"Zeitenwende" słowem roku 2022 w Niemczech. Do jego kariery przyczynił się kanclerz Scholz
- Rosyjska inwazja na Ukrainę wyznacza "Zeitenwende" (punkt zwrotny, dosłownie: przełom czasów). Zagraża całemu naszemu powojennemu porządkowi - oświadczył kanclerz Scholz w słynnym już przemówieniu w Bundestagu po wybuchu wojny.
Teraz termin ten uznano w Niemczech za słowo roku 2022.
Jak zwróciła uwagę w TOK FM Anna Kwiatkowska z Ośrodka Studiów Wschodnich, kanclerzowi Niemiec słówko to nie schodzi teraz z ust. Przypomniała, że już kilkukrotnie mówił o "Zeitenwende", a pierwszy raz zrobił to trzy dni po napaści Rosji na Ukrainę. - Ale nie zgadzam się, że odnosi się do kopernikańskiego przewrotu w niemieckiej polityce. Zmiana, która tam zachodzi, jest ważna, jednak polega na samej naprawie dawnych błędów popełnionych przez Niemcy w ich strategicznej ślepocie - wskazywała.
Ekspertka przekonywała też, że wyolbrzymianie "Zeitenwende" służą w przypadku kanclerza Niemiec temu, by pokazać społeczeństwu niemieckiemu, jak dobrze działa rząd. Tymczasem jego osiągnięcia - zdaniem gościni TOK FM - nie są rewolucyjne. - Z tym rządem jest tak, że Bóg Scholzowi powiedział: "Jak chcesz mnie rozśmieszyć, to pokaż mi swoje plany" - dodała w rozmowie z Jakubem Janiszewskim.
Ponad 2000 zgłoszeń
Krótko przed końcem każdego roku jury składające się z lingwistów wybiera w Niemczech dziesięć słów roku spośród kilku tysięcy dokumentów z różnych mediów i zgłoszeń od osób z zewnątrz i sporządza listę rankingową. Wybierają terminy, które ich zdaniem miały szczególny wpływ językowy na życie polityczne, gospodarcze i społeczne w RFN w danym roku. Tym razem nadesłano ponad 2 tys. zgłoszeń, a hasła "Krieg um Frieden" (wojna o pokój) i "Gaspreisbremse" (hamulec cen gazu) zajęły drugie i trzecie miejsce - informuje telewizja ARD.
W Polsce w środę wybrano z kolei Młodzieżowe Słowo Roku 2022. Została nim "essa".
Posłuchaj: