,
Obserwuj
Świat

Pierwszy muzułmanin w Senacie i powrót po prawie stu latach. Tak Demokraci zmienili polityczną mapę USA

7 min. czytania
04.11.2026 13:51

Pierwszy muzułmanin w amerykańskim Senacie, pierwszym czarnoskóry spiker Izby Reprezentantów, pierwsza kobieta-gubernator w Ohio - sukces kandydatów Partii Demokratycznej w wyborach połówkowych przerósł najśmielsze oczekiwania. Demokraci nie tylko odzyskali kontrolę nad Kongresem, ale odnieśli zwycięstwa w stanach, które były dla nich nieosiągalne od dziesiątków lat. W tym artykule opisujemy najciekawsze wyborcze pojedynki, ich polityczne skutki i kulisy, często brudnej, kampanii wyborczej.

Abdul El-Sayed
Abdul El-Sayed
fot. KATIE MCTIERNAN / ANADOLU / ANADOLU VIA AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jaka jest skala zwycięstwa demokratów w wyborach do Kongresu USA;
  • co to oznacza dla Donalda Trumpa;
  • dlaczego zwycięstwa polityków Partii Demokratycznej w Kansas, Teksasie i Karolinie Południowej uznaje się za historyczne;
  • kim są James Talarico, Abdul El-Sayed i Hakeem Jeffries;
  • dlaczego spot Viveka Ramaswamy'ego wymierzony w Amy Acton oburzył Amerykanów.

"Niebieskie tsunami" w Stanach Zjednoczonych. Trump został "kulawą kaczką"

Wybory połówkowe, nazywane w USA midtermami, odbywają się w połowie kadencji prezydenta, a ich wyniki - zgodnie z niepisaną tradycją - stanowią ocenę dotychczasowej działalności głowy państwa. Amerykanie wybierają wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów oraz część senatorów. Donald Trump, który w 2024 roku wrócił do Białego Domu, przez ostatnie dwa lata mógł liczyć na republikańską większość w obu izbach Kongresu.

Po wyborach sytuacja się zmieniła. Demokraci zdobyli kontrolę zarówno nad Izbą Reprezentantów, jak i Senatem. W tej drugiej izbie odnotowali co najmniej siedem ważnych zwycięstw nad republikańskimi kandydatami - między innymi w Kansas, Iowa, Teksasie, Ohio, Maine, Karolinie Północnej i Karolinie Południowej. W Izbie Reprezentantów przejęli ponad dwa tuziny mandatów, w tym w okręgach, w których Donald Trump wygrał w 2024 roku nawet dwucyfrową przewagą.

To oznacza poważne ograniczenie możliwości działania prezydenta, który w nocy z wtorku na środę stał się tzw. "kulawą kaczką" (ang."lame duck"). Demokratyczna większość będzie mogła blokować część inicjatyw legislacyjnych Trumpa, sprzeciwiać się nominacjom na ważne stanowiska państwowe, a także prowadzić dochodzenia dotyczące administracji Trumpa i jego otoczenia.

Co na to wszystko Donald Trump? Jak przyznał w rozmowie z dziennikiem "Wall Street Journal", do przegranej częściowo przyczyniła się wojna z Iranem.  - Iran był jednym z czynników - przyznał prezydent USA. W rozmowie telefonicznej z CBS News zapowiedział, że zamierza stosować prawo weta w przypadku ustaw demokratów, którym będzie przeciwny. 

Wbrew temu, czego spodziewało się wielu zarówno ekspertów, jak i internautów, Donald Trump zaakceptował wyniki wyborów i nie sugeruje, że zostały sfałszowane. Nawet pogratulował demokratom zwycięstwa. 

Kansas, Teksas, Karolina Południowa. Demokraci wygrali nawet bastionach Republikanów

Jednym z najbardziej zaskakujących rezultatów wyborów do Kongresu jest wygrana demokratów w Kansas. Kandydat tej partii Adam Hamilton pokonał republikańskiego senatora Rogera Marshalla. To szczególnie istotne, ponieważ Kansas nie wybrało demokratycznego senatora od 1932 roku. Oznacza to przerwanie trwającej 94 lata passy republikanów.

