Warto czekać na szczepionkę przeciw omikronowi czy przyjąć starą? Ekspert daje przykład Izraela

W tym tygodniu mają zapaść decyzje co do szczepień seniorów 60 plus drugą dawką przypominającą szczepionki przeciwko koronawirusowi. Koncerny medyczne cały czas pracują nad nową wakcyną, która skierowana będzie przeciwko mutacji omikron. Co zatem zrobić ze szczepieniem? - W momencie, kiedy mielibyśmy czekać pół roku czy cztery miesiące i wejść w sezon infekcyjny bez ochrony, to należałoby jednak rekomendować szczepienia "starymi szczepionkami" - wskazał w TOK FM Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych.
Zobacz wideo

Wiceminister Waldemar Kraska poinformował w poniedziałek, że w tym tygodniu mogą zapaść dalsze decyzje dotyczące drugiej dawki przypominającej. Ale mogą dotyczyć jedynie osób po 60. roku życia. Ma to być jeden z głównych tematów posiedzenia Rady ds. COVID-19, która doradza premierowi. Aktualnie IV dawka szczepień po upływie 150 dni od trzeciej dawki (tzw. boostera) jest w naszym kraju zalecana u osób w wieku co najmniej 80 lat. Zaleca się ją także osobom z osłabioną odpornością. Systematycznie zaś rośnie liczba zakażeń koronawirusem. - Minionej doby badania potwierdziły 3251 zakażeń koronawirusem, w tym 548 ponownych. Zmarło 5 osób z COVID-19 – poinformowano we wtorek na stronach rządowych. Wykonano 9915 testów w kierunku SARS-CoV-2. Tydzień temu, 12 lipca, badania potwierdziły 2035 zakażeń koronawirusem, w tym 315 ponownych. Zmarło pięć osób z COVID-19.

Zdaniem Michała Sutkowskiego, prezesa Warszawskich Lekarzy Rodzinnych i prodziekana Wydziału Medycznego ds. Rozwoju Uczelni Łazarskiego, decyzja rekomendowania szczepień powinna być oczywista. - Chciałbym zwrócić uwagę, że w niektórych państwach jak np. w Izraelu szczepienia czwartą dawką, czyli drugim boosterem, zaczęto od stycznia, a decyzję podjęto w grudniu ubiegłego roku - wskazał. Dodał, że tamtejsze badania (które prowadzono na Uniwersytecie w Tel Awiwie) dowiodły, że czwarta dawka zmniejszyła nawet o 72 proc. niebezpieczeństwo zgonu osób szczególnie narażonych. Zminimalizowała także ryzyko hospitalizacji. 

- Więc ten drugi booster, który jest w planach, powinien być przeznaczony dla osób w wieku 60 lat plus. Albo nawet, tak jak w przypadku niektórych państw jak Wielka Brytania, osobom 50 plus - ocenił Sutkowski.

Czwarta dawka. Czy czekać na nową szczepionkę?

Zdaniem rozmówcy Filipa Kekusza zasadne jest jednak w tym momencie pytanie, jaką szczepionkę przyjąć. Coraz bardziej upowszechniają się bowiem warianty wirusa omikron, a prace nad kierowanymi przeciwko nim szczepionkami są w zaawansowanym stadium. - Ten wyścig szczepionkowych zbrojeń trwa. Nie wiadomo jednak, czy zdążymy np. we wrześniu szczepić nowymi szczepionkami - ocenił Sutkowski.

I dodał, że tzw. szczepionki omikronowe są już testowane w Izraelu czy Stanach Zjednoczonych. - Dwa amerykańskie koncerny są tutaj w awangardzie. I wydaje mi się, że będą tę szczepionkę miały przygotowaną - ocenił. Wskazał jednak, że pod znakiem zapytania stoi, czy tej szczepionki wystarczy dla Europy i dla Polski. 

Lepiej więc czekać kilka miesięcy czy przyjąć czwartą dawkę już teraz? - dopytywał Filip Kekusz. - Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Chcielibyśmy oczywiście, żeby szczepionka trafiała przeciwko wariantom BA.4, BA.5 i ta nowa tak będzie działała. Natomiast w momencie, kiedy mielibyśmy czekać pół roku czy cztery miesiące, wejść w sezon infekcyjny bez ochrony, to należałoby jednak rekomendować szczepienia "starymi szczepionkami", które też okazują się być, tak jak w przypadku Izraela, bardzo skuteczne - radził ekspert. 

DOSTĘP PREMIUM