,
Obserwuj
Polska

Ojciec na urlopie rodzicielskim. Pracodawca pyta: "A gdzie jest matka?"

3 min. czytania
26.05.2025 20:39
Ojcowie coraz częściej decydują się na urlop rodzicielski, wynika z raportu "Mama i tata w domu i w pracy". - Jedno to jest mieć prawo, a drugie nie bać się z niego skorzystać. Bo, np. jeśli partner idzie do pracodawcy i mówi: "Dzień dobry, chciałbym wziąć urlop rodzicielski", to najczęściej pojawia się jednak pytanie: "A gdzie jest matka?" - skomentowała w TOK FM Karolina Andrian.
|
|
fot. Źródło: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

 

  • Rośnie liczba ojców korzystających z urlopu rodzicielskiego, pokazał raport "Mama i tata w domu i w pracy", przygotowany przez fundację Share the Care i ZUS; 
  • Zdaniem Karoliny Andrian, prezeski fundacji, choć trend jest pozytywny, to 'jest jeszcze przestrzeń do poprawy'; 
  • Wskazała, że rozwiązaniem mogłoby być niwelowanie luki płacowej, a także edukacja i zaangażowanie pracodawców, szczególnie tych zatrudniających przede wszystkich mężczyzn. "Nie znam ojca, który by powiedział, że był na urlopie rodzicielskim i żałuje tej decyzji" - zapewniała w TOK FM ekspertka.

 

W 2024 roku 64 proc. ojców skorzystało z urlopu rodzicielskiego, a 17 proc. z urlopu rodzicielskiego - wynika z raportu "Mama i tata w domu i w pracy", przygotowanego przez fundację Share the Care  wspólnie z ZUS. Dla porównania przed 2023 r. jedynie 1 proc. ojców skorzystał z urlopu rodzicielskiego. 

Jak mówiła w TOK FM Karolina Andrian trend jest nadal pozytywny, co widać też w danych za ostatnie pół roku. - Ale jak najbardziej jest jeszcze przestrzeń do poprawy, bo chcielibyśmy, żeby każde dziecko miało szansę na to, żeby spędzić ten czas z ojcem, albo żeby każdy ojciec miał szansę na to, żeby być z dzieckiem - zastrzegła prezeska Fundacji Share the Care.

"Jedno to mieć prawo, drugie nie bać się z niego skorzystać"

Raport "Mama i tata w domu i w pracy" pokazał także, że luka płacowa wynosi teraz 17,5 proc., z kolei  luka w zasiłkach 30 proc. - Jest to może zbieg okoliczności, ale to mniej więcej tyle samo co porównanie średniej emerytury kobiety i mężczyzny. W tym ostatnim przypadku różnica także jest na poziomie około 30 proc., czasami więcej - zwróciła przy tym uwagę rozmówczyni Tomasza Setty. 

Dopytywana, co można zrobić, żeby z jednej strony zniwelować te luki, a drugiej w większym stopniu zachęcać ojców do brania czynnego udziału w wychowaniu czy opiece nad małym dzieckiem, wskazała na kilka rozwiązań. Jednym mogłoby być wdrożenie dyrektywy równościowej o przejrzystości wynagrodzeń i równych wynagrodzeniach za równą płacę. Innymi z kolei edukacja i zaangażowanie pracodawców.

- Jedno to jest mieć prawo do czegoś, a drugie nie bać się z tego sprawa skorzystać. Bo na przykład, jeśli partner, mąż, ojciec idzie do swojego pracodawcy i mówi: "Dzień dobry, chciałbym wziąć urlop ojcowski czy rodzicielski", to najczęściej pojawia się pytanie: "A gdzie jest matka?", "Dlaczego nie mama bierze ten urlop?" - mówiła.

Dlatego, tłumaczyła też, przychylność pracodawców jest niezmiernie ważna, a szczególnie wśród tych, którzy zatrudniają głównie mężczyzn. - Tak, by sektor budowniczy, transportowy, produkcyjny także dostrzegł, że mężczyźni to też ojcowie. Tym bardziej, że nie znam ojca, który by powiedział, że był na urlopie rodzicielskim i żałuje tej decyzji - podkreśliła gościni TOK FM.