Nie ma pracy dla Pawła Juszczyszyna. Sędzia drugi dzień nie ma wstępu na sądową salę
Rano w jednej ze spraw, gdzie miał orzekać Paweł Juszczyszyn, na sali rozpraw pojawił się inny sędzia - przewodniczący Wydziału Cywilnego Piotr Żywicki i poinformował strony o zmianie składu orzekającego. Nie zabrakło też miejsca na osobistą ocenę sytuacji. Sędzia Żywicki, jak zostało zapisane w protokole, stwierdził, że w świetle uchwały Sądu Najwyższego - Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego i krajowego. Sędzia wspomniał też, że gotowość Pawła Juszczyszyna do dalszego orzekania jest czymś całkowicie zrozumiałym. Ale prezes sądu ma możliwość zmiany sędziego referenta w przydzielonej już sprawie i tak też się stało po wtorkowej decyzji Izby Dyscyplinarnej SN, która wydała decyzję o zawieszeniu olsztyńskiego sędziego oraz obniżeniu jego wynagrodzenia o 40 procent.
Inna sędzia z sądu w Olsztynie - Elżbieta Zdunek-Szepietowska, która z kolei przejmuje sprawę Pawła Juszczyszyna z godziny 13.00 napisała już odpowiednie oświadczenie. Wskazała w nim wprost, że będzie orzekać dla dobra stron. Równocześnie podkreśliła, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem, a zarządzenie Macieja Nawackiego, prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie (przełożonego Pawła Juszczyszyna), nie ma umocowania w przepisach.
Paweł Juszczyszyn stawił się w sądzie, ale orzekać nie będzie. Przez chorobę innego sędziego
Przypomnijmy, Nawacki po decyzji Izby Dyscyplinarnej wydał zarządzenie zabraniające sędziemu Juszczyszynowi dostępu do spraw oraz sal sądowych. Sędziemu zabrano też z szafy wszystkie akta, a sprawy, które miał w swoim referacie trafiły do innych sędziów.
Sędzia i listy poparcia do KRS
Jutro (piątek 7 lutego) w Sądzie Rejonowym w Olsztynie ma się odbyć zaplanowane już wcześniej Zgromadzenie Sędziów.
Głównym tematem będzie zaopiniowanie rocznego sprawozdania sądu, ale - jak wynika z naszych informacji - pojawi się też temat sprawy Pawła Juszczyszyna, o którym chcą rozmawiać sędziowie.
Kłopoty sędziego z Olsztyna zaczęły się pod koniec 2019 roku, gdy zainteresował się listami poparcia kandydatów do nowej KRS - Paweł Juszczyszyn poprosił Kancelarię Sejmu o te dokumenty. W grudniu 2019 został po raz pierwszy zawieszony przez prezesa sądu Macieja Nawackiego, który sam zasiada w nowej KRS.
'Wyborcza' ujawnia listę poparcia do nowej KRS
Juszczyszyn nie zrezygnował z zainteresowania listami. By je zobaczyć, zdecydował się jechać do Warszawy, ale nawet w siedzibie Sejmu list nie obejrzał (choć ich ujawnienie nakazał sąd administracyjny). Pracownicy Kancelarii Sejmu tłumaczyli, że list nie pokazali, bo dostali pismo od przełożonego sędziego Juszczyszyna - sędziego Nawackiego - który cofnął mu delegację do Warszawy.
Sędzia z Olsztyna wezwał do stawienia się w sądzie szefową sejmowej kancelarii. Ale Agnieszka Kaczmarska do sądu nie pojechała - wybrała uczestnictwo w posiedzeniu jednej z sejmowych komisji. Sędzia Juszczyszyn zdecydował, że