Hamilton, pastor jednego z największych kościołów metodystycznych w USA, wykorzystał między innymi niezadowolenie wyborców z sytuacji gospodarczej (szczególnie dotkliwe są wyższe ceny paliwa spowodowane rozpoczętą przez USA i Izrael wojną w Iranie) i sposób sprawowania władzy przez dotychczasowego senatora. Z badań AP wynika, że Hamilton szczególnie dobrze poradził sobie wśród młodych wyborców i osób o umiarkowanych poglądach.

Równie spektakularny rezultat demokraci osiągnęli w Teksasie. James Talarico pokonał republikańskiego prokuratora generalnego stanu Kena Paxtona i zdobył mandat senatora. To historyczne zwycięstwo -  ostatni raz polityk Partii Demokratycznej wygrał wybory do Senatu w Teksasie w 1988 roku.

Talarico to polityk zasiadający wcześniej w legislaturze stanowej i przyszły pastor kościoła prezbiteriańskiego, prowadził kampanię opartą między innymi na krytyce podziałów społecznych i przekonywaniu wyborców, że polityka nie musi polegać na wzajemnej wrogości. Jest zadeklarowanym wegetarianinem i sojusznikiem osób LGBT+.

Redakcja poleca

Ken Paxton, który przez lata pełnił funkcję prokuratora generalnego Teksasu, to jeden z najbardziej kontrowersyjnych polityków Partii Republikańskiej. W 2015 roku usłyszał zarzuty oszustwa finansowego i wprowadzania inwestorów w błąd przy pozyskiwaniu pieniędzy dla firmy technologicznej Servergy. Sprawa zakończyła się w 2024 roku ugodą, w ramach której Paxton zgodził się m.in. na prace społeczne i zapłatę odszkodowania.

Poważniejsze oskarżenia pojawiły się w 2020 roku, kiedy ośmioro jego współpracowników zgłosiło FBI podejrzenia, że wykorzystywał urząd, by pomagać swojemu znajomemu i darczyńcy kampanii, deweloperowi Nate'owi Paulowi. Chodziło m.in. o interwencje prawne na jego korzyść. Współpracownicy twierdzili również, że Paul finansował remont domu Paxtona i zatrudnił kobietę, z którą prokurator generalny miał romans. Paxton miał wcześniej rekomendować ją do pracy w firmie dewelopera. W 2023 roku te zarzuty doprowadziły do impeachmentu Paxtona w stanowej Izbie Reprezentantów. Republikański Senat Teksasu ostatecznie go jednak uniewinnił.

Podczas kampanii wyborczej republikanie próbowali zniechęcić wyborców do Talarico, kwestionując m.in. jego... orientację seksualną. Mowa m.in. o sytuacji, do której doszło podczas wystąpienia JD Vance'a na październikowym wiecu. Jeden ze zgromadzonych krzyknął do wiceprezydenta: "Kocham Cię", na co Vance odpowiedział. "Ja Ciebie też kocham, ale w zupełnie platoniczny sposób, żeby była jasność. Jestem wiceprezydentem, a nie Jamesem Talarico".

Tego rodzaju strategia nie pomogła republikanom w Teksasie. Demokraci odnieśli tam również sukcesy w wyborach do Izby Reprezentantów, między innymi na południu stanu, gdzie kandydat Bobby Pulido pokonał republikańską kongresmenkę Monicę De La Cruz.

Kolejnym zaskoczeniem jest Karolina Południowa. Demokratka Annie Andrews pokonała republikańską kandydatkę Darline Graham, która ubiegała się o pełną kadencję po objęciu stanowiska senatora w lipcu. Ten stan nie wybrał demokratycznego senatora od 1998 roku.

