,
Obserwuj
Świat

Wpisujesz w google "jajka wielkanocne". Wyskakuje...porno-gra

2 min. czytania
19.04.2011 15:20
Jajka wielkanocne, króliczek czy choćby pies - wyszukiwane przez internet mogą zaprowadzić nasze dzieci w świat erotycznych ogłoszeń. Rodzice z Trójmiasta, którzy mają już za sobą trudną rozgrywkę z internetem ostrzegają: obserwujcie co w sieci znajdują najmłodsi...

- Mój synek szukał wielkanocnych gierek - opowiada jedna ze słuchaczek radia - Wpisał hasło "jajka wielkanocne". To, co pokazało się na ekranie, było typową grą o charakterze pornograficznym. Mały patrzył jak zaczarowany, był chyba w lekkim szoku - dodaje. Przyznaje, że sama była zmieszana. - Szybko wyłączyłam komputer - opowiada.

- Synek chciał psa - dodaje inna matka - Ma osiem lat i nie pozwalamy mu korzystać z internetu bez opieki, więc usiedliśmy razem. Popularny trójmiejski portal ogłoszeniowy, wpisujemy hasło "pies". Wyskoczyły same ogłoszenia, mówiąc delikatnie, towarzyskie ze słowem 'pieszczoty' - kiwa głową - Chyba dlatego, że ten wyraz ma w sobie słowo "pies". Do tego zdjęcia pań w wulgarnych pozach - dodaje słuchaczka - skończyło się na rozmowie na poważne tematy, którą oczywiście planowaliśmy, ale dopiero za jakiś czas.

- Przerabiamy ten problem często - przyznaje szkolna pedagog z Gdańska - Jedna z nauczycielek szykowała na zajęcia sportowe pompony, szukała w sieci wzoru. To, co pojawiło się na ekranie po wpisaniu hasła "pompony" właściwie rozbiło cały plan zajęć, trudno było opanować śmiejące się i przekrzykujące się dzieciaki. Dzisiaj strach wpisać w wyszukiwarkę grafiki hasło "króliczek" "myszka" czy "wielkanocna palma" - dodaje - zawsze znajdzie się coś, czego dzieci oglądać nie powinny.

- Dziecko powinno dostawać odpowiednie treści w odpowiednim wieku - tłumaczy pedagog. - Zbyt wcześnie mogą się odbić negatywnie na postrzeganiu rzeczywistości. Nie jesteśmy w stanie tego opanować. Najważniejsze to nie zostawiać dzieci sam na sam z internetem - dodaje - Jeśli już przydarzy się taka wpadka, należy wyłączyć nieprzyzwoitą stronę i koniecznie porozmawiać z dzieckiem - tłumaczy.