,
Obserwuj
Świat

Sabotaż na dnie Bałtyku. Jeśli to Chińczycy, Trump może zmienić podejście do wojny

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
20.11.2024 20:30
Poważny chiński trop w sprawie przecięcia kabli na dnie Morza Bałtyckiego. Jak ocenił w TOK FM Piotr Kaszuwara, jeśli informacje się potwierdzą, "to byłoby naprawdę przełomowe wydarzenie". Sprawa może mieć poważny wpływ na działania Donalda Trumpa.
|
|
fot. Brandon Bell/ East News

Chiński statek "Yi Peng 3" jest podejrzany o przecięcie kabli telekomunikacyjnych na dnie Morza Bałtyckiego. W pobliżu chińskiego statku znajdują się jednostki duńskiej marynarki wojennej. W niedzielę i w poniedziałek doszło do uszkodzenia dwóch podmorskich kabli telekomunikacyjnych, jednego łączącego Litwę ze Szwecją oraz drugiego łączącego Finlandię z Niemcami. W obu przypadkach doszło do tego w szwedzkiej strefie ekonomicznej.

Jak ocenił w TOK FM Piotr Kaszuwara z Fundacji Przyszłość dla Ukrainy, jeżeli potwierdziłby się informacje na temat roli Chin w sprawie kabli na dnie Bałtyku, "to byłoby naprawdę przełomowe wydarzenie".

Rozmówca Jakuba Janiszewskiego przypomniał, że przecięcie kabli to jedno z serii ważnych wydarzeń, do których doszło - w związku z wojną w Ukrainie - w ostatnim czasie, po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta. Gość "Połączenie" wymienił zgodę Stanów Zjednoczonych na używanie przez Ukrainę rakiet do ostrzału celów w Rosji, przecięcie kabli, zmianę doktryny nuklearnej Rosji, którą podpisał Władimir Putin.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Wszyscy liczyli na to, że zwycięstwo Trumpa w jakiś sposób ten konflikt zamrozi. Spodziewaliśmy się złagodzenia tego konfliktu, a wszystko wygląda na jego eskalację - podkreślił ekspert.

Chiny i sabotaż na Bałtyku. Co zrobi Trump?

Sprawa kabli na dnie Bałtyku może mieć duże znaczenie dla rozwoju wypadków. A udział Chin w sabotażu jest bardzo ważny. - Wiemy, że to właśnie Chiny są dla Stanów Zjednoczonych wrogiem gospodarczym numer jeden. Było tak za poprzedniej kadencji Donalda Trumpa, jak i za kadencji Joe Bidena - przypomniał i dodał, że pierwsze informacje ze sztabu Trumpa po wygranej potwierdzały to, że nadal traktują Chiny za głównego przeciwnika.

Uszkodzenie kabli na Morzu Bałtyckim to sabotaż? 'Nikt nie wierzy, że zostały przecięte przypadkowo'

Zdaniem Piotra Kaszuwary, jeśli to Chiny okażą się winne, to Trump może zmienić "swoje podejście, nawet do wojny w Ukrainie i do samej Rosji, która jest przecież wspierana przez Chiny od dłuższego czasu na różnych płaszczyznach". To może zaważyć - jak ocenił ekspert - na tym, "jaka będzie polityka Donalda Trumpa w związku z Ukrainą i Rosją".