Marcin Starzec
Dziennikarz
Reporter z Rzeszowa
Z TOK FM związany od 2024 roku.
Kilka lat temu w rozmowie z przyjaciółmi przyznałem, że chciałbym spróbować swoich sił w ogólnopolskim radiu. W głowie od razu pojawiło mi się logo TOK FM… no i jestem.
W swoich materiałach najchętniej opowiadam o Podkarpaciu - zwłaszcza o Bieszczadach, które fascynują mnie swoją tajemniczością, ale i pełną wyzwań codziennością mieszkańców.
Ważny (pewnie nawet najważniejszy) w mojej pracy jest dla mnie Rzeszów. Miasto, które w wyniku geopolitycznej układanki w ciągu ostatnich lat rozwija się w piekielnie szybkim tempie, co ciągnie za sobą swoje plusy i minusy, o których mówię na antenie i piszę na portalu.
Trzeci ważny punkt to odmieniane w ciągu ostatnich lat przez tysiące razy "lotnisko w Jasionce".
Prywatnie miłośnik włoskiej i polskiej piłki - dawniej marzyłem, by zostać nowym Alessandro Del Piero, dziś z dystansem przyznaję, że "plany przerwał brutalny brak talentu".Uzależniony od "Gwiezdnych Wojen", Seria A i poczciwego Uniwersum Polskiej Piłki, aż po Eurowizję.
Kontakt: marcin.starzec@tok.fm
Osiem żubrów z zagrody w Mucznem w Bieszczadach zostanie uśpionych po potwierdzeniu zakażenia gruźlicą. Badania w Puławach oraz testy terenowe dały jednoznaczne wyniki. Wojewódzki lekarz weterynarii Mirosław Weltz poprosił o zgodę na eliminację zwierząt. To najpoważniejsza sytuacja epidemiologiczna dotycząca tego gatunku w regionie od wielu lat.
Polska od lat mierzy się z pogłębiającym kryzysem demograficznym. Współczynnik dzietności należy do najniższych w Europie i - jak podkreślają eksperci - wciąż spada. Według socjologów coraz więcej młodych odkłada decyzję o założeniu rodziny, a wielu świadomie wybiera życie w pojedynkę. Kryzys pogłębia niepewność ekonomiczna, rosnące koszty życia, brak dostępnych mieszkań czy duża presja zawodowa. W tym niekorzystnym krajobrazie jeden punkt na mapie świeci wyjątkowym blaskiem.
Na Podkarpaciu potwierdzono sześć przypadków odry. W związku z sytuacją niektóre szpitale w stolicy Podkarpacia - m.in. Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Rzeszowie - wprowadził ograniczenia odwiedzin. Specjaliści apelują o szczepienia.
Choć od lat powszechnie wiadomo, że część "wielkich promocji" to jedynie chwyt marketingowy, to w ostatni piątek listopada miliony ludzi znów ruszy do sklepów - także tych internetowych. Co sprawia, że nawet rozsądni konsumenci przestają myśleć racjonalnie? Socjologowie i psychologowie mówią wprost: Black Friday działa na te same mechanizmy, które odpowiadają za emocje, nagrody i poczucie zwycięstwa.
Sprawa sprzedaży działki w Nienadowej na Podkarpaciu budzi emocje. Mariusz Król, były wicedyrektor rzeszowskiego KOWR, w krótkim czasie zarobił ponad milion złotych na transakcji z rodziną Barszczaków. Choć śledczy nie dopatrzyli się nieprawidłowości, byli właściciele ziemi nie kryją rozgoryczenia. - Czujemy się nabici w butelkę - mówią.
Prawie tysiąc hektarów lasów ochronnych w Stalowej Woli może w przyszłości zostać przeznaczonych pod inwestycje przemysłowe. To efekt decyzji podjętych jeszcze za rządów Zjednoczonej Prawicy na mocy tzw. Lex Izera - ustawy umożliwiającej przekazywanie terenów Lasów Państwowych na cele przemysłowe. Dziś, gdy część terenów jest już zabudowana, a kolejne inwestycje czekają na zgodę, narasta konflikt między władzami miasta, ekologami i politykami różnych ugrupowań.
Czy w podkarpackim oddziale Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa doszło do nadużyć? Takie pytanie od kilku dni zadają politycy koalicji rządowej. Chodzi o transakcję sprzed kilku lat, w której głównym bohaterem jest Mariusz Król - były zastępca dyrektora rzeszowskiego KOWR i radny sejmiku wojewódzkiego z ramienia PiS. W 2020 roku Król kupił 42-arową działkę rolną w Nienadowej za 256 tysięcy złotych, a już po roku sprzedał ją za... 1,7 miliona złotych.
Nakładem wydawnictwa Uniwersytetu Rzeszowskiego ukazała się książka profesora Wojciecha Cynarskiego zatytułowana: "O kulturze militarnej i kulturze fizycznej na ziemiach lechickich. Eseje hoplologiczne". Gdy publikacja ujrzała światło dzienne, w środowisku akademickim zawrzało. Dlaczego?
Nie wiadomo, kiedy i gdzie odbędzie się proces Wojciecha N., oskarżonego o zabicie wilka - gatunku objętego ścisłą ochroną. Sprawa, która od początku października znajduje się w Sądzie Rejonowym w Krośnie, utknęła w miejscu, bo kolejni sędziowie składają wnioski o wyłączenie się z jej prowadzenia. Dlaczego?
Szpital Chorób Płuc i Opieki Długoterminowej w Górnie (pow. rzeszowski) poinformował NFZ, wojewodę podkarpackiego oraz inne placówki medyczne o czasowym ograniczeniu przyjęć pacjentów z potwierdzoną gruźlicą lub jej podejrzeniem. Informacja wywołała falę niepokoju wśród chorych.
W Rzeszowie od trzech miesięcy działa pierwsze na Podkarpaciu Centrum Pomocy Dzieciom. W tym czasie do placówki trafiło już 46 dzieci i ich opiekunów. Liczba zgłoszeń rośnie z tygodnia na tydzień. - Skala zapotrzebowania przerosła nasze oczekiwania. W sensie negatywnym. Średnio co 48 godzin odbieramy nowe zgłoszenie - słyszymy w placówce.
Na Podkarpaciu pojawiły się olejomaty - specjalne urządzenia, do których mieszkańcy mogą wrzucać zużyty olej spożywczy. To nowość w regionie, która ma realnie pomóc środowisku, jak i lokalnej infrastrukturze - przede wszystkim tej kanalizacyjnej.
Jesienna fala COVID-19 stała się faktem. Główny Inspektorat Sanitarny potwierdza, że tygodniowo rejestrowanych jest już ponad 50 tysięcy zakażeń, a lekarze notują coraz więcej pacjentów z gorączką, kaszlem, bólem mięśni czy osłabieniem.
Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie znów w centrum uwagi. Jedna z fundacji postanowiła zaprosić mieszkańców do rozmowy, co zrobić z jednym z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem kontrowersyjnych symboli miasta.
Rzeszów chce potwierdzić swoją rosnącą, strategiczną rolę na mapie bezpieczeństwa Polski i wschodniej flanki NATO. Dlatego w ratuszu podpisano list intencyjny między ministrem obrony narodowej, a prezydentem miasta w sprawie relokacji jednostek wojskowych oraz budowy nowego kompleksu armii na obrzeżach Rzeszowa. Co to oznacza dla mieszkańców?