,
Obserwuj
Świat

"Głupota teorii szaleńca". Czy Trump połączy tytuły "najstarszego" i "najgorszego" w historii?

tokfm.pl
5 min. czytania
11.04.2026 15:40

Ten tydzień zdominowała informacja o zawieszeniu walk z Iranem. Najpierw prezydent Donald Trump groził, że jeśli Irańczycy nie odblokują cieśniny Ormuz, to "zniszczy całą cywilizację", ale wkrótce poinformował o dwutygodniowym zawieszeniu broni. Prasa zagraniczna jest więc pełna komentarzy w tej sprawie. Zapraszamy na autorski przegląd prasy zagranicznej Aleksandry Karasińskiej. 

Donald Trump
Donald Trump
fot. Matt Rourke/Associated Press/East News

Ta wojna stworzyła dodatkowy punkt zapalny

Zaczynamy od francuskiego dziennika "Le Monde", który w redakcyjnym komentarzu pisze: "Łatwiej jest rozpocząć wojnę niż ją zakończyć - o czym przekonał się Donald Trump na własnej skórze".

Burzliwy początek zawieszenia broni i zamieszanie wokół jego warunków dowodzą, że prezydent USA chce wydostać się z pułapki, w którą sam się wpędził, wywołując wojnę z Islamską Republiką Iranu. Wszystko wskazuje na to, że nadszedł czas, by dać dyplomacji kolejną szansę - pisze "Le Monde". Prawie sześć tygodni wyjątkowo intensywnych bombardowań obnażyło ograniczenia siły militarnej. Trump przedstawił trzy cele uzasadniające rozpoczęcie wojny: obalenie reżimu w Teheranie, zniszczenie programu nuklearnego oraz ograniczenie irańskiego potencjału balistycznego. Choć na początku kwietnia prezydent USA trąbił o całkowitym sukcesie, to rzeczywistość uparcie stawiała mu opór - komentuje "Le Monde". W Iranie reżim pokazał odporność, mimo zabicia liderów politycznych i wojskowych. Mimo sześciu tygodni wojny Amerykanom nie udało się przejąć zapasów wzbogaconego uranu. A przede wszystkim wojna stworzyła dodatkowy punkt zapalny w postaci zamknięcia strategicznej cieśniny Ormuz, co zagroziło całej światowej gospodarce.

Walczącym stronom zawsze trudno jest przejść od logiki wojny do logiki negocjacji. Reżim irański znany jest z tego, że negocjuje, żeby zyskać na czasie. Również USA nadszarpnęły swoją wiarygodność w lutym, udając, że podejmują rozmowy, mimo że już obrały drogę wojny. Porażka w negocjacjach i kontynuowanie tej wojny oznaczałoby jednak porażkę dla wszystkich.

"Trump psuje reputację starszym ludziom"

"New York Times" i pełny złośliwości komentarz Gail Collins. Tytuł tekstu: "Rozważania o osiemdziesięcioletnim Trumpie". Dziennikarka ironizuje, że prezydent Trump psuje reputację starszym ludziom.

"Pomyślcie tylko" - pisze Collins - "w czerwcu skończy 80 lat, będzie drugim urzędującym prezydentem w historii Ameryki, który osiągnął ten wiek. Dziś rekordzistą jest Joe Biden. Ale jeśli Trump dotrwa do końca drugiej kadencji, pokona go w walce o tytuł najstarszego w historii".

Tymczasem mając prawie 80 lat, Trump wciąż zaciekle walczy o tytuł najgorszego prezydenta w historii. Kiedy nie spędza czasu na krytykowaniu swojego poprzednika, nie zmienia akurat nazwy budynków, żeby nosiły jego imię, to Trump zgarnia fortunę dla członków swojej rodziny szacowaną na 1,4 miliarda dolarów - zysków z biznesów od kryptowalut po licencjonowanie jego nazwiska. Chcecie porozmawiać, czy Trump połączy tytuły "najstarszego" i "najgorszego"? Nie. Wciąż mamy przed sobą prawie trzy lata Trumpa w Białym Domu. Nie rozpamiętujcie tego. Naprawdę. Przestańcie.

"Głupota teorii szaleńca"

"Finacial Times" i tytuł: "Głupota teorii szaleńca". "Pomysł, który nie sprawdził się u Richarda Nixona, prawdopodobnie nie sprawdzi się u Donalda Trumpa" - komentuje Janan Ganesh. 

Autor przypomina, jak 55 lat temu prezydent Richard Nixon upoważnił Henry'ego Kissingera do przekazania groźby liderom komunistycznego Wietnamu, że prezydent jest niezrównoważony i może użyć broni jądrowej.

Autor tekstu pisze o teorii szaleńca, która głosi, że takie skrajne groźby mogą przeciwnika skłonić do negocjacji. "Istnieją powody, by sądzić, że ten fortel okaże się jeszcze mniej skuteczny niż za czasów Nixona" - dodaje komentator "FT".

"Tyle, że Nixon wygłaszał swoje groźby za pośrednictwem kanałów prywatnych, więc gdyby się z nich wycofał, nie straciłby twarzy przed całym światem. Groźby Trumpa, że zniszczy całą cywilizację, nie mogłyby być bardziej publiczne. Dlatego presja, by je zrealizować, jest odpowiednio większa... Dlatego blefowanie lepiej rozgrywać za zamkniętymi drzwiami" - dodaje autor.

