Ukraina. Alarm przeciwlotniczy na terytorium całego kraju. Eksplozje m.in. w Kijowie. "Wysoki poziom zagrożenia"
Rosyjskie samoloty zaatakowały cele na Ukrainie, wystrzeliwując ponad 20 rakiet - powiadomił rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych Jurij Ihnat. Jak dodał, może dojść do powtórnego ataku.
Ihnat, cytowany przez ukraińską redakcję Radia Swoboda, powiedział, że ataków dokonano z bombowców strategicznych Tu-95 i Tu -160 z obwodu rostowskiego w Rosji.
- Wystrzelili ponad 20 rakiet. Możliwe, że będą kolejne (ataki). Pociski nadlatują zarówno z kierunku północnego, jak i z południa, okrążając Ukrainę i celując w obiekty infrastruktury krytycznej - powiedział Ihnat na antenie telewizji.
Media informują o odgłosach dwóch wybuchów we Lwowie na zachodzie Ukrainy, a także o atakach na Kijów, Charków, Zaporoże, obwody winnicki, czerkaski, połtawski, a także inne regiony.
W poniedziałek rano władze ogłosiły alarm przeciwlotniczy na terenie całego kraju, a w przestrzeń powietrzną Ukrainy wleciały rosyjskie pociski rakietowe, wystrzelone z rożnych kierunków.
W Kijowie wybuchy słychać było wielokrotnie. Według niepotwierdzonych informacji niektóre pociski zestrzelono, jednak są także trafienia.
Władze Charkowa potwierdziły dwukrotne trafienie pocisków w obiekty infrastruktury krytycznej.