,
Obserwuj
Świat

Historyczne wybory na Węgrzech. To może dać zwycięstwo opozycji. "Tu coś pękło"

Aleksandra Gruszczyńska
2 min. czytania
12.04.2026 10:38

- Jeśli ludzie nie zobaczą Tiszy na pierwszym miejscu, mogą wyjść na ulicę. Tak wielkie jest oczekiwanie zmiany - tak o węgierskich wyborach mówiła w TOK FM dziennikarka OKO.press. Agata Szczęśniak.

Peter Magyar, lider opozycyjnej Tiszy
Peter Magyar, lider opozycyjnej Tiszy
fot. AP Photo/Denes Erdos

W niedzielę Węgrzy decydują o tym, kto dalej będzie rządził krajem. Po raz pierwszy od 16 lat Viktor Orban może realnie utracić władzę. Według niezależnych sondaży opozycyjna Tisza może zdobyć nawet 2/3 głosów potrzebnych do zmiany konstytucji. Jak mówiła w TOK FM przebywająca na Węgrzech dziennikarka OKO.press Agata Szczęśniak, widać ogromną mobilizację społeczeństwa. Odczucia potwierdza także rekordowo duża frekwencja, która do godziny 9:00 rano wyniosła aż 17 proc. 

- Jest jedna rzecz, która może przyczynić się do zwycięstwa Tiszy i sukcesu jej lidera Petera Magyara. Od początku kwietnia 2024 roku, Magyar wykonał gigantyczną pracę, robiąc morderczy objazd po kraju. W niektórych miejscowościach był nawet po kilka razy. To jest bardzo podstawowa metoda, ale w tym przypadku może okazać się niezwykle skuteczna - stwierdziła w "Poranku TOK FM-Weekend" Szczęśniak.

Nowa energia lidera Tiszy. "Rozwalmy razem system" 

Dziennikarka zwróciła uwagę, że wiec kończący kampanię Tiszy nie bez powodu odbył się w 200-tysięcznym Debreczynie. To właśnie w tym mieście, poczynając od 1998 roku, partia Viktora Orbana jeszcze nigdy nie przegrała. Teraz może się to jednak zmienić. 

- Oczywiście, że wiec Magyara nie był tak spektakularny, jak odbywający się w Budapeszcie wiec Orbana, ale było na nim mnóstwo ludzi. Byli obecni młodzi, całe rodziny z dziećmi, ludzie w średnim wieku. Wiec zakończył się zapaleniem pochodni, a sam Magyar prosił Węgrów, by wzięli udział w wyborach, używając hasła: Teraz albo nigdy. Mówił, że kraj stoi przed historyczną szansą i jeśli ludzie nie wykorzystają tego teraz, będą żałować. Magyar zwrócił się także do młodych, mówiąc: Rozwalmy razem system - relacjonowała Szczęśniak.

Prowadzący audycję Michał Tomasiak dopytywał, czy ten balonik nie został tak mocno napompowany, że nawet jeśli uda się obalić rządy Orbana, to i tak przyjdzie rozczarowanie rzeczywistością.
- To jest wielka tajemnica, która być może dziś nie zostanie rozstrzygnięta, bo ostateczny wynik wyborów możemy poznać nawet za tydzień - odparła Agata Szczęśniak.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Quiz tygodnia TOK FM: ile zapamiętałeś z najważniejszych wydarzeń ostatnich dni?

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Jaki był - nieoficjalny - powód decyzji Donalda Trumpa o zwolnieniu Pam Bondi ze stanowiska prokuratorki generalnej?

    Węgrzy są "wściekli i rozczarowani" Orbanem 

    Gościni TOK FM zwróciła jednak uwagę, że oczekiwanie zmiany jest tak duże, że jeśli ludzie nie zobaczą Tiszy na pierwszym miejscu, mogą nawet wyjść protestować na ulice.

    - Rozmawiałam z ludźmi, którzy od zawsze głosowali na Orbana i jego Fidesz. Oni mają już dość. Mówią, że są wściekli, rozczarowani, bo żyje się im gorzej i mają mniej pieniędzy. Do tej pory mieli takie przekonanie, że może i Fidesz kradnie, ale się dzieli. Teraz stracili to poczucie. Tu coś pękło - wyjaśniła dziennikarka OKO.press. Jak dodała, to właśnie powody ekonomiczne są głównym powodem, dla którego Węgrzy wycofali poparcie dla Orbana. 

    - To nie jest tak, że Węgrzy zgadzają się z wizją Magyara w 100 proc. Wierzą jednak, że on swoją energią, konsekwencją i wglądem w świat, trzyma w garści kluczyk do przyszłości Węgier - podsumowała. 

    Źródło: TOK FM/