Kolejna różnica polega na tym, że Wietnam w połowie XX wieku nie był centralnym punktem światowej gospodarki. Iran na początku XXI wieku bez wątpienia nim jest. Jeśli kilka tygodni bombardowań może wywołać najgorszy kryzys energetyczny od półwiecza, to kolejna "szalona" eskalacja może przekształcić inflację cen ropy w całkowite niedobory surowca. A to jeszcze nic, w porównaniu z możliwym eksodusem uchodźców, gdyby Iran stał się państwem upadłym.

"Trump toksyczny we Włoszech"

Zaglądamy do "Politico Europe" i tu tytuł: "Georgia Meloni odwraca się od Trumpa, próbując ratować swoją pozycję".

Włoska premierka Giorgia Meloni zdystansowała się od prezydenta USA Donalda Trumpa podczas wystąpienia w parlamencie, próbując ratować swoja pozycję po druzgocącej porażce w referendum.

"Zachód stoi na dwóch nogach: europejskiej i amerykańskiej. Jeśli nie pójdą w tym samym kierunku, grozi im paraliż" - mówiła Meloni.

Premierka powiedziała, że błędem Trumpa było nałożenie wyższych ceł na kraje, które wysłały swoje wojska na Grenlandię.

Ta reorientacja w jej polityce wobec USA nastąpiła po tym, jak jej rząd przegrał referendum w sprawie kontrowersyjnej zmiany wymiaru sprawiedliwości. Głosowanie, które dla wielu było też papierkiem lakmusowym popularności samej Meloni. Jej sojusznicy obwiniają za porażkę rosnące ceny energii spowodowane wojną w Iranie oraz jej przyjaźń z Trumpem, który postrzegany jako toksyczny nawet na włoskiej prawicy.

Węgry- wszechobecna korupcja i bieda

I jeszcze zapowiedź najważniejszego wydarzenia przyszłego tygodnia, czyli wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Orbanowi i jego partii pomaga nie tylko Rosja, ale też USA - wiceprezydent J.D. Vance, który specjalnie przyleciał do Budapesztu i prezydent Donald Trump, który chwalił Viktora Obrana przez telefon.

O tych wyborach tygodnik "Polityka" i Mateusz Mazzini pisze tak: "Trudno o lepszy przykład propagandy rozjeżdżającej się z rzeczywistością. Węgry Orbana stały się jednym z najbiedniejszych, o ile nie najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej, korupcja jest wszechobecna, a badania czy inwestycje zagraniczne to coraz częściej tylko mrzonki. Uwidacznia się z całą mocą prawdziwy motyw działalności politycznej Orbana i jego akolitów - czerpanie korzyści materialnych z władzy i utrzymanie jej wszelkimi dostępnymi środkami".

Jednym z nich jest masowa inwigilacja. Jak ujawniło konsorcjum VSquare, współpracujące z placówką badawczą CitizenLab przy University of Toronto, rząd Orbana od 2022 r. używał programu Webloc, potężnego narzędzia śledzącego użytkowników platform internetowych. Według badaczy z Toronto, którzy zyskali światową sławę, dokumentując przypadki użycia Pegasusa, Webloc nadal jest najpewniej na wyposażeniu węgierskiego wywiadu i mógł być wykorzystywany w czasie kampanii. Byłby to pierwszy przypadek zastosowania tego narzędzia na terenie Unii. Nielegalnego, bo Webloc narusza wszystkie regulacje dotyczące prywatności, na czele z flagowym projektem ochrony danych osobowych - RODO.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Quiz tygodnia TOK FM: ile zapamiętałeś z najważniejszych wydarzeń ostatnich dni?

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Jaki był - nieoficjalny - powód decyzji Donalda Trumpa o zwolnieniu Pam Bondi ze stanowiska prokuratorki generalnej?

    "Europejska armia może pomóc w naprawie NATO"

    Znów "Politico Europe". "Europejska armia może pomóc w naprawie NATO" - mówi Politico Andrius Kubilius, unijny komisarz ds. obrony. W wywiadzie litewski polityk ponawia swój apel o utworzenie unijnej armii.

    "Politico" przypomina że środowe spotkanie Sekretarza Generalnego NATO Marka Ruttego z prezydentem USA - pomimo wysiłków Ruttego, by udobruchać Trumpa - zakończyło się ostrą krytyką sojuszników z Europy.

    Trump napisał na swoich mediach społecznościowych: "NATO NIE BYŁO, GDY GO POTRZEBOWALIŚMY, I NIE BĘDZIE, JEŚLI BĘDZIEMY POTRZEBOWAĆ GO PONOWNIE". 

    Portal pisze też o nastrojach Europejczyków. Badanie opinii dla "Politico", które objęło Europejczyków - także respondentów z Polski -  pokazało, że jedynie 35 proc. ankietowanych postrzega Stany Zjednoczone jako bliskiego sojusznika lub partnera, a 60 proc. - jako konkurenta lub zagrożenie.

    Aż 76 proc. respondentów opowiadałoby się za wysłaniem wojska swojego kraju, aby pomóc sojusznikowi NATO, ale istnieje też silne poparcie dla rozwoju zdolności obronnych Europy - popiera je 86 proc. ankietowanych. Przy czym prawie 70 proc. opowiada się za utworzeniem wspólnych europejskich sił zbrojnych.

    Komentując to Kubilius powiedział że Unia powinna utworzyć własną armię. "Politico" przypomina jednak, że inni wysocy rangą urzędnicy, jak szefowa dyplomacji, Kaja Kallas, odrzucili ten pomysł.

    Źródło: TOK FM 

    Redakcja poleca