Najem krótkoterminowy na nowych zasadach? "Wpadki, które nie powinny się zdarzyć"
Do nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich powrócił zapis umożliwiający wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym zakazywanie najmu krótkoterminowego w zarządzanych przez siebie budynkach. - Skandaliczną rzeczą było wycofanie tych części z projektu ustawy. (...) To są wpadki, które nie powinny się zdarzyć. Po wycofaniu tych zapisów ustawa była praktycznie bezzębna - komentowała w TOK FM ekspertka ds. polityki mieszkaniowej dr Alina Muzioł-Węcławowicz. Wyjaśniamy, czego dokładnie dotyczy rządowa autopoprawka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- czego dotyczy autopoprawka rządu dotycząca najmu krótkoterminowego;
- dlaczego rząd chce ograniczać najem krótkoterminowy;
- kiedy zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące zakazu najmu krótkoterminowego;
- jak decyzję rządu ocenia w TOK FM ekspertka ds. polityki mieszkaniowej dr Alina Muzioł-Węcławowicz;
- jaki jest główny problem ze skutecznością nowych przepisów.
2 września na posiedzeniu Rady Ministrów przyjęto autopoprawkę do nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich. Przywraca ona do projektu prawo gmin, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych do zakazywania najmu krótkoterminowego na podległym im terenie oraz tworzenia tzw. stref wolnych od takiej działalności.
Autopoprawka do ustawy dotycząca najmu krótkoterminowego. Co oznacza w praktyce?
Wspólnoty i spółdzielnie będą mogły podjąć uchwałę o zakazie wynajmowania mieszkań na doby w zarządzanych przez siebie budynkach. Właściciele lokali mieliby wówczas sześć miesięcy na zakończenie tego typu działalności; gminy zyskają możliwość wyznaczania obszarów, na których czasowo wyłączona zostanie możliwość prowadzenia najmu krótkoterminowego w lokalach mieszkalnych. Rada gminy podejmie decyzję na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Uchwały mogą zawierać wyjątki - np. wynajem tylko przez określoną liczbę dni w roku.
Projekt precyzuje również definicję usługi hotelarskiej: za taką uznaje się świadczenie trwające nie dłużej niż 30 dni, co jest tożsame z pojęciem "najmu krótkoterminowego".
Jak było przed autopoprawką?
Pierwotna wersja projektu ustawy przewidywała możliwość tworzenia przez gminy stref wolnych od najmu krótkoterminowego oraz przyznawała wspólnotom i spółdzielniom prawo do zakazywania takiej działalności w swoich budynkach. Jednak w wyniku autopoprawki zgłoszonej 7 lipca 2026 roku przez Ministerstwo Sportu i Turystyki te zapisy zostały usunięte z projektu.
Minister sportu i turystyki Ireneusz Raś przekonywał wówczas, że wykreślenie możliwości wprowadzania stref wolnych od najmu było zasadne, ponieważ takie rozwiązanie "nie jest konieczne", a przepisy zawarte w projekcie zapewniały mieszkańcom i samorządom wystarczające uprawnienia. Stanowisko to wywołało jednak sprzeciw w koalicji rządowej - minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wskazywała, że przyjęty projekt "daje zero praw samorządom w zakresie wyznaczania stref wolnych od Airbnb oraz zero możliwości mieszkańcom, żeby decydowali o tym, czy będą mieli za ścianą 'patohotel', który często przekształca się w jeszcze gorszą instytucję".
Obecna autopoprawka przywraca więc rozwiązania zawarte w pierwotnej wersji ustawy.
Cel i uzasadnienie zmian
Resort sportu i turystyki wskazuje, że najem krótkoterminowy, szczególnie w popularnych turystycznie miejscowościach, może mieć wpływ na codzienne życie mieszkańców - chodzi m.in. o hałas, zakłócanie ciszy nocnej czy inne zachowania naruszające porządek i poczucie bezpieczeństwa. "Nowe przepisy mają pomóc lepiej chronić spokój, bezpieczeństwo i porządek publiczny, a jednocześnie zapewnić przedsiębiorcom oferującym najem czas na dostosowanie się do nowych zasad" - przekazało MSiT.
Projekt ma zwiększyć wpływ stałych mieszkańców, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz samorządów na funkcjonowanie najmu krótkoterminowego.
Zmiany w wynajmie krótkoterminowym. Kiedy wejdą w życie?
Przepisy dające prawo wspólnotom, spółdzielniom i gminom do wprowadzania zakazów najmu krótkoterminowego mają zacząć obowiązywać 1 stycznia 2028 roku.
Ekspertka ds. rynku mieszkaniowego pozytywnie o decyzji rządu. "Ta ustawa była bezzębna"
Zadowolenia z autopoprawki, która jest właściwie powrotem do pierwotnej wersji projektu nie kryła na antenie TOK FM dr Alina Muzioł-Węcławowicz, ekspertka ds. polityki mieszkaniowej.
- Skandaliczną rzeczą było wycofanie tych części z projektu ustawy i to pokazuje, jak bardzo strona społeczna powinna kontrolować procesy legislacyjne, ponieważ to są wpadki, które nie powinny się zdarzyć. Po wycofaniu tych zapisów ustawa była praktycznie bezzębna i służyłaby tylko wykonaniu decyzji podjętych w rozporządzeniu Unii Europejskiej. Czyli de facto nakazywałaby rejestrację tego typu działalności w urzędach miast i gmin oraz nadawanie numerów identyfikacyjnych poszczególnym mieszkaniom, które są wynajmowane w formule najmu krótkoterminowego - wskazała rozmówczyni Przemysława Iwańczyka w "Przedpołudniu TOK FM".
Ekspertka za szczególnie istotny uważa zapis, zgodnie z którym gmina będzie mogła zdecydować, gdzie i w jakim zakresie najem krótkoterminowy może być ograniczony. - Tutaj pula możliwych rozwiązań jest bardzo szeroka i będzie poddana do decyzji władzom samorządowym. To jest bardzo ważne i dobre rozwiązanie - oceniła.
Jak zwrócił uwagę Przemysław Iwańczyk, "niemała część najmu krótkoterminowego istnieje poza jakąkolwiek ewidencją". Co zatem z szarą strefą? - W tej chwili w Polsce trudno jest to orzec, bo bardzo szczegółowych badań nie ma, a fakt, że tego typu działalność nie jest rejestrowana, powoduje, że całkowicie wymyka się spod nie tylko kontroli, ale również spod analizy statystycznej. Wiemy, że są operatorzy najmu krótkoterminowego, którzy rejestrują się w swoich gminach, ale to jest, moim zdaniem, minimalna część rynku. No i a podstawowym problemem pozostaje szara bądź czarna strefa - skomentowała dr Alina Muzioł-Węcławowicz w "Przedpołudniu TOK FM".
Źródło: TOK FM, TVN24, Rp.pl