,
Obserwuj
Świat

Nie tylko TISZA i Fidesz. Wszystko, co trzeba wiedzieć przed wyborami na Węgrzech

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
7 min. czytania
10.04.2026 13:35

W niedzielę 12 kwietnia odbędą się wybory parlamentarne na Węgrzech - według wielu komentatorów - najważniejsze od upadku komunizmu. Główna walka toczy się między rządzącym od 16 lat Fideszem premiera Viktora Orbana a opozycyjną partią TISZA pod wodzą Petera Magyara. W naszym tekście znajdziesz odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące tego wydarzenia.

Viktor Orban, Peter Magyar
Viktor Orban, Peter Magyar
fot. Denes Erdos/Associated Press/East News, ATTILA KISBENEDEK/AFP/East News
  • Kiedy odbędą się wybory na Węgrzech?
  • Jakie partie w nich startują?
  • Jak wygląda ordynacja wyborcza?
  • Co wynika z sondaży?
  • Kto będzie obserwował wybory na Węgrzech?
  • Kiedy zostaną ogłoszone wyniki?

Kiedy odbędą się wybory na Węgrzech?

Wybory na Węgrzech odbędą się w niedzielę 12 kwietnia 2026 roku. Lokale wyborcze będą otwarte w godzinach 6:00-19:00 czasu środkowoeuropejskiego (CEST).

Wybory na Węgrzech. Jakie partie startują?

Węgrzy wybiorą członków Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules) - jednoizbowego organu stanowiącego najwyższą władzę ustawodawczą w państwie. Tworzy go 199 posłów, z których 106 jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list partyjnych. W każdym okręgu wygrywa ten, kto zdobędzie najwięcej głosów, nawet bez uzyskania większości.

Do głównych zadań Zgromadzenia Narodowego należy uchwalanie prawa, sprawowanie kontroli nad działaniami rządu oraz podejmowanie najważniejszych decyzji państwowych, takich jak przyjmowanie budżetu czy kształtowanie polityki zagranicznej. Kadencja posłów trwa cztery lata.

Quiz: Quiz tygodnia TOK FM: ile zapamiętałeś z najważniejszych wydarzeń ostatnich dni?

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Jaki był - nieoficjalny - powód decyzji Donalda Trumpa o zwolnieniu Pam Bondi ze stanowiska prokuratorki generalnej?

    Do udziału w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech zarejestrowało się pięć list partyjnych oraz 12 list węgierskich mniejszości.

    1. Fidesz-KDNP (Fidesz oraz Chrześcijańsko‑Demokratyczna Partia Ludowa) - koalicja rządząca

    Koalicja Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) rządzi Węgrami nieprzerwanie od 2010 roku z premierem Orbanem na czele. Koalicja posiada obecnie 135 miejsc w 199-osobowym Zgromadzeniu Narodowym, z których 119 mandatów przypada Fideszowi, a 16 - KDNP.

    Fidesz, Związek Młodych Demokratów, powstał w 1988 roku jako partia liberalna, która z czasem zmieniła orientację na narodową i konserwatywną. Partia zdobyła w 1990 roku 22 mandaty. Orban został jej liderem w 1993 roku. Pięć lat później ugrupowanie zwyciężyło w wyborach, a Orban w wieku 35 lat został najmłodszym premierem w Europie. Rok później wprowadził Węgry do NATO. Fidesz przegrał następnie dwa głosowania - w latach 2002 i 2006 - i wrócił do władzy dopiero w 2010 roku.

    Fidesz i jej lider opowiadają się za modelem "państwa nieliberalnego", eksponując tematy suwerenności narodowej i jedności kulturowej, bazującej na tradycji chrześcijańskiej. Partia kładzie nacisk na "ciągłość i stabilność" w obliczu napięć geopolitycznych, szczególnie w związku z wojną na Ukrainie. Orban przedstawia swoje przywództwo jako kluczowe dla uniknięcia uwikłania Węgier w konflikt.

    Centralnym filarem dyskursu Fideszu jest opór wobec rzekomej ingerencji zewnętrznej, zwłaszcza ze strony instytucji UE. Obejmuje to sprzeciw wobec unijnej polityki migracyjnej, zastrzeżeń Brukseli wobec standardów praworządności na Węgrzech oraz polityki odchodzenia od rosyjskich surowców energetycznych.

    Fidesz przypomina też o wprowadzonych za swoich rządów ulgach i świadczeniach socjalnych - dodatkowych emeryturach czy zwolnieniach z podatków dla matek.

    2. TISZA (Partia Szacunku i Wolności)

    Partia Szacunku i Wolności (TISZA) powstała w 2020 roku jako proeuropejskie ugrupowanie centroprawicowe. Poważnym aktorem węgierskiej sceny politycznej została jednak dopiero w 2024 roku, kiedy stery nad nią przejął Magyar - były już wtedy działacz Fideszu, który zaczął zdobywać szerszą rozpoznawalność, gdy na jaw wyszło, że prezydentka Węgier Katalin Novak ułaskawiła osobę skazaną za tuszowanie pedofilii.

