,
Obserwuj
Świat

Tego scenariusza Chiny się boją. Dlatego Xi w Pekinie wypuszcza salwy dla Putina

AKD
2 min. czytania
17.05.2024 11:20
- To jest demonstracja mocnego antyzachodniego ostrza. Oprawa była bogata, były salwy na placu Tiananmen. Jednak wszyscy wiedzą, jaki jest balans tej relacji. On się zmienił na niekorzyść Rosji - tak wizytę Władimira Putina w Chinach komentował Jakub Jakubowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.
|
|
fot. ALEXANDER RYUMIN / AFP

Władimir Putin, który w czwartek rozpoczął dwudniową wizytę w Chinach, został przyjęty w Pekinie z pełnymi honorami wojskowymi. Chiński przywódca Xi Jinping podkreślił, że oba państwa to 'dobrzy sąsiedzi, przyjaciele i partnerzy', którzy zacieśniają dwustronne relacje. - Stosunki te nie są wymierzone przeciw nikomu - dodał Putin.

W jakim charakterze Putin odwiedził Xi Jinpinga? Jako klient zależny od Chin czy raczej równorzędny partner?

- Powód wizyty jest kurtuazyjny. Xi Jinping odwiedził Moskwę w zeszłym roku, teraz Putin się zrewanżował. To też demonstracja mocnego antyzachodniego ostrza. Oprawa była bogata, były salwy na placu Tiananmen. Jednak wszyscy wiedzą, jaki jest balans tej relacji. On się zmienił na niekorzyść Rosji w ciągu ostatnich dwóch lat - mówił Jakub Jakubowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, w 'Poranku Radia TOK FM'.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Xi Jinping jest ostrożny, jeśli chodzi o sygnały, które miałyby odbierać twarz Putinowi. On go stara się namaszczać. Chińczycy boją się scenariusza, w którym Rosja się destabilizuje. Dlatego danie Putinowi propagandowej okazji do pokazania ich jako silnych partnerów to jest świadoma polityka Pekinu. Co nie zmienia faktu, że to Pekin ma coraz więcej do powiedzenia w tej relacji - tłumaczył ekspert.

O tym aspekcie szczytu NATO mało się mówi, a skutki mogą być 'namacalne'. 'Chiny dostały jasny sygnał'

Putin na orbicie gospodarczej Chin

Jakubowski dodał, że to przede wszystkim dzięki Chinom Rosji udało się przełamać okrążenie gospodarcze, jakie roztoczył Zachód. - Może Pekin nie kupuje najwięcej ropy, ale wypełnił dużo nisz opuszczonych przez Zachód, jeśli chodzi o import, także elementów machiny wojennej. Zachodni liderzy mówią wprost, że bez chińskich komponentów i dostaw Rosja nie byłaby w stanie prowadzić tej wojny tak długo - mówił.

Jaka jest obecnie relacja gospodarcza między krajami? - Putin oddaje retoryczny pokłon Xi Jinpingowi. Chińczycy wysyłają do Rosji nie tylko procesory, przez Chiny docierają też do Rosji zachodnie komponenty, całe linie technologiczne, maszyny, obrabiarki, które budują moc produkcyjną w Rosji. Rosja wpada w orbitę gospodarczą Chin coraz głębiej i dopóki prowadzi wojnę, nie wyjdzie z tego. To jest też zamysł strategiczny Chin - stworzenie systemu gospodarczego izolowanego od USA, opierającego się sankcjom - podsumował Jakubowski.