Iowa i Ohio. Kolejne republikańskie mandaty przechodzą w ręce Demokratów

Demokraci odnotowali również ważne zwycięstwa w Iowa. Josh Turek pokonał republikańską kandydatkę Ashley Hinson w wyborach do Senatu, przejmując mandat po odchodzącej senator Joni Ernst. To kolejny przykład sukcesu w stanie, który w 2024 roku Donald Trump wygrał przewagą 13 punktów procentowych. Turek, który w kampanii podkreślał konieczność walki z korupcją, określał swoje zwycięstwo jako dowód na to, że nawet pozornie niemożliwe do wygrania wybory można rozstrzygnąć na korzyść demokratów.

Ważne rozstrzygnięcie nastąpiło także w Ohio. Demokrata Sherrod Brown pokonał republikańskiego senatora Jona Husted'a, odzyskując mandat, który stracił w 2024 roku. Brown był wcześniej senatorem przez trzy kadencje, a jego powrót jest kolejnym sygnałem zmiany nastrojów w stanie, który w ostatnich latach wyraźnie przesunął się w stronę republikanów.

Redakcja poleca

Abdul El-Sayed przechodzi do historii. Pierwszy muzułmanin w Senacie USA

Jedną z najbardziej symbolicznych postaci wyborów do Kongresu jest Abdul El-Sayed. Demokrata wygrał wybory do Senatu w Michigan, pokonując republikanina Mike'a Rogersa. Tym samym zostanie pierwszym muzułmaninem zasiadającym w amerykańskim Senacie.

El-Sayed jest lekarzem i byłym urzędnikiem odpowiedzialnym za kwestie zdrowia publicznego w Detroit i hrabstwie Wayne. W kampanii przedstawiał się jako polityk progresywny, stawiający na poprawę sytuacji ekonomicznej zwykłych Amerykanów, powszechną opiekę zdrowotną i ograniczenie wpływów wielkiego biznesu na politykę.

Jego zwycięstwo ma jednak znaczenie nie tylko ze względu na historyczny wymiar. El-Sayed wcześniej wygrał demokratyczne prawybory, pokonując kongresmenkę Haley Stevens, która miała zdecydowanie większe zaplecze finansowe i poparcie partyjnego establishmentu. 

Redakcja poleca

W kampanii wyborczej pojawiły się również kontrowersje dotyczące jego stanowiska wobec Izraela i amerykańskiej pomocy wojskowej dla tego kraju. Przeciwnicy El-Sayeda próbowali wykorzystać te poglądy przeciwko niemu. Donald Trump i jego sojusznicy rozpowszechniali także niepoparte dowodami sugestie dotyczące jego rzekomych związków z ekstremizmem islamskim, a konkretnie Bractwem Muzułmańskim. Donald Trump podczas wieców wprost nazywał go "dżihadystą".

Co ciekawe, w końcówce kampanii Haley Stevens, mimo że jest demokratką, poparła republikańskiego rywala El-Sayeda, czyli wspomnianego Mike'a Rogersa. Nie powstrzymało to jednak zwycięzcy prawyborów przed zdobyciem mandatu.

Gdy już stało się jasne, że El-Sayed trafi do Senatu, wygłosił przemówienie, w którym odgryzł się Republikanom i zwrócił się bezpośrednio do wiceprezydenta. "JD, mój drogi, co za ironia losu że jesteś konstytucyjnie zobowiązany zaprzysiąc mnie w styczniu"  (ang. "JD, habibi, there is this delicious irony in the fact that you're constitutionally obligated to swear me in in January"). Wideo z tego wystąpienia szybko obiegło sieć.

Hakeem Jeffries - pierwszy czarnoskóry spiker Izby Reprezentantów?

Demokratyczne zwycięstwo w wyborach do Izby Reprezentantów otwiera drogę do kolejnego historycznego wydarzenia. Hakeem Jeffries, lider demokratycznej mniejszości w Izbie, jest głównym kandydatem do objęcia stanowiska spikera. Jeśli zostanie wybrany przez swoich kolegów i koleżanki po rozpoczęciu nowej kadencji Kongresu, będzie pierwszym czarnoskórym politykiem w historii USA na tym znaczącym stanowisku.