    Redakcja poleca

    Polityk prezentuje ugrupowanie jako siłę dążącą do odsunięcia od władzy premiera Orbana, unikając przypisania ideologicznego, by przyciągnąć jak najszerszy elektorat. W zaprezentowanym w lutym programie partii obiecano nie podnosić podatku PIT, odmrozić fundusze unijne, odbudować rządy prawa, prowadzić prozachodnią politykę zagraniczną oraz odbudować opiekę zdrowotną, oświatę i system socjalny.

    W programie ugrupowania znalazły się też obietnice obniżenia innych podatków, w tym do zera od leków na receptę, a także zwiększenia świadczeń socjalnych i utrzymania 13. i 14. emerytury, wprowadzonych przez rząd Orbana.

    Magyar zapowiedział też m.in. wprowadzenie limitu dwóch kadencji na stanowisku premiera czy stopniowe odchodzenie od rosyjskiej energii.

    3. Mi Hazank (Ruch Naszej Ojczyzny)

    Mi Hazank - według przedwyborczych sondaży - jest jedyną partią poza Tiszą i Fideszem, która ma szanse wejść do parlamentu. Media przewidują dla ugrupowania od pięciu do sześciu mandatów w przyszłym Zgromadzeniu Narodowym.

    Partia została założona w 2018 roku przez byłych członków skrajnie prawicowego Jobbiku. Ugrupowanie wzywa do Huxitu - wyjścia Węgier z UE, argumentując, że Wspólnota podważa suwerenność i interesy narodowe Węgier. Partia opowiada się też za ściślejszą kontrolą granic, wspieraniem rodzimego biznesu i ochroną "wartości tradycyjnych". Lider Mi Hazank Laszlo Toroczkai podkreślił w marcu, że partia nie wejdzie po wyborach w żadną koalicję, ale "będzie myśleć o tym, jak w inny sposób narzucić swoją wolę parlamentowi".

    4. Koalicja Demokratyczna

    Koalicja Demokratyczna (węg. Demokratikus Koalíció, DK) to węgierska centrolewicowa, proeuropejska partia, wywodząca się z rozłamu w Węgierskiej Partii Socjalistycznej i założona przez byłego premiera Ferencego Gyurcsánya. DK pozycjonuje się jako wyraźna przeciwwaga wobec rządzącego Fideszu, opierając się na programie socjaldemokratycznym, z naciskiem na integrację z UE, ochronę praworządności i demokratycznych instytucji.

    W sondażach przed wyborami 2026 roku Koalicja Demokratyczna plasuje się w środku lub na końcu szczebla popularności, zwykle poniżej 5‑procentowego progu.

    Redakcja poleca

    5. Węgierska Partia Psa o Dwóch Ogonach

    Węgierska Partia Psa o Dwóch Ogonach (Magyar Kétfarkú Kutya Párt - MKKP) to partia polityczna, założona w 2006 roku, a formalnie zarejestrowana w 2014 roku. Jej program ma satyryczny charakter - MKKP obejmuje obietnice takie jak m.in. "dwa zachody słońca dziennie", "zakaz chorób", "darmowe piwo dla wszystkich" czy "zamiana Budapesztu w drugą Wenecję".

    W 2022 roku zdobyła ok. 3,3 procent głosów, co wystarczyło do uzyskania publicznego finansowania, ale nie pozwoliło na wejście do parlamentu.

    Do startu w niedzielnych wyborach zarejestrowało się też 12 list mniejszości narodowych. Obywatele należący do dowolnej z 13 zarejestrowanych mniejszości mogą zdecydować się na głosowanie na listę narodowościową zamiast na ogólnokrajowe listy partyjne. Nadal mają dwa głosy, tak jak każdy inny obywatel Węgier - jeden na kandydata w okręgu jednomandatowym i jeden na listę narodowościową.

    Do uzyskania mandatu z listy narodowościowej potrzebnych jest mniej głosów niż z listy partyjnej, jednak - jak podkreśla w swojej analizie ośrodek Political Capital - realną szansę na wejście do parlamentu mają jedynie mniejszości romska i niemiecka.

    Jak wygląda ordynacja wyborcza?

    Rząd Viktora Orbana w 2011 r. zmniejszył liczbę posłów w węgierskim parlamencie z 286 do 199, a system wyborczy przebudowano tak, że większość mandatów (53,3 proc.) pochodzi z jednomandatowych okręgów, gdzie wygrywa kandydat z największą liczbą głosów. Okręgi są nierówne liczebnie - mniejsze, często prorządowe, mają większą wagę głosu niż większe, zwykle opozycyjne, a część z nich nie spełnia standardów równości. Według OBWE i ekspertów system faworyzuje rządzący Fidesz, który dzięki silnemu poparciu na wsi zdobywa większość mandatów, mimo że różnice w głosach bywają niewielkie. Dodatkowo wpływ na wyniki może mieć wprowadzona w 2021 r. możliwość rejestrowania się wyborców w dowolnym okręgu ("turystyka wyborcza"). Co istotne, na Węgrzech - w odróżnieniu do Polski - nie obowiązuje cisza wyborcza.

