,
Obserwuj
Polska

Czy grozi nam powódź? "Sytuacja jest trudna"

oprac. MZ
2 min. czytania
24.02.2026 16:26

- Taka regularna, wielkoobszarowa powódź na szczęście nam nie grozi. Natomiast sytuacja jest trudna, bo warto zwrócić uwagę, że wiele rzek jest wciąż skutych lodem - mówił w TOK FM Michał Ceran, hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Odwilż
Odwilż
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Gwałtowna odwilż w Polsce

Odchodząca zima utrudnia życie m.in. mieszkańcom Pomorza. Topniejący śnieg zwłaszcza w głębi województwa zalewa niżej położone podwórka i wdziera się do garaży i piwnic. Nawet w miastach śnieg topnieje w takim tempie, że w wielu miejscach chodniki i parkingi wypełnione są wodą.

A wyraźną odwilż mamy w całym kraju. Do tego przed nami kilka dni z prawdziwie wiosenną temperaturą. Przed weekendem na zachodzie kraju termometry wskażą nawet 17 stopni. 

Czy grozi nam powódź?

Na ponad 20 rzekach są już przekroczone stany ostrzegawcze. Na jednej stan alarmowy. Sytuacja jest poważna, ale powinniśmy uniknąć powodzi, choć z pewnością czekają nas kolejne lokalne podtopienia – mówił w "Pierwszym programie" w TOK FM Michał Ceran, hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. 

- Taka regularna, wielkoobszarowa powódź na szczęście nam nie grozi. Natomiast sytuacja jest trudna, bo warto zwrócić uwagę, że wiele rzek jest wciąż skutych lodem. Na wielu utworzyła się pokrywa lodowa - wskazał rozmówca Wojciecha Muzala.

Jak tłumaczył, to dodatkowo będzie utrudniać odpływ wód roztopowych. - A wręcz taka pękająca pokrywa lodowa i związany z tym pochód kry może powodować spore perturbacje. Bo masy kry spływające wzdłuż rzeki w pewnym momencie mogą napotkać na jakąś przeszkodę i na niej się odkładać. Siła wody je wrzuca albo wręcz one są wpychane pod pokrywę lodową. I tworzą się wtedy incydenty zatorowe bardzo groźne. Wtedy występują gwałtowne wzrosty stanu wody. Tego się trochę boimy. Ale mamy nadzieję, że jednak ten proces przebiegu wód roztopowych będzie przebiegał płynnie - powiedział ekspert z IMGW.

Redakcja poleca

By uniknąć takich sytuacji, na Wiśle i Odrze pracowały lodołamacze. Jak przekazały Wody Polskie, akcja kruszenia lodu na największych rzekach już się zakończyła.

Źródło: TOK FM