Trump obiecuje góry pieniędzy na technologie. Ale tym razem nie dla Muska
- Donald Trump ogłosili w Białym Domu projekt Stargate.
- Wraz z innymi firmami zainwestuje 500 mld dol. w budowę centrów danych i architekturę potrzebną do rozwoju sztucznej inteligencji.
- "Czy te pieniądze rzeczywiście są zabezpieczone, czy nie, trzeba by pytać finansistów. Jednak Elon Musk zdążył już trochę się z tego ponaśmiewać, chociaż jest przyjacielem prezydenta Trumpa" - skomentował w TOK FM prof. Michał Choraś z Politechniki Bydgoskiej.
Donald Trump ogłosił utworzenie projektu Stargate (Gwiezdne Wrota). Chce zbudować w USA centra danych i infrastrukturę związaną z rozwojem sztucznej inteligencji. Inwestycja - rozpisana na cztery lata - ma pochłonąć 500 mld dol.
- Trump nowy projekt ogłosił razem z prezesami takich firm jak OpenAi, Oracle i SoftBank. Obecni na konferencji mówili, że mają już 100 mld dol. na inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji. Ale czy te pieniądze rzeczywiście są zabezpieczone, czy nie, trzeba by pytać finansistów. Jednak Elon Musk zdążył już trochę się z tego ponaśmiewać, chociaż jest przyjacielem prezydenta Trumpa - skomentował w TOK FM prof. Michał Choraś z wydziału telekomunikacji, informatyki i elektrotechniki Politechniki Bydgoskiej.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >
"Pierwszy dzień Trumpa i już sztuczna inteligencja"
- Elon Musk jest zapleczem Trumpa właśnie w sprawie nowych technologii. Czyżby więc Trump nie robił tego co, czego Musk oczekuje? - dopytywał prowadzący "Pierwszy Program" Wojciech Muzal.
- Tego nie wiemy. Wiadomo za to, że Elon Musk, chociaż żyje dobrze z Trumpem, to nie żyje zbyt dobrze z samym (Samem - red.) Altmanem. Oni nawet mają rozprawy zaplanowane, dotyczące ich przeszłości w OpenAi - odpowiedział, nawiązując do konfliktów, do których w przeszłości dochodziło między Muskiem a Altmanem właśnie w kontekście OpenAI.
Zwrócił też uwagę, że choć o projekcie prezydent USA poinformował dopiero teraz, to prace nad budową centrów AI trwały od marca 2024 roku. - Wczoraj potwierdzono np., że pierwsza lokalizacja znajduje się w Teksasie, w miasteczku, które słynęło z rzeźb postaci z bajek. Dla nas nauczka jest taka: pierwszy dzień Trumpa i już sztuczna inteligencja - podkreślił prof. Michał Choraś.
Trump cofnął decyzję Bidena
Gość TOK FM ocenił przy tym, że Donald Trump będzie teraz w tym kontekście działał szybkimi aktami, które np. pozwolą efektywniej i szybciej budować generator energii. - Farma obliczeniowa dla sztucznej inteligencji pochłania ogromne ilości energii i dlatego musi mieć swoje własne zasilanie - tłumaczył.
Inna rzecz, jak wskazał, że kwestia rozwoju AI będzie teraz mniej regulowana. - Dowodem na to jest jeden z aktów, który prezydent Trump już zdążył cofnąć. To akt z 30 października 2023 r. wprowadzony przez prezydenta Bidena, który mówił o bezpiecznym i godnym zaufania wykorzystaniu sztucznej inteligencji - zwrócił uwagę.
Przy czym od razu zastrzegł, że sam akt i tak nie miał zbyt 'ostrych zębów'. W praktyce, jak wskazał, cofnięto np. nakaz, by firmy zgłaszały rozwijane modele sztucznej inteligencji.
- Chodzi o to, by skuteczniej walczyć z tym, co się w tym zakresie dzieje w innych krajach, w szczególności w Chinach. Ale też o to, że Stany Zjednoczone dalej chcą być supermocarstwem i panować nad światem. A widzą to teraz tak, że AI to zasób, który na to pozwoli - podsumował w TOK FM.
Trump zapowiedział wielkie deportacje, Polonia drży. 'Chce zarzucić sieć i wyłapać, ilu się da'