    Co mówią sondaże?

    Choć sondaże prorządowe pokazują przewagę Fideszu, to te przygotowane przez niezależne ośrodki w większości wskazują, że niedzielne wybory na Węgrzech może wygrać TISZA. Wśród zdecydowanych wyborców ma przewagę nawet 20 pkt. proc. nad rządzącym od szesnastu lat Fideszem.

    To m.in efekt aktywności lidera opozycji Petera Magyara, który organizował w trakcie kampanii wyborczej nawet sześć wieców dziennie. - Dotarł do różnych zakątków, do których nie docierali politycy Fideszu, zwłaszcza ci pierwszoplanowi. Także te liczne wizyty i bezpośredni kontakt z wyborcami pozwoliły częściowo przełamać monopol komunikacyjny Fideszu w tych mniejszych ośrodkach - mówiła w TOK FM Ilona Gizińska z Ośrodka Studiów Wschodnich.

    Redakcja poleca

    Kto będzie obserwował wybory?

    Wybory parlamentarne na Węgrzech będą monitorowane przez obserwatorów OBWE, organizacje pozarządowe oraz międzynarodową misję skrajnie prawicowej i ultrakonserwatywnej polskiej fundacji Ordo Iuris. Misja OBWE (ODIHR) obejmuje kilkudziesięciu ekspertów i obserwatorów długoterminowych oraz ok. 200 obserwatorów krótkoterminowych, którzy będą nadzorować głosowanie i liczenie głosów w całym kraju. Wnioski z obserwacji zostaną przedstawione dzień po wyborach.

    Wybory będą monitorować również lokalni wolontariusze. Rekrutuje ich m.in. organizacja obywatelska De!Akciokozosseg, która podkreśliła, że w celu zapewnienia uczciwości wyborów konieczne jest rozmieszczenie co najmniej 10 niezależnych obserwatorów w każdym lokalu wyborczym.

    Kiedy wyniki wyborów?

    Pierwsze wstępne dane, zaczną pojawiać się godzinę po zamknięciu lokali wyborczych, czyli około godziny 20:00. Wtedy Narodowe Biuro Wyborcze zaczyna publikować wyniki wraz z informacją, jaki procent głosów został już przeliczony. W ciągu nocy zwykle policzonych zostaje ponad 90 proc. głosów oddanych w kraju, co oznacza, że wtedy można już wyczytać ewentualnego zwycięzcę.

    Oficjalne wyniki, uwzględniające wszystkie głosy, w tym te z zagranicy, mogą być znane dopiero w kolejnych dniach po wyborach. Według obowiązujących przepisów cały proces może potrwać nawet do 18 kwietnia, czyli sześć dni po głosowaniu, co oznacza, że ostateczne rezultaty wyborów parlamentarnych na Węgrzech mogą zostać ogłoszone dopiero w sobotę 18 kwietnia.

    Posłuchaj:

    Tomasz Bielecki z Polityki Insight w TOK FM analizował stawkę zbliżających się wyborów na Węgrzech z perspektywy instytucji unijnych. Ekspert wyjaśnia, dlaczego ewentualne przejęcie władzy przez opozycyjnego kandydata Petera Magyara budzi w Brukseli nie tylko nadzieje, ale też obawy polityczne - nowy lider unikał w kampanii kwestii europejskich, a jego ewentualny rząd będzie miał niezwykle mało czasu na uratowanie 17 miliardów euro zamrożonych środków z KPO i polityki spójności.

    W "Poranku TOK FM" rozmawialiśmy o nadchodzących wyborach na Węgrzech i możliwym przełomie po latach dominacji Viktora Orbana. Gościem audycji był dr Andrzej Sadecki z Ośrodka Studiów Wschodnich, który analizował mechanizmy utrzymywania władzy przez Fidesz - od znaczenia głosów diaspory, przez jednomandatowe okręgi wyborcze, po kontrowersje związane z kupowaniem poparcia na prowincji. Choć system sprzyja rządzącym, sondaże wskazują na realną szansę zwycięstwa opozycyjnej TISZY. Jeśli tak się stanie, jak podkreślił ekspert, Viktor Orban może zrobić wszystko, by utrudnić nowej władzy przejęcie rządów. W rozmowie przyglądaliśmy się też nastrojom społecznym: zmęczeniu po 16 latach rządów, końcu okresu względnego dobrobytu i skutkom wysokiej inflacji, która szczególnie dotknęła Węgrów w ostatnich latach. Czy młodsze pokolenie rzeczywiście odwraca się od Viktora Orbana? I co ewentualna porażka oznaczałaby dla jego pozycji wewnątrz Fideszu?

    Źródło: PAP, TOK FM, Wikipedia