tłusty Czwartek pączków, jest fakt, że są one bardzo kaloryczne. - Standardowy pączek ma około 300-400 kcal w zależności od tego, ile różnych dodatków w nim jest. Standardowe zapotrzebowanie energetyczne osoby w wieku 30 lat o normalnej masie ciała to jest około 2000 kilokalorii. Wobec tego taki jeden pączek potrafi mieć znaczny procentowy udział w dziennym zapotrzebowaniu - podkreśliła Magdalena Kartasińska-Kwaśnik.

Żeby spalić te kalorie - tłumaczyła dietetyczka - potrzeba trwającego od półtorej do dwóch godzin intensywnego spaceru. - To dość sporo. Natomiast pamiętajmy, że jednego pączka naprawdę nie musimy spalać, nie musimy walczyć z nim nadmiarową aktywnością fizyczną. Jeżeli mamy ochotę w takim tradycyjnym dniu sięgnąć po jednego pączka, pamiętajmy, że mamy jeszcze 364 dni w roku, w których możemy dbać o swoją dietę. Choć nawet krótki spacer po zjedzeniu pączka będzie stabilizował glikemię, będzie wpływał na nasze samopoczucie - mówiła Magdalena Kartasińska-Kwaśnik w TOK FM.

Źródło: TOK FM