,
Obserwuj
Świat

Fico pojechał do Moskwy i zniknął. Pod kancelarią premiera Słowacji zebrały się tłumy

zsz
2 min. czytania
04.01.2025 11:09
Od 14 dni nie wiadomo, gdzie jest Robert Fico, który nie pojawia się publicznie od czasu podróży do Moskwy - napisał w piątek portal gazety Dennik N. Choć nie ma go w Bratysławie, to przed siedzibą rządu zorganizowano protest.
|
|
fot. AFP/ARTEM GEODAKYAN

 

  • Premier Słowacji Robert Fico spotkał się z Władimirem Putinem na Kremlu 22 grudnia. Był to ostatni raz, kiedy Fico był widziany publicznie. Słowackie media nie wiedzą, gdzie obecnie przebywa;
  • W piątek pod siedzibą szefa rządu w Bratysławie zorganizowano protest przeciwko polityce Roberta Ficy. Podobne protesty odbędą się w przyszłym tygodniu.

 

Według dziennikarzy Dennik N, jedno z nagrań mogło powstać w luksusowym hotelu Capella w Hanoi, w apartamencie Madame Butterfly. Czytelnik portalu zwrócił uwagę na detale wskazujące, że wideo mogło być zarejestrowane właśnie tam. Dziennikarze skontaktowali się z hotelem i poprosili o połączenie z apartamentem, który mógłby wynajmować Fico. Rozmowa została przekierowana, jednak nikt nie odebrał telefonu. Recepcjonistka wyjaśniła, że osoby prawdopodobnie nie ma w pokoju.

Protesty pod kancelarią premiera w Bratysławie. "Dość Ficy"

Nieobecność Ficy w siedzibie szefa rządu nie miała bezpośredniego wpływu na demonstrację, którą w piątek wieczorem zorganizowano w Bratysławie przeciwko polityce premiera. Demonstrowano m.in. przeciwko jego spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Straż Graniczna chce ścigania Piotra Czabana. 'Traktuję to jako próbę zamknięcia mi ust'

Organizatorem protestu była inicjatywa obywatelska Pokój dla Ukrainy, a celem był sprzeciw wobec kierunku, w jakim zmierza kraj pod rządami obecnego premiera. Organizatorzy podkreślili, że Słowacja należy do Europy, a wizytą w Moskwie Fico zaprzedał demokrację na Słowacji i miejsce kraju w Unii Europejskiej. W tłumie widoczne były przygotowane specjalnie plakaty z napisem "Jesteśmy Europą" i "Zdrada". Skandowano "Nie będziemy milczeć", "Nie oddamy się Słowacji" i "Dość Ficy".

Organizatorzy zapowiedzieli, że podobne protesty odbędą się w przyszłym tygodniu w innych miastach Słowacji. 10 stycznia demonstrujący wrócą do stolicy.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>