Publikacja wyroku TK o zakazie aborcji blisko? Lempart: Jak opublikują orzeczenie, to będzie reakcja

- Jak opublikują orzeczenie, to będzie reakcja - zapowiedziała Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet w TOK FM, podkreślając przy tym, że "mgr Przyłębska nie jest prezeską Trybunału, a te trzy osoby, które udają sędziów nie są Trybunałem".
Zobacz wideo

Nie kończą się domysły, kiedy zostanie opublikowany wyrok tzw. Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Publikacji wyroku TK o zakazie aborcji chce prezydent Andrzej Duda, a Ryszard Terlecki zapowiedział, że wkrótce może do tego dojść. 

- Jak opublikują orzeczenie, to będzie reakcja - zapowiedziała Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet w "Poranku Radia TOK FM", podkreślając przy tym, że "mgr Przyłębska nie jest prezeską Trybunału, a te trzy osoby, które udają sędziów, nie są Trybunałem". 

- I tak już wygrałyśmy walkę o narrację, bo nawet wyborcy PiS wiedzą, ze to nie jest żadne wyrok i że to nie żadna mgr Przyłębska zdecydowała, tylko Jarosław Kaczyński w szczycie pandemii kazał wydać oświadczenie w sprawie aborcji - dodała.

Przekonywała, że nie "mówimy nie o wyroku, ale o czymś bezczelnym"  i to dlatego Polacy protestują, a nie tylko ze względu na sam zakaz aborcji.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Prowadzący audycję Jacek Żakowski dopytywał ją jednak, czy myśli, że ludzie się jeszcze raz obudzą. - Ta energia jeszcze trwa po miesiącach demonstracji? - powątpiewał.

- Część ludzi ma absolutne prawo poddać się, jeśli chodzi o protesty, ze względu na skalę przemocy policji. Skalę straszenia. Ludzie wiedzą, że jeśli przyjadą do Warszawy na protest, to oberwą. I nie można mieć o to pretensji - stwierdziła Marta Lempart. Zwróciła uwagę, że "te protesty już zawsze będą inne, bo jest świadomość bicia, zastraszania, kar sądowych i sanepidowskich". - I musimy to przetrwać - podkreśliła. Bardzo pochwaliła też młodych ludzi, w których wierzy, jak i w to, że oni protestować nie przestaną. - Oni nie ustąpią, nie muszę się o to martwić - mówiła o młodych. Według niej będą twardsi od starszego pokolenia "bo prosto z Unii Europejskiej trafili pod pały policyjne".

Żakowski pytał jeszcze, co będzie jej zdaniem dokładnie za rok. - Za rok w 2021 roku spotkamy się w wolnej Polsce - mówiła Lempart i przekonywała, że potrwa to już tylko kilka miesięcy.

- Żadna władza nie jest w stanie rządzić w taki sposób. Nie mogą się zebrać posiedzenia Sejmu, bo nie zawsze mają większość. Nie mogą ułożyć porządku posiedzenia, bo boją się dostać łomot - mówiła w TOK FM. 

Rozmowa zeszła jeszcze na temat ujawnienia przez TVP, że test Lempart na koronawirusa wyszedł pozytywny, czyli informacji, która podlega ochronie danych osobowych. W tej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Telewizja jej za to nie przeprosiła. - TVP w ten sposób potwierdziła, że korzysta z państwowych baz danych - stwierdziła Lempart. I dodała, że: - Największe zagrożenie, że media regionalne będą używane przeciwko lokalnym liderkom, tak jak używa TVP przeciwko mnie.

Kiedy publikacja wyroku TK? Na ulicach protesty, a premier zwleka 

Przypomnijmy, że Trybunał Konstytucyjny już 22 października uznał za niezgodne z konstytucją zapisy dopuszczające aborcję ze względu na trwałe i nieodwracalne wady płodu. Jednak dopiero opublikowanie wyroku w Dzienniku Ustaw formalnie oznacza, że stanie się obowiązującym aktem prawnym. Przez wiele tygodni, kiedy w całej Polsce odbywały się masowe demonstracje, premier zwlekał z publikacją wyroku w Dzienniku Ustaw, mimo że konstytucja nakazuje zrobić to "niezwłocznie". 

- W okresie świątecznym, kiedy każdy chce żyć z dala od polityki, spodziewam się tego typu ruchów. Wiemy, że to wzbudza mocne niepokoje społeczne, a rząd się tego boi - oceniła z kolei w TOK FM posłanka PO Agnieszka Pomaska.

DOSTĘP PREMIUM