Ojciec na urlopie rodzicielskim. Pracodawca pyta: "A gdzie jest matka?"
- Rośnie liczba ojców korzystających z urlopu rodzicielskiego, pokazał raport "Mama i tata w domu i w pracy", przygotowany przez fundację Share the Care i ZUS;
- Zdaniem Karoliny Andrian, prezeski fundacji, choć trend jest pozytywny, to 'jest jeszcze przestrzeń do poprawy';
- Wskazała, że rozwiązaniem mogłoby być niwelowanie luki płacowej, a także edukacja i zaangażowanie pracodawców, szczególnie tych zatrudniających przede wszystkich mężczyzn. "Nie znam ojca, który by powiedział, że był na urlopie rodzicielskim i żałuje tej decyzji" - zapewniała w TOK FM ekspertka.
W 2024 roku 64 proc. ojców skorzystało z urlopu rodzicielskiego, a 17 proc. z urlopu rodzicielskiego - wynika z raportu "Mama i tata w domu i w pracy", przygotowanego przez fundację Share the Care wspólnie z ZUS. Dla porównania przed 2023 r. jedynie 1 proc. ojców skorzystał z urlopu rodzicielskiego.
Jak mówiła w TOK FM Karolina Andrian trend jest nadal pozytywny, co widać też w danych za ostatnie pół roku. - Ale jak najbardziej jest jeszcze przestrzeń do poprawy, bo chcielibyśmy, żeby każde dziecko miało szansę na to, żeby spędzić ten czas z ojcem, albo żeby każdy ojciec miał szansę na to, żeby być z dzieckiem - zastrzegła prezeska Fundacji Share the Care.
"Jedno to mieć prawo, drugie nie bać się z niego skorzystać"
Raport "Mama i tata w domu i w pracy" pokazał także, że luka płacowa wynosi teraz 17,5 proc., z kolei luka w zasiłkach 30 proc. - Jest to może zbieg okoliczności, ale to mniej więcej tyle samo co porównanie średniej emerytury kobiety i mężczyzny. W tym ostatnim przypadku różnica także jest na poziomie około 30 proc., czasami więcej - zwróciła przy tym uwagę rozmówczyni Tomasza Setty.
Dopytywana, co można zrobić, żeby z jednej strony zniwelować te luki, a drugiej w większym stopniu zachęcać ojców do brania czynnego udziału w wychowaniu czy opiece nad małym dzieckiem, wskazała na kilka rozwiązań. Jednym mogłoby być wdrożenie dyrektywy równościowej o przejrzystości wynagrodzeń i równych wynagrodzeniach za równą płacę. Innymi z kolei edukacja i zaangażowanie pracodawców.
- Jedno to jest mieć prawo do czegoś, a drugie nie bać się z tego sprawa skorzystać. Bo na przykład, jeśli partner, mąż, ojciec idzie do swojego pracodawcy i mówi: "Dzień dobry, chciałbym wziąć urlop ojcowski czy rodzicielski", to najczęściej pojawia się pytanie: "A gdzie jest matka?", "Dlaczego nie mama bierze ten urlop?" - mówiła.
Dlatego, tłumaczyła też, przychylność pracodawców jest niezmiernie ważna, a szczególnie wśród tych, którzy zatrudniają głównie mężczyzn. - Tak, by sektor budowniczy, transportowy, produkcyjny także dostrzegł, że mężczyźni to też ojcowie. Tym bardziej, że nie znam ojca, który by powiedział, że był na urlopie rodzicielskim i żałuje tej decyzji - podkreśliła gościni TOK FM.