Spiker kieruje pracami Izby Reprezentantów, decyduje o jej agendzie i ma istotny wpływ na przebieg procesu legislacyjnego. Jest również drugą osobą w kolejności sukcesji prezydenckiej, zaraz po wiceprezydencie.

Jeffries reprezentuje Nowy Jork i od 2023 roku stoi na czele demokratycznej frakcji w Izbie. Wcześniej funkcję spikera sprawował republikanin Mike Johnson. Demokratyczne zwycięstwo oznacza, że Jeffries ma szansę przejąć młotek marszałkowski od swojego republikańskiego poprzednika.

Nie jest to jednak jeszcze formalnie przesądzone. Głosowanie nad wyborem spikera odbędzie się po rozpoczęciu nowej kadencji Kongresu, 3 stycznia.

Amy Acton pokonała Viveka Ramaswamy'ego. W tle spot, który oburzył Amerykę

Ważnym wydarzeniem wyborczej nocy było także zwycięstwo Amy Acton w wyborach gubernatorskich w Ohio. Demokratka pokonała Viveka Ramaswamy'ego, przedsiębiorcę i byłego kandydata na prezydenta z ramienia Republikanów, który cieszył się poparciem Donalda Trumpa.

Acton jest lekarką i byłą dyrektorką departamentu zdrowia Ohio. Zyskała rozpoznawalność podczas pandemii COVID-19, kiedy odpowiadała za stanową strategię walki z koronawirusem, współpracując z republikańskim gubernatorem Mikiem DeWine'em. Jej kampania koncentrowała się na kosztach życia, edukacji publicznej i ochronie zdrowia. Ramaswamy proponował natomiast deregulację i konserwatywne reformy dotyczące między innymi edukacji i biznesu.

Kampania Republikanów była wyjątkowo brutalna. Ramaswamy i wspierające go środowiska przeznaczyły ogromne pieniądze na reklamy wymierzone w Acton. Szczególne kontrowersje wywołał spot wykorzystujący wypowiedź matki Acton - Donny Arthur, która oczerniła swoją córkę przed kamerami. Jak okazało się później, Acton jako 12-latka była molestowana przez swojego ojczyma, męża Arthur. Gdy sprawa wyszła na jaw pod koniec lat 70., kobieta straciła prawa rodzicielskie, stanęła po stronie swojego męża i towarzyszyła mu w ukrywaniu się przed wymiarem sprawiedliwości.

Spot Ramaswamy'ego wywołał w USA ogromne oburzenie, także wśród republikanów. JD Vance również był zdegustowany, ale z innego powodu. - Muszę przyznać, że jestem trochę zniesmaczony, gdy widzę Republikanów w całym kraju, którzy marudzą na tę reklamę bardziej niż Demokraci. Przestańcie marudzić i skupcie się na wygrywaniu - skkomentował wiceprezydent.

Amy Acton jest pierwszą kobietą wybraną na gubernatora Ohio. Jej zwycięstwo oznacza również zakończenie 20-letniej przerwy w demokratycznym obsadzaniu tego urzędu. Warto jednak pamiętać, że Acton obejmie urząd w stanie, którego parlament pozostaje pod kontrolą republikanów, a to może utrudnić jej realizację części obietnic wyborczych.

Ohio nie było jedynym stanem, w którym demokraci przejęli urząd gubernatora. Zwycięstwa odnieśli również w Georgii, Iowa i Teksasie.

Posłuchaj:

Zdaniem wiceministra obrony Pawła Zalewskiego "wynik wyborów w Stanach Zjednoczonych nie powinien mieć wpływu na decyzje najważniejsze dla Polski i jej bezpieczeństwa". Gość "Poranka TOK FM" w rozmowie z Tomaszem Sekielskim przekonywał, że wśród Amerykanów panuje konsensus co do wspierania naszego kraju.

Źródło: washingtonpost.com, Assiociated Press, The Washington Post, Reuters