,
Obserwuj
Świat

"Trump mówi jak Putin". Mocne słowa ukraińskiej dziennikarki

Gazeta Trójmiasto
2 min. czytania
19.02.2025 21:59
Donald Trump, który deklaruje zaprowadzenie pokoju w Ukrainie, zaczyna używać w swoich wypowiedziach języka propagandy Putina. - Teraz mamy nowy zwyczaj - każdego poranka oglądamy wiadomości i sprawdzamy, co powiedział Trump - mówiła w TOK FM mieszkanka Ukrainy Lesia Vakuliuk, na co dzień dziennikarka i prezenterka ukraińskiej telewizji "Espresso".
|
|
fot. JOHN THYS / JOHN THYS/AFP/East News

Ukraińska dziennikarka. 'Trump mówi jak Putin. To jest po prostu kłamstwo'

Prezydent USA Donald Trump w środę nazwał prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego 'dyktatorem bez wyborów' i powiedział, żeby "działał szybko, bo inaczej nie będzie miał kraju". Zarzucił mu, że wykonał "okropną robotę" jako szef państwa i namówił USA na udział w "wojnie, której nie mógł wygrać".

- Amerykański prezydent mówi jak prezydent rosyjski. To wszystko słyszymy od Rosji, od Putina. I to jest po prostu kłamstwo - powiedziała w "TOK 360" Lesia Vakuliuk, dziennikarka i prezenterka ukraińskiej telewizji "Espresso".

Rozmówczyni Adama Ozgi relacjonowała, że Ukraińcy są teraz w strachu, że ich dotychczasowy główny sojusznik wypowiada się w ten sposób. - Duża liczba Ukraińców wyraża zaniepokojenie w mediach społecznościowych. Wcześniej Ukraińcy każdego poranka budzili się i od razu chcieli wiedzieć, co się dzieje w Ukrainie, gdzie uderzyły rakiety, gdzie zginęli ludzie. A teraz mamy taki nowy zwyczaj, że każdego ranka oglądamy, co powiedział Donald Trump - wskazała.

Vakuliuk podkreśliła, że w warunkach wojennych nie da się przeprowadzić uczciwych wyborów w Ukrainie. Nie wiadomo bowiem, co z terytoriami okupowanymi, z głosowaniem żołnierzy na froncie, a także czy Rosjanie nie uderzą np. w lokal wyborczy. Stanowczo podkreśliła jednak, że Trump kłamie, mówiąc, że Zełenski ma zaledwie 4-procentowe poparcie Ukraińców. Przypomniała, że według opublikowanego w środę sondażu cieszy się on zaufaniem 57 proc. ukraińskiego społeczeństwa.

Tego nie rozumie Donald Trump. 'My nie mamy alternatywnej Ukrainy'

- To co powiedział Trump, działa na Ukraińców przeciwnie. Bo on chyba nie rozumie, że to nie jest wojna Zełenskiego. I tego też nie może zrozumieć Putin. Oni myślą, że po prostu zabiorą Zełenskiego i wtedy wojna się zakończy. Ale to tak nie działa, ponieważ Ukraińcy, nawet gdyby był jakiś inny prezydent, walczyliby, bo walczą nie o Zełenskiego, walczą o Ukrainę - zaznaczyła gościni TOK FM.

'Rosja gra wysoko, Ławrow cytuje Biblię'. Czy Donald Trump ma plan B?

I dodała: - My nie mamy innej innej Ukrainy, nie mamy jakiejś alternatywnej Ukrainy, alternatywnego kraju. Mamy swój kraj i rozumiemy, że gdy przegramy tę wojnę, to po prostu Rosja tutaj wejdzie. I co wtedy będzie z nami? Co będzie z tymi żołnierzami, którzy walczyli? Co będzie z wolontariuszami? Co będzie ze mną jakoś dziennikarką, która relacjonuje tę wojnę? Oczywiście jestem dla reżimu Putina niedobrą osobą. I czeka mnie, nie wiem co. Przecież 100 lat temu Rosjanie wysyłali Ukraińców do Syberii. I to też może się wydarzyć. Więc prezydent Trump ma jakieś złe źródła, z których czerpie informacje - podsumowała Vakuliuk.